Zaprezentowane na targach CEBIT 2014, głośniki niemieckiej firmy Lepa BTS02, to połączenie bezprzewodowego rozwiązania do odsłuchu muzyki oraz powerbanku. Dobrze czytacie – w ekstremalnych warunkach muzyka Was nie uratuje, za to 2200 mAh jak najbardziej.

Funkcja powerbanku jest jak najbardziej zrozumiała – smartfon, tablet lub przenośna konsola umiera? Podpinacie się kablem USB do głośnika, a ten skorzysta ze swoich zapasów i poratuje nas w krytycznej sytuacji. Muzyka Was nie uratuje, ale energia jak najbardziej. Natężenie prądu z gniazdka USB wynosi 1A, więc jeśli posiadacie bardziej energożerne urządzenia lub chcecie szybko naładować telefon posiadający opcję fast-charge, będziecie rozczarowani. Prywatnie korzystam z Samsunga Galaxy Note 4, który po podłączeniu do gniazdka ładuje się na dołączonej ładowarce do pełnego stanu baterii w około godzinę, jednak głośnik potrzebował prawie 3 godzin, by napełnić mocą całość dostępnego miejsca.

Oprócz wymienionego już połączenia bluetooth w standardzie 4.0, głośnik można podłączyć zaledwie jednym tapnięciem w smartfon dzięki technologii NFC – w dzisiejszym świecie posiada ją praktycznie każdy smartfon, więc zamiast babrania się z opcjami połączeń i parowaniem urządzeń, taka opcja znacznie ułatwia szybkie połączenie z smartfonem. W kwestii zasięgu, producent podaje zakres około 10 metrów zasięgu realnego, jednak podczas moich testów odległość na którą dźwięk roznosił się czysto, wynosiła nieco ponad 15 metrów [w linii prostej]. Naturalnie zasięg ten zmniejsza się w zależności od liczby przeszkód po drodze. Przy jednej ścianie zmniejszył się do 10 metrów, przy dwóch już do około 7 metrów.

Dosłownie parę sekund później można już słuchać ulubionej muzyki w gronie znajomych. Ta prostota to coś, za co niektórzy są w stanie wyłożyć trochę gotówki; na to właśnie liczy Lepa, która na co dzień specjalizuje się w innego typu produktach. Za ten głośnik życzą sobie nieco ponad 300 zł, co dla mniej imprezujących na świeżym powietrzu użytkowników, może okazać się zaporową ceną. Ciekawy, cylindryczny kształt urządzenia zapewnia roznoszenie się dźwięku w 360-stopniowym zakresie. Jednak by tak się stało, głośnik musimy postawić jak puszkę. Ciekawostką jest zastosowanie wbudowanego mikrofonu, dzięki czemu za pomocą urządzenia możemy odbierać i prowadzić konwersacje, zupełnie jak w samochodowym zestawie bluetooth.

Interesujące jest samo wykonanie modelu BTS02 – obudowa przypomina silikon i zapewnia standard wytrzymałości na warunki zewnętrzne IP54, co oznacza, wodoodporność oraz zabezpieczająca przed zakurzeniem szczelność. W pobliżu przycisków kontroli dźwięku, parowania przez bluetooth i uruchamiania urządzenia zastosowano zawleczkę z nierdzewnej stali. Dzięki temu głośnik możemy podczepić do np. plecaka i słuchać muzyki podczas podróży – w połączeniu z obudową, nie ma obaw, że zostanie on zachlapany lub ubrudzi się.  Równie dobrze możemy powiesić głośnik na wystającym gwoździu lub śrubce na podwyższeniu lub gdzie sobie tylko zażyczymy – nie musi on stać na stole, lub płaskiej powierzchni.

Co w przypadku, gdy zamiast bluetootha będziemy chcieli podłączyć urządzenie, które tego standardu nie ma? Wtedy pomocny okaże się kabelek z końcówką jack 3,5mm, którym połączymy np. odtwarzacz MP3 i wetkniemy drugi koniec do gniazda AUX in w głośniku. Można tak również zrobić z smartfonem, wtedy zaoszczędzimy jej stan baterii, który normalnie nadwyrężałby bluetooth. W zestawie otrzymujemy wyżej wspomniany kabelek audio, drugi, zakończony z jednej strony wtykiem USB, a z drugiej Micro-USB oraz małą poszewkę, do której możemy włożyć głośnik na czas transportu.

Wbudowany wzmacniacz zapewnia moc 2x4W,  co według producenta ma pozwalać na maksymalną głośność 90 dB. Niestety nie miałem pod ręką decybelometra, ale muszę potwierdzić, że sam zdziwiłem się jaką moc można wykrzesać z zaledwie 45 mm membran. Według Lepy, głośnik wytrzymuje około 10 godzin nieprzerwanego grania. Podczas słuchania na maksymalnej głośności [pozdrawiam sąsiadów], musiałem podłączyć kabelek ładowania po około 14 godzinach, co nie jest wynikiem złym, bo pokazuje, że producent woli zaniżyć wynik, niż przekłamać w niewłaściwą stronę. Ładowanie do pełna zajmuje około 4 godzin. Zaskoczyć może waga urządzenia, bowiem jest to ponad pół kilograma – spotkałem się w moim życiu z lżejszymi rozwiązaniami, ale nie jest to coś niewygodnego.

Przejdźmy jednak do tego, co interesuje nas najbardziej. Jakość dźwięku. Przy niższym natężeniu dźwięku muszę niestety powiedzieć, że brakuje basu. Przy średniej głośności dźwięk wydaje się być całkiem w porządku, jednak był on zbyt cichy, by w gronie parunastu przyjaciół na plaży, móc powiedzieć, że każdy słyszał co aktualnie było puszczone z telefonu. Chwaliłem bardzo głośne działanie, jednak nie zalecam słuchania na maksymalnym poziomie regulatora, wtedy słychać przesyt basu, którego brakowało przy niższej głośności. Może to kwestia dopracowania equalizerem aplikacji w telefonie, jednak nie spodziewałbym się, by to wiele zmieniło. Dla mnie, osoby która testuje sporo słuchawek, headsetów i głośników – dźwięk był na granicy przyzwoitości.

Głośnik ten można potraktować jako całkowicie opcjonalne akcesorium na wspólne wypady ze znajomymi, jednak nie polecałbym jego stosowania w domu, kiedy pod ręką mamy lepsze rozwiązania. Na plus mogę zaliczyć solidną obudowę, która wytrzymuje nawet upadki z wysokości biurka, nie przerywając grania. Całkiem przypadkiem wylałem na Lepę colę. Wystarczyło szybkie przetarcie wilgotną szmatką tuż po incydencie i ponowne, kiedy zauważyłem, że urządzenie nadal nieco się klei. Mimo tego wszystkiego, głośnik nadal działał jak złoto. Nie zapominajmy też o powerbanku, który czasem może uratować naszą skórę, gdy jesteśmy daleko od dostępnego źródła zasilania.

promocja