Zdjęcia selfie są bardzo popularne. Fajnie jest wysłać zdjęcie z całą ekipą na wycieczce czy nawet swoje własne udostępnić na Snapchacie. Aby wygodnie i szybko to zrobić potrzebny jest kijek do selfie. Najtańsze takie urządzenia można znaleźć już za 20 zł. Jednakże w sprzedaży są także kijki za ponad 100 zł. Jednym z nich jest Yenkee Bluetooth Mondo. Czy warto na niego wydać tyle pieniędzy?

Mondo zapakowany został w przezroczyste pudełko. Wraz z nim otrzymujemy pokrowiec, instrukcję obsługi, kabel do ładowania, pasek na nadgarstek, statyw do kamery czy aparatu oraz przycisk do robienia zdjęć. Pokrowiec został wykonany z wodoodpornego materiału, dzięki czemu można w nim schować kijek i nie ulegnie on zniszczeniu. Pokrowiec można także wykorzystać do schowania w nim innych rzeczy. Instrukcja posiada opis w języku polskim i wyjaśnia używanie Mondo. Statyw umożliwia montaż na kijku kamery czy aparatu fotograficznego – bardzo przydatny dodatek. Przycisk do robienia zdjęć umieszczony został na pasku. Pozwala to na zamontowanie go w dowolnym miejscu na kijku czy wykonywanie zdjęcia drugą ręką.

Jak to działa?

Yenkee Blutooth Mondo użytkuje się bardzo przyjemnie. Posiada ona długą rączkę, która została wyłożona antypoślizgową gąbką. Dzięki temu ma się pewność, że kijek przypadkiem nie wysunie się z ręki. Poniżej jego mamy miejsce do montażu zewnętrznego statywu – tak, Mondo można przyłączyć jeszcze do statywu i tym samym zwiększyć jego funkcjonalność. Zaraz obok znajduje się miejsce na pasek na nadgarstek, który dodatkowo zabezpiecza urządzenie. Produkt Yenkee ma zmienną długość od 24 cm do 95 cm. Aby zablokować go na danej długości wystarczy przekręcić kijek w lewo – prosty i skuteczny sposób. Sam Mondo jest też wykonany z porządnego tworzywa, które nie powinno zniszczyć się nawet podczas upadków. Jest on przy tym lekki – waży około 160 g. Przejdźmy do najważniejszego – jak on trzyma smartfona? Kijek jest kompatybilny z telefonami o rozmiarze od 4 do 5,5 cala albo z urządzeniami o wadze do 5 kg. Testy przeprowadziłem na Samsung Galaxy S7. Smartfon mocuje się standardowo, wysuwając jedną z części. Jednakże Mondo posiada jeszcze gumowy pasek, który dodatkowo zabezpiecza smartfona. Podczas testów starałem się mocno szarpać kijkiem i próbować zrzucić telefon – nie ruszył się on nawet o milimetr. Mondo bardzo mocno trzyma telefon i nie ma obaw o jego przypadkowe wypadnięcie. Oczywiście kąt telefonu także można dowolnie zmieniać. Kolejnym, ogromnym plusem jest zdejmowany wyzwalacz. Mogłem go dzięki temu umieścić w wygodnym dla mnie miejscu na kijku albo trzymać go w drugiej ręce. Świetny pomysł, znacznie lepszy niż wbudowany w kijek przycisk. Żadnych problemów z nim nie miałem, paruje się on szybko i bez żadnych udziwnień z telefonem. Wyzwalacz łączy się przez Bluetooth i jest kompatybilny ze smartfonami posiadającymi system powyżej Android 4.2.2 albo iOS 6.0. Jego czas ładowania wynosi 1 h i powinno to starczyć na około 100 h pracy.

Podsumowanie

Yenkee Bluetooth Mondo kosztuje około 105 zł (aktualnie jest przecena ze 125 zł). Odpowiadając na pytanie z tytułu – tak, warto na niego tyle wydać. Kijek jest bardzo pewny – stabilnie trzyma smartfona i nie pozwala mu się przesunąć choćby na milimetr. Posiada ona zmienną długość i jest wykonany z dobrej jakości materiałów. Jest też przy tym dosyć lekki. Wyzwalacz możemy przymocować w dowolne miejsce albo mieć go w drugiej ręce co zdecydowanie ułatwia jego użytkowanie. Mondo posiada antypoślizgowe wyłożenie oraz umożliwia montaż kamery czy aparatu. W mojej ocenie jest to idealny kijek do selfie i spokojnie może on być użytkowany przez lata – nie jest to zakup tylko na jedną wycieczkę. Zdecydowanie warto na niego wydać około 100 zł.