Klawiatura Tesoro Excalibur RGB pojawiła się na rynku na początku 2014 roku i od samego początku wzbu­dzała sporo wąt­pli­wo­ści, które z bie­giem czasu zweryfikowali sami użytkownicy. Obawiano się mię­dzy innymi żywot­no­ści prze­łącz­ni­ków Kailh, jed­nak czas poka­zał, że zupeł­nie niepotrzebnie.

Pomimo niepozornego widoku, od samego początku wie­dzia­łem, że nie mam do czy­nie­nia z klawiaturą za 20 zł, która po pół roku prze­sta­nie reago­wać na wci­skane kla­wi­sze. Samo opa­ko­wa­nie rozwiewa wszel­kie wąt­pli­wo­ści. Waga urzą­dze­nia [1.3 kg], była drugą wska­zówką, która dała mi do zro­zu­mie­nia, że jest to model z wyż­szej półki. Po roz­pa­ko­wa­niu mogłem sta­nąć oko w oko z bestią, która… jest kolejną klawiaturą mechaniczną za 499 zł.

Dotych­czas odrzu­cał mnie przesadzony lub na siłę udziw­niany wygląd kla­wia­tur mecha­nicz­nych, więc ogromny plus dla Excalibur RGB za zacho­wa­nie nie­po­zor­nego wyglądu. Tym samym zamiast obowiązko­wego kloca, na moim biurku poło­ży­łem este­tyczną bryłę, któ­ra nie zdradza ewentualnym gościom swojego przeznaczenia. Spód repre­zen­tują gumowe śli­zga­cze, któ­rych celem jest utrzy­ma­nie sprzętu w jed­nym miej­scu na biurku – pracę tę wyko­nują wzo­rowo. Kla­wia­turę możemy poło­żyć pła­sko lub pod­wyż­szyć  – dla każ­dego, coś miłego, choć szkoda, że nie zastosowano dwustopniowych nóżek jak w modelu Lobera Supreme.

Rozmia­rowo, Tesoro Excalibur RGB mie­ści się w sze­ro­ko­ści 45 centymetrów i jest to szerokość, którą jestem w sta­nie zaak­cep­to­wać. Jako że trzy­mam myszkę po pra­wej stro­nie kla­wia­tury w tej samej linii, to jest to dla mnie draż­liwy temat, bo Lobera Supreme lub Colada wydawały mi się zbyt szerokie jak na moje preferencje. Testo­wa­łem też prze­brzmiałe kla­wia­tury innych producentów, które zaj­mo­wały tyle miej­sca na biurku‚ że uniemożli­wiały mi wygodne dla mnie uło­że­nie. Na szczę­ście w tym przy­padku było inaczej.

Czas na kon­krety – na pierw­szy ogień omó­wię pod­świe­tle­nie.  Na początku zajmę się klawiszami, z któ­rych każdy jest pod­świe­tlany osobno. W wersji RGB możemy wybrać jeden z palety 16 milionów kolorów i dostosować poziom podświetlenia w czterostopniowej skali. Przy­znam, że cza­sami pomimo póź­nej pory, bawi­łem się prze­łą­cza­niem opcji pod­świe­tle­nia, wybierając swój ulu­biony kolor na ten wie­czór. Wspo­mi­na­łem już, że kla­wia­tura posiada wbu­do­waną pamięć, więc zapi­sane w ste­row­niku usta­wie­nia możemy ze sobą prze­no­sić mię­dzy komputerami?

Kolory pod­świe­tle­nia i makra można dowol­nie mody­fi­ko­wać i zapi­sywać w jed­nym z pię­ciu pro­fili, które można swo­bod­nie prze­łą­czać bez uży­cia ste­row­nika. Takie uła­twie­nie doce­nią szcze­gól­nie ci, któ­rzy czę­sto żon­glują gatun­kami gier. Oprócz samego pod­świe­tle­nia, do każ­dego pro­filu można usta­wić pod­świe­tle­nie selektywne, wyłą­cza­jąc nie­po­trzebne w danej grze kla­wi­sze. Dzięki temu możemy sobie usta­wić pro­fil pod gry typu MOBA, FPS, RTS i zostaną jesz­cze dwa, które możemy skonfigurować według wła­snych preferencji. Przełączanie się mię­dzy try­bami pod­świe­tle­nia możemy wykonać wci­ska­jąc przy­cisk z logiem Tesoro oraz 2 lub 8 na kla­wia­tu­rze nume­rycz­nej. Nie­stety nie ma opcji mie­sza­nia danych try­bów, przez co pre­zen­to­wane na opa­ko­wa­niu „tęczowe” pod­świe­tle­nie jest tylko chwy­tem mar­ke­tin­go­wym. Bra­ko­wało mi opcji pod­świe­tla­nia danych klawiszy innym kolo­rem, by np. WSAD pod­kre­ślić na czer­wono, pod­czas gdy reszta kla­wia­tury świeci na biało. Taką opcję posiadają klawiatury z serii Spectrum, które w tym roku weszły do oferty firmy Tesoro.

W porównaniu do np. Lobera Supreme za 100 zł więcej, brakuje mi w Excaliburze HUB-a USB z wejściem na słuchawki i mikrofon. Dwa porty USB pozwalały mi na pod­łą­cze­nie np. pendrive’a i myszki, przez co liczba kabli, które trzeba było pod­łą­czać do jed­nostki cen­tral­nej malała.  Tutaj musimy się nastawić, że to tylko i aż klawiatura mechaniczna, bez żadnych udziwnień lub udogodnień, za które tak bardzo chwaliłem m.in. Coladę i Loberę Supreme.

Kolej­nym baje­rem, który doce­nią przede wszyst­kim gra­cze, jest moż­li­wość usta­wia­nia makr – klawiatura posiada sys­tem zapa­mię­ty­wa­nia kom­bi­na­cji z poziomu sterownika, więc jeśli na szybko chcemy usta­wić kon­kretną komendę pod kon­kretny kla­wisz – musimy zminimalizować grę lub program i wejść do dedykowanego programu, o którym napiszę coś więcej później. Kla­wia­tura zapamię­tuje ponad 300 makr, roz­ło­żo­nych na 5 pro­filów, więc w rezul­ta­cie możemy np. usta­wić makra dla róż­nych klas postaci w MMORPG lub przy­go­to­wać się do obsługi bar­dziej zaawan­so­wa­nych programów.

Same prze­łącz­niki Kailh Brown to nie nowość – miałem je już w Loberze Supreme więc pozwólcie, że sam siebie zacytuję. Pomimo począt­ko­wych obaw, muszę przy­znać, że pod wzglę­dem wytrzy­ma­ło­ści raczej nie roz­róż­nimy z któ­rych aktu­al­nie korzy­stamy (Kailh czy Cherry MX). Brą­zowe prze­łącz­niki klasują się w poło­wie stawki jeśli cho­dzi o siłę naci­sku potrzebną do akty­wa­cji kla­wi­sza, lecz zacho­wują przy­jemny stu­kot pod­czas pisania. To bezpieczna opcja dla kogoś, kto jeszcze nie spotkał się z klawiaturami mechanicznymi i nie wie jeszcze, jakie przełączniki wybrać. Oczywiście najprościej przejść się do sklepu i porównać samemu, ale nie każdy ma taką możliwość lub sklepy do których uczęszczają, nie mają pełnej oferty na miejscu.

Kla­wia­tura jest dosyć gło­śna, więc kom­pani na Skype lub Team­spe­aku mogą być nie­za­do­wo­leni jeśli mikro­fon zacznie zbie­rać  dźwięki stukania, jed­nak przy pisa­niu dłuż­szych tek­stów  [jak ten, który napi­sa­łem na Excaliburze], wygoda użyt­ko­wa­nia jest nie­po­rów­ny­walna ze zwy­kłymi kla­wia­tu­rami mem­bra­no­wymi (Gdzie byłaś, kiedy pisa­łem magi­sterkę?). Warto zauwa­żyć, że można wybrać pomiędzy czte­rema typami prze­łącz­ni­ków, więc jeśli mamy swój ulu­biony, możemy zamó­wić stosowną wersję przy zakupie.

Prze­szka­dza mi tylko ste­row­nik, który mówiąc łagodnie, trąci już myszką i odstaje w kwe­stii desi­gnu oraz wygody inter­fejsu od kon­ku­ren­cji. Z ofi­cjal­nego źró­dła wiadomo jed­nak, że firma pra­cuje w pocie czoła nad nową wer­sją, która ma być zde­cy­do­wa­nie mil­sza dla oka i obsłu­gi­wać rów­nież urzą­dze­nia star­sze. Pocze­kam, ściągnę, ocenię.

screenshot-www.tesorotec.pl 2015-08-31 21-12-14

Cena kla­wia­tury Tesoro Excalibur RGB to około 499 zł i prawdę mówiąc, wydaje mi się trochę zbyt wysoką, jak za oferowane możliwości. A szkoda, bo gdyby obniżyć ją o 100 zł, mielibyśmy naprawdę mocnego kandydata to przejęcia rynku najtańszych klawiatur mechanicznych.

promocja