Kategoria: Recenzje planszówek

  • «
  • 1
  • »
Skull tło

Recenzja gry Skull Martwy blef

Kwiaty, czaszki… patrząc na pudełko ze grą Skull wydawnictwa Granna miałem skojarzenia z meksykańskim Santa Muerte. Sama gra do owego kultu nie nawiązuje, ale grafika wystarczyła do zainteresowania mnie swoją zawartością.

Recenzja gry Imionki Nazwij stworka z karty

Pudełeczko z grą Imionki powitało mnie z okładki uśmiechniętymi, nieco dziwnymi stworkami. Nieco niżej znalazłem informację o zalecanym wieku: 5+. „Czyli spokojnie dam sobie radę”, pomyślałem. Po przeczytaniu instrukcji i pierwszych rozgrywkach wiedziałem, że wcale nie będzie tak łatwo…

Niezłe ziółka tło

Recenzja gry Niezłe Ziółka Czas poprzesadzać roślinki

Z założenia jestem raczej mięsożerny (zjadam w końcu około 0,5kg mięsa dziennie), więc moja wiedza o ziołach nie jest zbyt rozległa. Właściwie ogranicza się do tego czym mogę posypać mojego kurczaka (od razu mówię – tymianek nie pasuje). Czemu o tym wspominam? Ano dlatego, że wydawnictwo Granna uraczyło mnie grą z ziołami w roli głównej – Niezłe Ziółka… a ja część z nich znałem tylko ze słyszenia.

Inne spojrzenie na Chaos w Starym Świecie Kupić czy nie kupić - oto jest pytanie.

Rozwód pomiędzy Fantasy Flight Games i Games Workshop stał się faktem. Z tego też powodu nie doświadczymy już dodruków wielu świetnych tytułów. Jednym z nich jest Chaos w Starym Świecie, na chwilę obecną moja ulubiona gra, najwyższa wystawiona przeze mnie ocena (4,5/5 czy jak to woli 9+/10). Ostatnie sztuki znikają ze sklepu i pewnie część z fanów planszówek zastanawia się „czy warto?”.

gry Edgard

Recenzja Kieszonkowców wydawnictwa Edgard część pierwsza - "angielskie" Kieszonkowce

Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do gier edukacyjnych. Doświadczenia z tytułów komputerowych nauczyły mnie, że większość jest słabej jakości, zbyt prosta lub przekazująca mało wartościowe treści. Dlatego dość sceptycznie podchodziłem do serii Kieszonkowców wydawnictwa Edgard. A jak jest w praktyce?

Planszówkowe piekło Gry, które były prawdziwą torturą

Na potrzeby tego tekstu przyjmijmy, że Piekło istnieje… zresztą na wszelki wypadek lepiej tak zakładać, niż potem się dziwić. To miejsce wiecznych tortur i męki. Pamiętajmy przy tym, że często fizyczne cierpienia są niczym w porównaniu do psychicznego znęcania. Co byłoby najlepszą torturą w Piekle? Moim zdaniem największą karą byłoby obrzydzenie tego, co lubimy najbardziej.

Recenzja gry planszowej 2019: The ARCTIC Walka o ropę na biegunie!

Wyobrażacie sobie obecnie życie bez ropy naftowej? Ja też nie, w końcu to główny składnik paliw. Nic więc dziwnego, że wraz z ropą idą w parze ogromne pieniądze. Większość złóż jest już w posiadaniu poszczególnych państw… większość. Okazuje się bowiem, że w obszarze Arktyki może spoczywać nawet 13% światowych zasobów ropy naftowej. Nic więc dziwnego, że kolejne państwa coraz zachłanniej spoglądają na ten zimny obszar. Czy faktycznie w 2019 będziemy świadkami walki o Arktykę jak w grze wydawnictwa Alchemicus.pl?

Recenzja gry planszowej IceCool Idealna gra dla całych rodzin, szczególnie na upalne dni.

IceCool to idealna gra dla całych rodzin, szczególnie na upalne dni. Nasze niesforne pingwinki zrywają się z lekcji i wyruszają na polowanie rybek. Na ich drodze jednak stanie woźny, który tylko czeka by dostać ich w swoje łapska.

Recenzja gry karcianej Warhammer40k: Podbój LCG For the Glory of the Emperor

Eric Lang bez wątpienia jest jednym z tych autorów, którzy potrafią zaskoczyć swoim bardzo dobrym dziełem. Chaos w Starym Świecie, Blood Rage, Warhammer: Inwazja LCG, niedawny całkiem niezły Godfather – nie da się ukryć, ma chłop talent. Oczywiście zdarzają mu się też wpadki, ale generalnie jego nazwisko na pudełku witam entuzjastycznie. Nie inaczej było przy okazji Warhammera 40k: Podbój LCG, lansowanego jako następcę lubianej przeze mnie Inwazji. Karcianek nigdy za wiele, więc przy pierwszej promocji zaopatrzyłem się w ten tytuł.

Recenzja gry planszowej Small World Ten świat jest zdecydowanie za mały!

Lubię o sobie myśleć jako o wszechstronnym graczu, któremu nie straszny jest żaden gatunek gier. Nie oznacza to jednak, że nie mam swoich ulubionych typów rozgrywki. Jednym z nich jest area control (kontrola obszarów). Gry tego typu zwykle nie należą do najłatwiejszych i co do zasady nie są polecane dla początkujących. Jednym z wyjątków od owej zasady jest Small World, wydany w Polsce przez REBEL… sprawdźmy zatem jak spisuje się tytuł „wejściowy” w świat gier area control.

Recenzja gry Ulm (Tempora in Priscum Aurum)

Ulm to wspaniałe średniowieczne miasto w Niemczech, położone nad Dunajem. Rodowód ma nieco starszy, celtycki, a nazwa grodu oznacza „bagno”. Najwspanialszym zabytkiem jest gotycka katedra, mogąca się poszczycić najwyższą na świecie wieżą kościelną 161,53 m. Gra wydawnictwa Sharp Games rozgrywa się w Ulm, w czasach kiedy wspomniana wieża pięła się w górę, by sięgnąć samego nieba. My zaś możemy pomóc w jej budowie i rozwoju poszczególnych dzielnic. W starych, dobrych, złotych czasach.

Recenzja gry karcianej Kłamcianka Towarzyska

Kłamcianka Towarzyska to gra karciana stworzona przez Lans Macabre, osadzona w uniwersum cyklu Kłamca wykreowanym przez Jakuba Ćwieka. Miało czekać na nas powiększanie wpływów, zgarnianie do puli wyznawców niezdecydowanych śmiertelników, niecne ataki oraz niewybredne kłamstwa.

Recenzja gry planszowej Guns&Steel: Historia Ludzkości Cywilizacja w małym pudełeczku?

Nie wiem jak wy, ale ja zawsze lubiłem gry, w których gołym okiem widać mój wpływ na grę i postęp wirtualnego świata. Football Manager, Anno, Cywilizacja – nic tak nie cieszy jak powiększanie swojego imperium (jakie by ono nie było). Gry tego typu, zarówno w wersji planszowej jak i komputerowej, mają zwykle pewną zasadniczą wadę. Są długie. Bardzo długie. Dlatego też Guns & Steel: Historia Ludzkości wydawało mi się ciekawym pomysłem. Zobaczymy jak wygląda „karciana gra cywilizacyjna”.

Recenzja gry planszowej Bąbelsy Bejeweled + Tetris na planszy

Proste pomysły bardzo często są najbardziej chwytliwe. Wystarczy spojrzeć na hula-hoop czy tetris. Nie inaczej było w przypadku wydanego w 2001 Bejeweled (tak, było coś takiego przed Candy Crush). Gra miała bardzo proste zasady – naszym celem jest takie przesuwanie klejnotów, aby przynajmniej trzy jednego koloru sąsiadowały ze sobą. Wówczas znikają one z planszy, a my uzyskujemy za to punkty. Dlaczego o tym wspominam? Dlatego że opisywane dzisiaj Bąbelsy to próba przeniesienia tego mechanizmów Bejeweled i Tetrisa na planszę.

Najemnicy: Nieświęte Przymierze. Czy srebro może być gorsze niż brąz?

Guildhall to gra która odnosi sukcesy, nic dziwnego, że od czasu do czasu pojawia się w nowej odsłonie. Tym razem polskie wydawnictwo Lucrum Games postanowiło zaadaptować tytuł do naszych warunków. Świetnym posunięciem było wydanie całej trylogii na raz, choć nie obyło się bez małych kłopotów…

Recenzja gry planszowej Fuse Bomb has been planted!

„Napastnicy podłożyli bomby na pokładzie statku i tylko elitarny Zespół Rozbrajaczy Bomb jest w stanie je rozbroić” – moim pierwszym skojarzeniem po przeczytaniu wstępu do Fuse była fabuła drugiej części „Speed”. Niestety, ani Sandry Bullock, ani więcej wstawek fabularnych w grze nie uświadczymy. Co nam zatem może zaoferować tytuł wydawnictwa 2pionki?

Recenzja gry planszowej Inis Walka o wpływy w celtyckim klimacie

Mitologia celtycka nie jest najczęściej wykorzystywanym tematem. Szkoda, że opowieści o „psie Ulsteru” czy Diarmuidzie Ua Duibhne mimo sporej wartości kulturowej są mało popularne. Do owego panteonu postanowili sięgnąć twórcy gry planszowej Inis, która niedługo zostanie wydana w Polsce przez Portal. Czy warto zainteresować się tym tytułem? Sprawdźmy!

Recenzja gry planszowej Tokaido Piękna podróż po Japonii

Ładne rzeczy przyciągają wzrok. Mając to na uwadze pewnego grudniowego dnia zakupiłem dwie gry autorstwa Antouine’a Bauza (obym dobrze odmienił) – Takenoko i Tokaido. Pierwszą z nich już zrecenzowałem. Jak wypadła druga?

Recenzja planszówki Plague Inc.: The Board Game Czas zniszczyć Ziemię!

Są z nami od zawsze i nigdy nas nie opuszczą – choroby. Plague Inc.: The Board Game zajęło się tymi najpopularniejszymi i najczęściej kojarzonymi z chorobą przyczynami – o źródle biologicznym. Jest spora szansa na to, że kojarzycie ten tytuł z ekranów aparatów komórkowych lub komputerów – cyfrowa gra swego czasu cieszyła się dużą popularnością. A jak wypada gra planszowa?

Recenzja gry planszowej Craftsmen Jak skutecznie wytwarzać produkty?

Jestem graczem, który stara się przynajmniej liznąć każdy gatunek gier. Dlaczego? Z jednej strony lubię uważać się za wszechstronnego zawodnika, z drugiej – perełki możemy znaleźć wszędzie. Jedną z takich perełek była dla mnie komputerowa seria Anno (Settlers jest dla mięczaków), w której rozwijaliśmy swoją kolonię i spełnialiśmy coraz bardziej wygórowane zachcianki mieszkańców. Czemu o niej wspominam? Ponieważ opisywany dzisiaj Craftsmen wydawnictwa G3 swoimi liniami produkcyjnymi przypomniał mi o tej serii.

Recenzja gry planszowej Sabotażysta: Pojedynek Starcie Krasnali

Uwielbiam Sabotażystę. Gra za niecałe 30zł podbiła moje serce. Prosta do wytłumaczenia, dość szybka, a przede wszystkim wredna. Ma jednak jeden minus – do sensownej gry wypadałoby mieć przynajmniej 5 osób. Gra w mniejszym składzie nie daje już tyle satysfakcji. Na szczęście autor gry przygotował także wersję dla dwóch graczy. W ten oto sposób do mojej kolekcji trafił Sabotażysta: Pojedynek wydany przez G3.

Recenzja gry planszowej Takenoko Urocza panda wcina pędy bambusa

W życiu każdego faceta przychodzi taki moment, że przestaje myśleć wyłącznie o sobie, a zaczyna coś planować na przyszłość. Ostatnio stałem się bogatszy o nowego członka rodziny, tj. chrześnicę, dlatego pomyślałem, że zakup jakiejś gry „na przyszłość” to całkiem niezły pomysł. A że akurat była promocja… W ten oto sposób w moim mieszkaniu wylądowała przeurocza panda, witająca się ze mną z okładki gry Takenoko od wydawnictwa REBEL.

Gry planszowe – co warto wiedzieć i od czego zacząć? Mały poradnik dla początkującego "planszówkowicza"

Rozpoczynanie nowego hobby nie jest łatwe i szczerze mówiąc – nie ma idealnego przepisu na start w danym kierunku. Każdy z nas jest inny, każdego kręcą inne sprawy. Jak mówią: jeden woli matkę, drugi córkę, a trzeci barszcz z uszkami. Podobnie jest z grami planszowymi. Możemy złapać bakcyla po pierwszej partii, ale równie dobrze dopiero kolejna gra nas pochłonie… lub obrazimy się na nie już od razu.

Recenzja gry Dixit

Kolejny poranek nad morzem. Jesteśmy w 4 osoby, więc odpadają gry takie jak 7 Ronin. Cywilizacja zbyt skomplikowana jak na ranek, przy Polskim Filmie trzeba za dużo myśleć. Pozostaje nam więc Dixit- gra, która sprawdza się w prawie każdej sytuacji.

Recenzja gry Polski Film

Kojarzycie takie seriale jak „Psie Serce”, „Usta Usta”, „Miś Uszatek”? Orientujecie się z jakiego filmu pochodzi cytat „W takiej sytuacji prawda nie istnieje, liczy się tylko ta wasza solidarność jajników”? Może potraficie powiedzieć gdzie mieszka Plastuś? Są to zagadnienia, które spotkacie grając w Polski Film. Gra została stworzona jako idealna opcja na imprezy. Ale czy rzeczywiście jest ona godna polecenia?

Recenzja gry 7 Ronin

„Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem.” – SUN TZU „Sztuka Wojny”.

Recenzja World of Tanks: Rush

Czasy Eurobiznesu bezpowrotnie minęły. Dziś na naszym rynku pojawiają się pięknie wydane, ciekawe gry planszowe i karcianki. Spotkać można coraz więcej sklepów dedykowanych tego typu rozrywce. Dla kogoś, kto lubi kolekcjonować tego typu rzeczy nastały całkiem dobre dni. Zwyczajnie fajnie jest mieć ładne pudełeczko z grą na półce. Jeszcze fajniej jak gra ma ciekawą mechanikę i z chęcią po nią sięgamy podczas spotkań towarzyskich. Gdy otrzymałem World of Tanks: Rush bałem się najbardziej o to drugie.