Niegdyś złote dziecko Disneya, dziś bożyszcze nastolatek. Zac Efron po rozstaniu z korporacją sygnowaną wizerunkiem Myszki Miki znalazł dla siebie niszę. Choć aktor niejednokrotnie na ekranie pokazywał swoje wokalno-taneczne umiejętności, nie poszedł w muzyczny biznes jak inne gwiazdki Disneya z Seleną Gomez i Miley Cyrus na czele. Swoje umiejętności wykorzystuje aby rozbawić ludzi i dać im trochę rozrywki w kolejnych komediach z jego udziałem. Jeżeli ktoś choruje po każdej produkcji z Efronem i sadza młodego aktora na jednej ławce wstydu z Adamem Sandlerem czy Benem Stillerem, to najnowszy film Jake’a Szymanskiego może być remedium na dotychczasowe problemy.

1

Dave (Zac Efron) i Mike (Adam DeVine) prowadzą własny biznes, gdzie próbują upchnąć pokłady taniego alkoholu wszystkim barom, na jakie natrafią na swojej drodze. Wiecznie infantylni imprezowicze bez większych perspektyw będą musieli stanąć przed nie lada wyzwaniem – znalezieniem miłych i poukładanych partnerek na ślub siostry Jeanie (Sugar Lyn Beard). Każda dotychczasowa rodzinna impreza z ich udziałem kończyła się ogromną katastrofą, dlatego tym razem ma być inaczej. Ogłaszają casting na partnerki na ślub, które zabiorą na Hawaje i opłacą wszelkie koszty. Tatiana (Aubrey Plaza) i Alice (Anna Kendrick) knują plan, dzięki któremu pojadą na wymarzone wakacje na Hawaje. Bracia nie wiedzą, że dziewczyny nie są tymi, za które się podają.

Siłą „Randki na weselu” jest prawdziwą chemią między Aubrey Plazą a Anną Kendrick. Pierwsza z dziewczyn znana jest z podobnych ról, gdzie w serialu „Parks and Recreation” czy ostatnio „Co ty wiesz o moim dziadku” (zagrała u boku Zaca Efrona) grała pokręcone imprezowiczki spragnione gorącego seksu. Dla Anny Kendrick to pierwsza tak szalona rola. Aktorka unikała do tej pory angażu w tego typu produkcjach, a jej komediowy wizerunek oparty był jedynie na obu częściach „Pitch Perfect”. Pomimo tego panie szybko odnalazły ze sobą wspólny język, co doskonale widać na ekranie. Nic dziwnego, że niemal cała środkowa część filmu poświęcona jest właśnie kolejnym niewybrednym żartom Tatiany i Alice. Jeżeli ktoś spodziewał się, że Zac Efron i Adam DeVine skradną całe show, to mocno się zawiodą, bo Plaza i Kendrick rządzą w tym filmie.

2

Zwiastuny sugerowały jeżdżącą po bandzie komedię, pełną żartów o seksie i narkotykach i dokładnie „Randka na weselu” taka jest. Z niezrozumianych przeze mnie przyczyn kilka naprawdę udanych gagów ze zwiastuna nie znalazło się w filmie, ale mimo tego produkcja wypełniona jest niezłym humorem, który powinien rozruszać nawet największego ponuraka. Jak często w tego typu filmach bywa, nic nie umywa się do nieudanych scen, które ubarwiają napisy końcowe.

3

„Randka na weselu” to kolejna po „Złych mamuśkach” udana amerykańska komedia pełna pozytywnego nastroju i niezłego humoru, idealna na wypad do kina w upalne wakacyjne dni. Nawet jeżeli scenariusz czasem nie domaga, a obowiązkowy dramat dodany jest nieco na siłę, to i tak będziecie się na tym weselu świetnie bawić.

7/10

promocja