Proste pomysły bardzo często są najbardziej chwytliwe. Wystarczy spojrzeć na hula-hoop czy tetris. Nie inaczej było w przypadku wydanego w 2001 Bejeweled (tak, było coś takiego przed Candy Crush). Gra miała bardzo proste zasady – naszym celem jest takie przesuwanie klejnotów, aby przynajmniej trzy jednego koloru sąsiadowały ze sobą. Wówczas znikają one z planszy, a my uzyskujemy za to punkty. Dlaczego o tym wspominam? Dlatego że opisywane dzisiaj Bąbelsy to próba przeniesienia tego mechanizmów Bejeweled i Tetrisa na planszę.

Zawartość pudła z grą Bąbelsy

Średnich rozmiarów pudełko zawiera planszę, instrukcję, materiałowy woreczek oraz całą masę żetonów. Trudno przyczepić się czegokolwiek w wykonaniu – elementy są solidne i kolorowe, instrukcja jasno wyjaśnia jak grać w Bąbelsy, woreczek również jest solidny. Usunąłbym jedynie zęby naszym tytułowym Bąbelsom – wyglądają z nimi nieco niepokojąco, ale to tylko moje zdanie.

Zasady

Każdy z dwójki graczy ma wydzieloną na planszy własną „planetę” na której będą umieszczane Bąbelsy. Planety oddzielone są od siebie obszarem nieba, na którym będą pojawiać się nasi bohaterowie. Jak wygląda właściwa rozgrywka?

1. Aktywny gracz dobiera z woreczka 1 Bąbelsa i umieszcza go na pustym polu na niebie. Powtarza tę czynność do momentu zapełnienia wszystkich pól

  1. Gracz może zamienić miejscami 2 sąsiadujące ze sobą na niebie Bąbelsy (pionowo albo poziomo, bez skosów)
  2. Następnie wybieramy 2 przylegające do siebie Bąbelsy, które spadają z nieba na naszą planetę pozostając w odpowiednim rzędzie albo kolumnie.
  3. Jeśli udało nam się ułożyć 3 albo więcej żetonów tego samego koloru w linii to natychmiast zabieramy je z naszej planety i umieszczamy na obszarze punktacji. Jeśli gramy w wariant zaawansowany to możemy w tym momencie użyć zdolności Bąbelsów

Gra kończy się w momencie, w którym nie możemy zapełnić całkowicie obszaru nieba.

Wrażenia i podsumowanie

Zasady gry i rozgrywka są bardzo proste – ogarnięcie gry zajmie nam może 3 minuty. Instrukcja przydaje się jedynie do dwóch rzeczy: ustalenia początkowego rozmieszczenia i przeglądania specjalnych zdolności Bąbelsów. Możemy grać bez zdolności, jednak rozgrywka z nimi jest zabawniejsza, gdyż wprowadza pewną negatywną interakcję między graczami. Bez niej jest zwyczajnie nudno.

Sama rozgrywka trwa około 20 minut. Możemy grać zarówno w dwie osoby, jak i solo. Dla pojedynczego gracza przygotowano 20 misji – większość z nich jest prosta, ale przy niektórych (zwłaszcza tzw. mistrzowskich) nieco się natrudzimy.

Bąbelsy są szybką, dynamiczną produkcją, którą możemy wyciągnąć praktycznie w każdym miejscu i gronie. Pewnym minusem jest powtarzalność rozgrywki oraz jej losowość. Po pierwszej grze nic już nas nie zaskoczy, a dociąg Bąbelsów, które musimy umieścić na polach nieba potrafi dopiec.

Gra wydawnictwa Rebel w zasadzie ma inny problem – nie do końca wiem do kogo miałaby być skierowana taka produkcja. Jestem w stanie wymienić przynajmniej 5 tytułów opartych na podobnej mechanice, w które gra się lepiej, szybciej i w sporej większości – za darmo. Oczywiście wszystkie one będą grami cyfrowymi. Po prostu nie widzę miejsca na rynku dla takiej gry jak Bąbelsy. Mimo wszystko jest to bardzo przyjemna, familijna gra.

Dziękujemy wydawnictwu REBEL za przesłanie gry do recenzji.

promocja