Rozpędzone Artifex Mundi nie przestaje serwować konsolowym graczom swoich produkcji. Kolejny port, który ograć mogliśmy już jakiś czas temu na komputerach i smartfonach trafił na wirtualne półki PlayStation Store. Tym razem jest to kontynuacja jednej z ciekawszych serii polskiego wydawcy, czyli Eventide 2: Sorcerer’s Mirror.

Eventide 2: Sorcerer’s Mirror opowiada kolejną przygodę znanej z pierwszej odsłony serii Mary Gilbert. Trzon fabuły zupełnie nie uległ zmianie. Botaniczka po raz kolejny musi uratować bliską krewną. Tym razem pecha miała jej siostrzenica Jenny. Nową historię rozpoczyna ich wspólna wspinaczka górska, którą swoimi niecnymi planami pokrzyżował legendarny Mistrz Twardowski i jego pomagierzy. Wkrótce po tych wydarzeniach trafiamy do odciętej od cywilizacji średniowiecznej wioski. Tereny nieznające współczesnych technologii są schronieniem dla prostych ludzi, a także magicznych stworzeń takich jak chochliki. Ziemie należą natomiast do wspomnianego wcześniej czarnoksiężnika Twardowskiego. Postać szlachcica i jego historia zostały bardzo swobodnie zinterpretowane przez twórców. Świadczy o tym, chociażby obecność innej znanej postaci — Janosika.

Eventide 2

Czy zaskoczy kogoś, jeśli powiem, że Eventide 2: Sorcerer’s Mirror to kolejna produkcja z gatunku Hidden Object Puzzle Adventure? Po raz kolejny Artifex Mundi serwuje solidnego przedstawiciela HOPA, czyli gry łączącej klasyczne point’nclick z poszukiwaniem ukrytych na ekranie przedmiotów. Warto zauważyć dość ciekawą cechę, którą udało się przemycić w tej produkcji. Mianowicie twórcy tym razem pozwolili graczom delikatnie wpływać swoimi decyzjami na toczącą się fabułę. Lustro Czarnoksiężnika oferuje oczywiście rozmaite zagadki logiczne oraz zadania oparte na używaniu znalezionych w trakcie przeszukiwania stałych scenerii obiektów. Eventide 2 to produkcja stworzona dla tak zwanych niedzielnych graczy. Zagadki skonstruowane zostały tak, by nie zaciąć się na dłużej niż kilka minut. Nawet jeśli utkniemy gdzieś na dłużej, z pomocą przychodzi system podpowiedzi, który dosłownie poprowadzi nas od filmiku rozpoczynającego produkcję po napisy końcowe. Te ostatnie zobaczymy po niecałych trzech godzinach, co nie należy do najlepszych wiadomości.

Eventide 2

Omawiając jakość oprawy audiowizualnej, nie napiszę niczego odkrywczego. Melodie zostały idealnie wpasowane w otaczające nas scenerie, a zarazem na tyle nijakie, że nie będą zapamiętane ani pozytywnie, ani negatywnie. Przedstawione śliczne, bogate w detale widoki cieszą oczy, dopóki, nie zobaczymy dowolnej animacji postaci. Ruch jest kompletnie nienaturalny, a same twarze najzwyczajniej brzydkie. Cóż, to jest już chyba cecha rozpoznawcza gier wydawanych przez Artifex Mundi.

Eventide 2

Eventide 2: Sorcerer’s Mirror to kolejny idealnie odcięty kupon od dotychczasowego portfolio wydawcy. Fani gatunku oraz niedzielni gracze z pewnością będą zachwyceni. Pozostali? Niestety, nie wróżę pośród nich wielkiego zainteresowania. Lustro Czarnoksiężnika, choć fabularnie wciąga, jest najzwyczajniej za krótkie i zbyt proste. Jako gracza martwi mnie także usilne przenoszenie starych tytułów, które od swej pierwotnej premiery z pewnością na siebie zarobiły. Co więcej produkcja, w którą przyjemnie się gra, miziając wyświetlacz telefonu palcem, niekoniecznie pasuje do charakteru sprzętów, jakimi są konsole stacjonarne.