Wyobraźmy sobie taką sytuację: jest impreza, mnóstwo ludzi, generalnie świetna zabawa. Nagle zabrakło prądu- nie ma muzyki, nie ma światła, czyżby koniec imprezy? Otóż nie! Jest to jedna z sytuacji, w których głośniki Bayan Audio okazują się niezastąpione. Długi czas pracy na baterii, świetna jakość dźwięku- impreza wraca na nowo! Ale czy w rzeczywistości jest tak pięknie, jak to producent opisuje?

Głośniki zapakowane są w solidny karton. Pudełko jest jednym z najprzyjemniejszych z jakimi się spotkałem, ma nawet magnetyczne zamknięcie. Na opakowaniu znajdziemy podstawowe informacje o produkcie, oczywiście bez wiadomości w naszym języku ojczystym. Do głośników producent dołącza instrukcję obsługi, ładowarkę wraz z dwoma typami wtyczek: typu C oraz typu G, przewód 3,5mm. Instrukcja jest w wielu językach, ale bez polskiego, kable zaś są najwyższej jakości, nie są to tanie chińskie podróbki.

Soundbook dostępny jest w dwóch kolorach: niebiesko-srebrnym oraz pomarańczowo-czarnym. Ma on kształt kopniętego prostopadłościanu, o wymiarach 160mm x 88mm x 38mm (długość x wysokość x szerokość), a waży on 561g. Przód, tył oraz spód zostały pokryte specjalnym pokrowcem stworzonym z nylonu balistycznego, dodatkowo wzmocnionego, dzięki czemu jest on bardzo sztywny. Cała reszta, czyli boczna i góra krawędź, wykonana jest z aluminium. Jest to po pierwsze bardzo ładne rozwiązaniem, a po drugie nylon nie jest podatny na zarysowaniu, więc zdecydowanie sprzyja to mobilności urządzenia. Urządzenie włącza się poprzez otwarcie klapy- stąd nazwa Soundbook. Na przodzie sprzętu znajdziemy metalową maskownicę z logiem producenta oraz wyświetlacz, informujący o tym, skąd pochodzi muzyka (radio czy telefon), w przypadku tego pierwszego jaka długość fal jest wybrana oraz o tym, że bateria się kończy. Na górze głośników umieszczone jest 5 przycisków. Służą one do włączenia i przełączania funkcji Soundbook (największy po środku), zmieniania głośności oraz do przełączania utworów albo regulowania tunera FM. Poniżej przycisków znajdziemy małe, białe diody, które informują o aktualnym poziomie głośności. Obok nich jest otwór mikrofonu. Na tylnej części urządzenia znajduje się wycięte okno dla głośnika niskotonowego, dwa gniazda audio (in oraz out) oraz wejście mini-USB służące do ładowania wbudowanej baterii.

Soundbook

Jeszcze parę słów o możliwościach urządzenia. Bardzo cieszy możliwość słuchania radia, bez użycia zewnętrznej anteny. Gdziekolwiek się znajdziemy, nie powinniśmy mieć problemów z odbiorem naszej ulubionej stacji. Na uwagę zasługują także, specjalnie kodowane przy pomocy technologii AptX, sygnały Bluetooth. Zasięg jest satysfakcjonujący- około 10m na otwartej powierzchni oraz 5m-6m w mieszkaniu. Głośniki posiadają także NFC. Wystarczy tylko przysunąć telefon posiadający tą technologię do urządzenia i łączy się ono z nim automatycznie.  Warto także wspomnieć, że do głośników można także podłączyć, za pomocą kabla, źródło naszej muzyki. Łącznie, daje nam to trzy tryby pracy: Bluetooth, radio, przewodowy. Bardzo fajną opcją jest wbudowany mikrofon. Gdy puszczamy muzykę z telefonu na głośnikach, w momencie przychodzącej rozmowy, urządzenie przestaje grać i pozwala nam na poplotkowanie. Bateria teoretycznie wytrzymuje około 10h. Teoretycznie, ale o tym więcej przy testach.

Testy 

Na początku muszę przypomnieć, ze urządzenie jest przeznaczone głównie do odsłuchu bezprzewodowego, stałego przenoszenia- generalnie zastosowana czysto mobilne. Nie można więc liczyć na cuda, perfekcyjny dźwięk, świetne basy itp. Ale przejdźmy do sedna.

Głównym źródłem dźwięku był pliki mp3 w jakości 320 kbps. Na maksymalnej głośności, Soundbook radził sobie kiepsko. Tony były zniekształcone. Na głośności około 70% maksymalnej wartości, wrażenia odsłuchowe są o klasę lepsze. Jest bardzo czysty dźwięk, tony wysokie i średnie są znakomicie odwzorowane. Największą wadą urządzenia jest jednak bas i tony niskie. Bas jest praktycznie niewyczuwalny. Szkoda, że głośniki pod tym względem kuleją, nie potrafią zaserwować porządnego uderzenia. Jakość dźwięku nie zmienia się w zależności od tego, czy podłączymy telefon kablem, czy też łączymy się z wykorzystaniem Bluetooth. Wszystko dzięki kodekowi AptX– ogromny plus dla producenta za jego zastosowanie.

Ważną rzeczą jest czas pracy na baterii. Producent deklaruje 10h. Niestety, jest to wartość nieosiągalna, chyba że na najniższym poziomie głośności. Na około 60% maksymalnej wartości Soundbook wytrzymał zaledwie około 5 godzin i 30 minut. Mało, mało, zdecydowanie za mało!

Podsumowanie

Najniższa cena urządzenia, jaką udało mi się znaleźć, wynosi 750zł. Strasznie dużo, w szczególności jak na zasób portfela większości Polaków. W tej cenie otrzymujemy urządzenie o świetnej jakości wykonania, świetnym wyglądzie, znakomitym odwzorowaniu tonów wysokich i średnich (ale nie przy maksymalnej głośności). Fajną sprawą jest także wbudowany mikrofon i brak różnicy między muzyką odgrywaną przewodowo a bezprzewodowo. Główną bolączką modelu są basy oraz niezadowalający czas pracy na baterii. Soundbook zdecydowanie nie jest produktem rodzaju must have, jednakże jeśli stać was na wydatek co najmniej 750zł, to nie zawiedziecie się. No, chyba że od razu wrzucicie głośność na maksymalną wartość. Wasze uszy się zniszczą, na szczęście długo to nie potrwa ;)