Niedawno testowaliśmy na łamach WhatNext słuchawki dokanałowe Snab OvertOne EP-81M. Dla lepszego rozeznania oferty w segmencie do 100 zł postanowiliśmy tym razem sprezentować publikację dotyczącą słuchawek marki Brainwavz model Delta. Mimo niewielkiego stażu na rynku firmę tworzą ludzie posiadający ogromną wiedzę na temat branży audio oraz PC-audio. Siedziba jak i linia produkcyjna mieści się w Hong-Kong’u, co zapewnia dostęp do ogromnej ilości komponentów dla produkowanych przez siebie słuchawek.

Pierwszy kontakt specjalnie nie porywa. Niewielkie plastikowe opakowanie skrywa wytłoczkę z tegoż samego tworzywa, która ma za zadanie chronić nabytek. Trzy zestawy nakładek sylikonowych w różnych rozmiarach, jedna para pianek Comply S400 oraz słuchawki Delta to wszystko, co czeka na potencjalnego konsumenta. W budżecie producent nie przewidział ewentualnego pokrowca, lub innych akcesoriów, wypadając względnie słabiej na tle choćby Snab EP-81M, kosztujących plus/minus mniej więcej tyle samo.

Z drugiej strony same Delty wykonano bardzo dobrze. Dynamiczny przetwornik o średnicy 8mm zamknięto w aluminiowym korpusie zdobionym logiem producenta na czerwonym tle. Do dyspozycji mamy wytrzymały, raczej standardowo wykonany kabel o długości 1,3m, na końcu, którego czeka niezgorszej jakości pozłacany jack kątowy.  Wspomnieć można jeszcze o ściągaczu przy splitterze, przydatnym wedle indywidualnego uznania, wykonanym z plastiku gumo-podobnego, a więc elastycznego, ale zarazem podejrzewam mało odpornego na zużycie.

delta_004

Wzorem publikacji na temat Snab’ów, test odbył się przy użyciu telefonu Lumia 735 i laptopa Acer z serii Extensa. Są to źródła w swojej specyfice bardzo ciepłe, tak, więc idealnie nadające się do odsłuchu urządzenia opartego o tańszy przetwornik dynamiczny. Na ruszt zostały rzucone przeróżne gatunki muzyczne począwszy od elektroniki i jej pochodnych, po klasyczny jazz, tudzież energiczny rock w całej jego różnorodności.

By już na wstępie uspokoić wszystkich zainteresowanych, powiem iż Delty grają dobrze, nawet bardzo dobrze, by powiedzieć wręcz zaskakująco jak na ten segment. Brainwavz w odróżnieniu do większości producentów nie wybrał ścieżki najniższej linii oporu, tzn. dostarczenia słuchawek stricte zdominowanych przez brzmienie basowe. Delty są bardziej zrównoważone, fundując zbalansowane dźwięki. Bas jest naturalnie obecny, rozchodzący się w sposób rozłożysty, mniej punktowy, ale za to z odpowiednim zejściem gdy wymaga tego sytuacja. Może nie jest aż tak mocarny jak tego byśmy chcieli, ale dzięki temu nie dominuje nad pozostałymi pasmami, często traktowanymi nawet po macoszemu w słuchawkach droższych, czyli w domyśle lepszych od testowanych. Średnica, podobnie jak w ObertOne Ep-81M jest trochę wycofana, co w połączeniu z resztą dźwięków tworzy lekko zakrzywioną scenę, przed którą w dość bliskiej odległości stoi słuchacz. Jednakże trzeba powiedzieć, że choćby wokale brzmią bardzo dobrze, nie brakuje im powietrza tudzież zadziornego pazura, natomiast tzw. góra, czyli tony wysokie w przeciwieństwie do Snab’ów są lepiej zakreślone.

delta_002

Trudno powiedzieć aby Delty były słuchawkami uniwersalnymi. Mało który model można takowymi nazwać. Jednakże jestem pewien, iż zarówno amatorzy elektronicznych brzmień jak i zapaleńcy instrumentalnych dźwięków będą zadowoleni. Od strony akustycznej trudno cokolwiek zarzucić testowanemu modelowi. Opcjonalnie mogą irytować drobne detale, jak np. skrzętnie ukryte oznaczenia korpusów, oraz ich ergonomia utrudniająca korzystanie osobą o specyficznej budowie małżowiny usznej lub o głębokim kanale słuchowym. To jednak raczej margines, gdyż większość zwracać uwagę będzie na może nie nachalny, ale jednak obecny efekt mikrofonowy, no, ale z drugiej strony nie oczekujcie złotych gór przy cenie oscylującej w granicach 70 zł.

Reasumując Brainwavz Delta są bardzo pozytywnym zaskoczeniem, mogącym przekonać do siebie nawet najbardziej wyśrubowane gusta. Za niewielkie pieniądze otrzymujemy bardzo sensownie wykonany i nadzwyczaj dobrze grający produkt. Jeśli spytacie jak wypadają w porównaniu do polskich Snab’ów EP-81M trudno powiedzieć, który produkt jest lepszy, wszakże obydwa podchodzą trochę inaczej do tematu brzmienia, zarazem spełniając idealnie swoją rolę wprawiając właściciela w zadowolenie, utwierdzając w przekonaniu, iż pieniądze zostały właściwie wydane.

promocja