Każdy z nas choć raz w życiu spotkał się z młodzieńcem, który jadąc komunikacją miejską odpalał muzykę z telefonu bez słuchawek, czym doprowadzał do szewskiej pasji resztę pasażerów. Luxa2 stworzyła produkt, dzięki któremu ci właśnie ludzie, nie będą mogli zostać posądzeni o brak słuchawek.

Luxa2 Lavi S Over-ear to połączenie bezprzewodowych, łączonych przez bluetooth słuchawek i głośników zewnętrznych. O ile sam pomysł wygląda na bardzo ciekawy, tak wykonanie niektórych elementów zawodzi i jakość oferowanego dźwięku pozostawia wiele do życzenia. Po rozpakowaniu naszym oczom ukazuje się krótka instrukcja obsługi, słuchawki oraz dwa kabelki: USB do micro-USB oraz kolejny, zakończony z dwóch stron wejściem mini-jack [do połączeń z zewnętrznymi źródłami dźwięku].

Sparowanie z urządzeniem zewnętrznym: telefonem, komputerem, laptopem lub innym, mogącym przesyłać dźwięk przez bluetooth to kwestia parunastu sekund. Przytrzymujemy klawisz parowania na słuchawkach dopóki dioda nie zacznie mienić się na czerwono i niebiesko, wyszukujemy urządzenie i parujemy ze sobą źródło oraz odbiornik. W przypadku komputera, należy jeszcze poczekać na doinstalowanie sterowników i już można szaleć. Zasięg bluetooth oscyluje w granicy 25-30 metrów bez straty jakości sygnału. Czyli – w teorii – można np. zostawić słuchawki w trybie głośnika na kocu dla reszty znajomych, a samemu udać się po orzeźwiający napój do najbliższego, plażowego punktu, nie rozstając się ze smartfonem.

Niestety jakość dźwięku zaoferowana przez słuchawki nie powala na kolana. Dźwięk jest przytłumiony – dominuje pusty bas, który zagłusza zarówno średnie jak i wysokie tony. Sama konstrukcja powoduje, że dla ludzi z dużą głową, korzystanie z urządzenia jest mało komfortowe. Po zaledwie godzinie zaczyna się odczuwać wyraźny nacisk na czaszkę, co skutecznie eliminuje przyjemność z wielogodzinnego użytkowania. Jeśli zamierzacie przejechać z nimi trasę pociągiem z Gdańska do Katowic, zalecałbym wzięcie innego zestawu. Producent chwali poduszki okalające ucho, jednak na nic się one zdadzą, kiedy nacisk na czaszkę jest zdecydowanie za duży dla kogoś z większą głowa.

Zgoła odmiennie zachowują się wbudowane w drugą stronę słuchawek głośniki. Ich dźwięk jest w miarę czysty jak na tego typu rozmiar membrany i nie ma problemu z głośnością. Grają one zdecydowanie lepiej od tych wewnątrz słuchawki i przydają się przede wszystkim podczas wypadów ze znajomymi na np. plażę, gdzie możemy odpalić Spotify, przełączyć na głośniki i rozkoszować się muzyką w zacnym gronie. Posiadają moc maksymalną 4W, co w zupełności wystarczy mniej wymagającym użytkownikom do casualowego plumkania w tle, jednak zapomnijcie o nagłośnieniu chociażby domówki – takiej wielkości głośniczki nie zagwarantują wystarczającej mocy.

Wbudowane gniazdo aux-in pozwoli na podłączenie słuchawek kablem do np. telefonu lub odtwarzacza muzyki – później już według preferencji: głośniki lub słuchanie muzyki w samotności. Bateria posiada zaledwie 1000mAh i według producenta wystarczy na 30 godzin słuchania przez słuchawki i do trzech godzin na głośnikach. Rzeczywiście, przy średniej głośności urządzenia, urządzenie działało dwa dni bez ładowania.

Podczas odsłuchu na głośnikach, bateria padła po przesłuchaniu zaledwie trzech albumów AC/DC, co dało wynik na poziomie 2 godzin i 43 minut. Jeśli skłaniacie się przy tej drugiej opcji, lepiej pozostać przy zewnętrznych głośnikach, przy których dedykowani producenci są w stanie zagwarantować dłuższy czas działania baterii. Na plus można dodać, że pełne naładowanie baterii zajmuje tylko dwie godziny.

Kolejny raz potwierdza się zasada, że jeśli coś jest do wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego. O ile dźwięk z głośników jest więcej niż zadowalający, tak czas działania na baterii skutecznie zniechęca od jego używania. Z kolei dźwięk ze słuchawek jest przytłumiony i w połączeniu z mało ergonomiczną budową, boląca głowa podejmuje decyzję o ich zdjęciu.

Wbudowany mikrofon pomoże, gdy sparujemy słuchawki ze smartfonem. Za pomocą przycisków na obudowie słuchawek możemy odbierać połączenia przychodzące, ściszać i podgłaśniać rozmówcę oraz kończyć rozmowę. Nie ma potrzeby zerkania na nasz telefon, by porozmawiać z kimś, kto akurat dzwoni, chyba, że boimy się teściowej i wolimy wiedzieć kto się do nas tak namolnie dobija :)

Dodatkowym atutem jest możliwość złożenia słuchawek, co na pewno usprawni ich transport lub pakowanie do torby – niestety producent nie dodał do zestawu żadnego etui lub chociażby woreczka, przez co słuchawki z konieczności leżeć będą bez żadnej ochrony. Jeśli macie w torbie jakiekolwiek zanieczyszczenia [kurz, drobinki piasku, okruszki], możecie być pewni, że wejdą między szczelinki okalające zewnętrzny głośnik i będą wyglądały mało estetycznie.

Dzisiejsza cena Luxa2 Lavi-S Over-Ear kształtuje się na poziomie 200 zł, co za połączenie słuchawek i głośników nie jest cena wygórowaną. Biorąc pod uwagę, że w żadnej z tych ról nie spisują się rewelacyjnie, jest to produkt skierowany dla ludzi skorych do kompromisu. W cenie 200 zł można kupić świetnej jakości przenośny głośnik lub udane słuchawki stereo, które zdecydowanie przyćmią recenzowane tutaj urządzenie.

Jako ciekawostka lub urządzenie 2w1 dla najbardziej mobilnych produkt się jak najbardziej sprawdza. Szczególnie polecamy najbardziej towarzyskim użytkownikom, którzy bez muzyki nie wyobrażają sobie kontaktów na świezym powietrzu. Do użytku domowego jednakże znajdą się zdecydowanie wygodniejsze rozwiązania.

Statsy