Kategoria: Recenzje planszówek

  • «
  • 1
  • »

Recenzja gry planszowej Bąbelsy Bejeweled + Tetris na planszy

Proste pomysły bardzo często są najbardziej chwytliwe. Wystarczy spojrzeć na hula-hoop czy tetris. Nie inaczej było w przypadku wydanego w 2001 Bejeweled (tak, było coś takiego przed Candy Crush). Gra miała bardzo proste zasady – naszym celem jest takie przesuwanie klejnotów, aby przynajmniej trzy jednego koloru sąsiadowały ze sobą. Wówczas znikają one z planszy, a my uzyskujemy za to punkty. Dlaczego o tym wspominam? Dlatego że opisywane dzisiaj Bąbelsy to próba przeniesienia tego mechanizmów Bejeweled i Tetrisa na planszę.

Najemnicy: Nieświęte Przymierze. Czy srebro może być gorsze niż brąz?

Guildhall to gra która odnosi sukcesy, nic dziwnego, że od czasu do czasu pojawia się w nowej odsłonie. Tym razem polskie wydawnictwo Lucrum Games postanowiło zaadaptować tytuł do naszych warunków. Świetnym posunięciem było wydanie całej trylogii na raz, choć nie obyło się bez małych kłopotów…

Recenzja gry planszowej Fuse Bomb has been planted!

„Napastnicy podłożyli bomby na pokładzie statku i tylko elitarny Zespół Rozbrajaczy Bomb jest w stanie je rozbroić” – moim pierwszym skojarzeniem po przeczytaniu wstępu do Fuse była fabuła drugiej części „Speed”. Niestety, ani Sandry Bullock, ani więcej wstawek fabularnych w grze nie uświadczymy. Co nam zatem może zaoferować tytuł wydawnictwa 2pionki?

Recenzja gry planszowej Inis Walka o wpływy w celtyckim klimacie

Mitologia celtycka nie jest najczęściej wykorzystywanym tematem. Szkoda, że opowieści o „psie Ulsteru” czy Diarmuidzie Ua Duibhne mimo sporej wartości kulturowej są mało popularne. Do owego panteonu postanowili sięgnąć twórcy gry planszowej Inis, która niedługo zostanie wydana w Polsce przez Portal. Czy warto zainteresować się tym tytułem? Sprawdźmy!

Recenzja gry planszowej Tokaido Piękna podróż po Japonii

Ładne rzeczy przyciągają wzrok. Mając to na uwadze pewnego grudniowego dnia zakupiłem dwie gry autorstwa Antouine’a Bauza (obym dobrze odmienił) – Takenoko i Tokaido. Pierwszą z nich już zrecenzowałem. Jak wypadła druga?

Recenzja planszówki Plague Inc.: The Board Game Czas zniszczyć Ziemię!

Są z nami od zawsze i nigdy nas nie opuszczą – choroby. Plague Inc.: The Board Game zajęło się tymi najpopularniejszymi i najczęściej kojarzonymi z chorobą przyczynami – o źródle biologicznym. Jest spora szansa na to, że kojarzycie ten tytuł z ekranów aparatów komórkowych lub komputerów – cyfrowa gra swego czasu cieszyła się dużą popularnością. A jak wypada gra planszowa?

Recenzja gry planszowej Craftsmen Jak skutecznie wytwarzać produkty?

Jestem graczem, który stara się przynajmniej liznąć każdy gatunek gier. Dlaczego? Z jednej strony lubię uważać się za wszechstronnego zawodnika, z drugiej – perełki możemy znaleźć wszędzie. Jedną z takich perełek była dla mnie komputerowa seria Anno (Settlers jest dla mięczaków), w której rozwijaliśmy swoją kolonię i spełnialiśmy coraz bardziej wygórowane zachcianki mieszkańców. Czemu o niej wspominam? Ponieważ opisywany dzisiaj Craftsmen wydawnictwa G3 swoimi liniami produkcyjnymi przypomniał mi o tej serii.

Recenzja gry planszowej Sabotażysta: Pojedynek Starcie Krasnali

Uwielbiam Sabotażystę. Gra za niecałe 30zł podbiła moje serce. Prosta do wytłumaczenia, dość szybka, a przede wszystkim wredna. Ma jednak jeden minus – do sensownej gry wypadałoby mieć przynajmniej 5 osób. Gra w mniejszym składzie nie daje już tyle satysfakcji. Na szczęście autor gry przygotował także wersję dla dwóch graczy. W ten oto sposób do mojej kolekcji trafił Sabotażysta: Pojedynek wydany przez G3.

Recenzja gry planszowej Takenoko Urocza panda wcina pędy bambusa

W życiu każdego faceta przychodzi taki moment, że przestaje myśleć wyłącznie o sobie, a zaczyna coś planować na przyszłość. Ostatnio stałem się bogatszy o nowego członka rodziny, tj. chrześnicę, dlatego pomyślałem, że zakup jakiejś gry „na przyszłość” to całkiem niezły pomysł. A że akurat była promocja… W ten oto sposób w moim mieszkaniu wylądowała przeurocza panda, witająca się ze mną z okładki gry Takenoko od wydawnictwa REBEL.

Gry planszowe – co warto wiedzieć i od czego zacząć? Mały poradnik dla początkującego "planszówkowicza"

Rozpoczynanie nowego hobby nie jest łatwe i szczerze mówiąc – nie ma idealnego przepisu na start w danym kierunku. Każdy z nas jest inny, każdego kręcą inne sprawy. Jak mówią: jeden woli matkę, drugi córkę, a trzeci barszcz z uszkami. Podobnie jest z grami planszowymi. Możemy złapać bakcyla po pierwszej partii, ale równie dobrze dopiero kolejna gra nas pochłonie… lub obrazimy się na nie już od razu.

Recenzja gry Dixit

Kolejny poranek nad morzem. Jesteśmy w 4 osoby, więc odpadają gry takie jak 7 Ronin. Cywilizacja zbyt skomplikowana jak na ranek, przy Polskim Filmie trzeba za dużo myśleć. Pozostaje nam więc Dixit- gra, która sprawdza się w prawie każdej sytuacji.

Recenzja gry Polski Film

Kojarzycie takie seriale jak „Psie Serce”, „Usta Usta”, „Miś Uszatek”? Orientujecie się z jakiego filmu pochodzi cytat „W takiej sytuacji prawda nie istnieje, liczy się tylko ta wasza solidarność jajników”? Może potraficie powiedzieć gdzie mieszka Plastuś? Są to zagadnienia, które spotkacie grając w Polski Film. Gra została stworzona jako idealna opcja na imprezy. Ale czy rzeczywiście jest ona godna polecenia?

Recenzja gry 7 Ronin

„Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem.” – SUN TZU „Sztuka Wojny”.

Recenzja World of Tanks: Rush

Czasy Eurobiznesu bezpowrotnie minęły. Dziś na naszym rynku pojawiają się pięknie wydane, ciekawe gry planszowe i karcianki. Spotkać można coraz więcej sklepów dedykowanych tego typu rozrywce. Dla kogoś, kto lubi kolekcjonować tego typu rzeczy nastały całkiem dobre dni. Zwyczajnie fajnie jest mieć ładne pudełeczko z grą na półce. Jeszcze fajniej jak gra ma ciekawą mechanikę i z chęcią po nią sięgamy podczas spotkań towarzyskich. Gdy otrzymałem World of Tanks: Rush bałem się najbardziej o to drugie.