Diabełka nie trzeba przedstawiać nikomu, również nikomu nie trzeba mówić o tym że trzecia odsłona cyklu przez wielu fanów nie została ciepło przyjęta, jednakże na przestrzeni lat wciąż jakoś się trzyma ze stałą choć dosyć zamkniętą społecznością. Pełnoprawny dodatek Reaper of Souls wprowadził wiele nowości czyniąc grę jeszcze lepszą. Teraz natomiast Blizzard zadecydował o wypuszczeniu nowej klasy postaci – Nekromanty. Jest on z nami już kilka dni i po kilkunastu godzinach ogrywania go postaram się przybliżyć tego bohatera.

Pakiet składa się głównie z nic niewnoszących dodatków kosmetycznych.

Nekromanta dostępny jest do kupienia wraz z Pakietem Nekromanty, który oprócz samej klasy zawiera w sobie kilka kosmetycznych dodatków: peta, skrzydła. baner, proporzec, ramkę portretu oraz 2 sloty na postacie i miejsca w skrytce. Cena dodatku to 15 euro i jest on dostępny do kupienia jedynie w sklepie producenta.

Przed premierą miałem mieszane uczucia co do tej postaci jednak teraz po spędzeniu z nią chwili czasu mogę śmiało stwierdzić, że nie została ona wciśnięta na siłę. Pasuje do całego uniwersum i nie porzuca cech nekromanty z Diablo 2. Nowe przedmioty setowe i przedmioty legendarne, zawierają bardzo ciekawe bonusy i jestem przekonany, że w niedługim czasie ludzie zaczną kombinować tworząc nowe buildy postaci. Na obecną chwilę topowi zawodnicy korzystają z tego samego builda i nie jest to dobre zjawisko. Brakuje tutaj pewnej różnorodności i choć to ustawienie jest w stanie pobijać nowe rekordy głębokich szczelin to w tym momencie rozgrywka nim jest powolna i nie może równać się z innymi postaciami jeśli chodzi o farmienie. Chciałbym w niedalekiej przyszłości zobaczyć patch, który poprawi resztę setów by te nie były tak bezużyteczne jak teraz.

Jedyny sensowny na chwilę obecną build.

Na chwilę obecną nekromanta jest mocną postacią, która lekko burzy balans rozgrywki. Lecz dzięki niej do samej mety weszły pewne urozmaicenia. Nekro stał się supportem w przypadku drabinki dla wielu graczy i grupy korzystające z jego pomocy wspinają się sukcesywnie w górę tabeli.

Jak nowa postać wypada w porównaniu do starego Nekromanty z drugiego diabełka? Wiele umiejętności zostało przeniesionych i w pewnych przypadkach nieco zmodyfikowanych by lepiej pasowały do typu rozgrywki jaki oferuje nowa produkcja. Wiele osób może poczuć się jak w domu. Oprócz tego dodano nowe autorskie skille, które również do postaci pasują. Nie ma tutaj jakiś dziwnych psujących klimat wymysłów jak na przykład Lawina u Barbarzyńcy. Wiele umiejętności opiera się na magii krwi i kości bardzo charakterystycznych dla tej postaci. W różnicy do Diablo 2 zrezygnowana z wielu umiejętności trucizny, gdyż ten „żywioł” przypisany jest w tym momencie głównie szamanowi. Pomimo tego, że obie te postacie mają bardzo podobne koncepty to twórcą gry udało się uniknąć zbytniego zbliżenia obu z nich za co należą się pochwały. Bardzo ciekawe jest też podejście do zasobów, gdyż Nekromanta korzysta z aż 3 różnych źródeł do używania skilli. Podstawowym jest esencja – odpowiednik many, służy do rzucania większości zaklęć. Wiele z nich może być wzmocnione przez runę, która do kosztów esencji dodaje jeszcze koszt w procentowej wartości zdrowie naszej postaci. Trzecim, a zarazem ostatnim „paliwem” są truchła pokonanych wrogów i choć te mogły zostać zrobione o wiele lepiej, bo na ten moment każdy potwór po zabiciu zmienia się w ten sam modelu „zwłok”, to nadal pozwalają na korzystanie z najpotężniejszych umiejętności i tym samym stanowią nierzadko podstawę dobrego builda.

Nekromanta w pełnej krasie. Oczywiście po kilku transmogryfikacjach…

Podsumowując Czy nekromanta to dobra postać? TAK, Czy pasuje do świata? TAK, Czy wprowadza powiew świeżości do starej już gry? TAK. 3 razy tak dziękujemy. Ale teraz już poważnie. Nekromanta to świetna postać, która może zapewnić nam kolejne godziny rozgrywki w Diablo 3. Jednak czy ta jedna postać, w dodatku płatna(!) może naprawić, tą grę? Zdecydowanie nie. Wierni fani nadal będą cieszyć się grą jednak nikt nowy raczej nie zainteresuje się już tym tytułem  fan base zamiast rosnąć będzie sukcesywnie spadać. Jednak nie będę już dłużej marnował czasu! Hordy potworów same się nie ubiją!

promocja