W growym półświatku każdy znajdzie dla siebie coś co pomoże mu utonąć w wirtualnej rzeczywistości. Jednakże obok tych czysto rozrywkowych, „kradnących czas” produkcji, istnieje jeszcze jeden gatunek – gry edukacyjne. Produkcje, które pod płaszczykiem rozrywkowej otoczki, skrywają konkretne źródło wiedzy. Do takich gier zalicza się Coffee Noir od Doji Academy.

Arthur Oliver, londyński prywatny detektyw, na prośbę Clariber Kersey, córki zaginionego przedsiębiorcy, Richarda Kersey’a, podejmuje się rozwiązania zagadki tajemniczego zniknięcia ojca Clariber. Jako, że podejrzenia padają na biznesmenów, z którymi Richard Kersey handlował kawą, detektyw Arthur Oliver będzie musiał wcielić się w rolę kawowego przedsiębiorcy i poprzez prowadzenie tytułowego Coffee Noir, przystąpić do rozwiązywania mrocznej zagadki.

Coffee Noir to przeglądarkowa, detektywistyczna gra biznesowa, która dzięki niezwykle rozbudowanej mechanice ma przybliżyć nam tajniki prowadzenia własnej firmy. Cała rozgrywka okraszona jest komiksową stylistyką noir, na którą składają się charakterystyczne rysunki postaci i lokacji, oraz klimatyczna jazzowa ścieżka dźwiękowa. Do stylistyki noir wpisuje się także detektywistyczna otoczka fabularna, która mimo, że z oczywistych względów nie jest zbyt rozbudowana, to w Coffee Noir pełni kluczową rolę, którą później postaram się wyjaśnić.

Pierwsze chwile z Coffee Noir potrafią przyprawić o zawrót głowy!

Mechanika rozgrywki jest bardzo rozbudowana. Już pierwszy kontakt z samym samouczkiem potrafi przyprawić o zawrót głowy. Gra w założeniu ma przekazywać wiedzę z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem, sprzedaży, finansów, a przede wszystkim negocjacji handlowych. W związku z powyższym nie jest to prosta gra ekonomiczna, do której można przysiąść w piątkowy wieczór, poklikać kilka razy i „z piwem w ręku” obserwować jak nasza firma prosperuje. Coffee Noir to rozbudowana gra edukacyjna, przy której naprawdę trzeba się skupić.

Po szybkim rzucie oka na ekran główny całość wydaje się „lekko” skomplikowana. Mamy dostęp do masy zakładek, odpowiedzialnych za funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Produkcja, sprzedaż, marketing, finanse, zarządzanie czy HR – po kliknięciu, w każdą z osobna ukazuje nam się jeszcze więcej opcji, informacji i suwaków z liczbami, na które trzeba zwracać uwagę. I tak np. przy produkcji musimy uważać na koszty i możliwości produkcyjne. By zwiększyć dochód możemy np. zmodernizować linię produkcyjną, co pozwoli na tańszą produkcję większej ilości kawy.

Coffee Noir – nie taki diabeł straszny

Dalej zajmujemy się sprzedażą, zdobywaniem nowych kontrahentów i informacji o nich, a także negocjacjami handlowymi i zawieraniem umów. Niezbędne będzie także prowadzenie kampanii marketingowych, zatrudnianie i szkolenie pracowników, jak i również przydzielanie ich do określonych obowiązków z uwzględnieniem czasu pracy. Wszystkie te elementy rozgrywki, czynią z Coffee Noir swoisty „symulator” biznesmena, przedsiębiorcy, który musi bacznie uważać jak prowadzi firmę.

Masa danych liczbowych, suwaków, informacji, a przy tym ciągłe klikanie i klikanie. Śmiem twierdzić, że takie połączenie zabiło by chęć gry nawet w najbardziej zdeterminowanym graczu. Jednakże tutaj z pomocą przychodzi klimat noir i otoczka fabularna, które łagodzą biznesowy szok i zachęcają do dalszego zagłębiania się w świat kawy. Cały interfejs zgodnie trzyma się stylistyki Noir. Komiksowe grafiki lokacji i rysunkowe postacie, w połączeniu z lekką jazzową nutą dobrze umilają rozgrywkę, czyniąc ją na swój sposób odprężającą. Detektywistyczna fabuła, skutecznie wciąga i motywuje do dalszej walki na kawowym rynku, z każdym kolejnym kontrahentem zbliżając nas do rozwiązania zagadki. Wszystkie te elementy sprawiają, że Coffee Noir jest dobrą grą edukacyjną, która podaje wiedzę w ciekawy i odprężający sposób.

promocja