Kolejne chłodzenie cieczą, jakie otrzymałem na testy, pochodzi od firmy Deepcool. Na papierze prezentuje się ono całkiem nieźle, ale jak jest w rzeczywistości?

Chłodzenie zostało zapakowane w kartonowe pudełko, na którym zostały wymienione wszystkie zalety chłodzenia. Wśród dodatków można znaleźć instrukcję, zestaw montażowy, naklejkę z logiem Gamer Storm oraz fan hub. Ten ostatni jest bardzo ciekawym dodatkiem, bowiem pozwala na podłączenie do czterech wentylatorów 4 pin do jednego złącza 4 pin. Dodatkowo można go przykleić do obudowy, bardzo fajne akcesorium. Instrukcja jest w języku angielskim, ale łatwo ją ogarnąć – sam montaż jest też bardzo prosty. Pasta termoprzewodząca została nałożona bezpośrednio na podstawkę – szkoda, że Deepcool nie dodał osobnej tubki.

Captain 240 White wygląda przepięknie. Nietypowy blok z pompką, ciekawe węże oraz dobrze dopasowane wentylatory sprawiają, że jeśli Wasza koncepcja na wnętrze obudowy opiera się na białym kolorze, to ten produkt idealnie się w to wpasuje. Sam radiator ma wymiary 274 mm x 120 mm x 27 mm i został on wykonany z aluminium. Można na nim znaleźć zaklejony plombą otwór – służy on do dopełniania cieczą LC. Węże mają długość około 30 cm i są wykonane z dosyć elastycznego materiału. Pozycję węży w stosunku do bloku można dowolnie zmieniać. Pompka podświetlana jest na górze za pomocą białych LED-ów. Wirnik obraca się z prędkością 2200 RPM na 12V i może współpracować z minimalnym napięciem równym 6 V. Został też wyposażony w ceramiczne łożysko. Jego MTBF wynosi 120 000 godzin. Podstawka została wykonana z miedzi i znajdują się tam 0,2 mm mikrokanały. Część montowana na procesor ma wysokość równą 82 mm więc powinna pasować do większości obudów.

Dołączone wentylatory to modele Gamer Storm GF120. Mają standardowe wymiary 120 mm x 120 mm x 25 mm. Kręcą się z maksymalną prędkością równą 2200 RPM generując przy tym przepływ powietrza równy 182,24 CFM, ciśnienie wynoszące 3,71 mmH2O oraz hałas na poziomie 39,3 dBA. Jak już wspominałem, śmigła idealnie wpasowują się w wygląd całości chłodzenia. Konstrukcja została oparta o łożysko FDB. Średni czas bezawaryjnej pracy wentylatorów wynosi 100 000 godzin. Posiadają one system PWM, czyli tym samym łączą się z komputerem za pomocą wtyczki 4 pin. W GF120 są dwie ciekawe rzeczy. Pierwsza z nich dotyczy 9 skrzydełek – posiadają one specjalne rowki mające za zadanie zwiększyć przepływ powietrza oraz odpowiednio je ukierunkować. Druga rzecz dotyczy ramki- jest czarna część została wykonana z twardej gumy, dzięki czemu nie wibracje nie powinny przenosić się na chłodnicę.

Testy i podsumowanie

1) W testach wydajności chłodzenia, podane temperatury to średnia wyliczona z czterech rdzeni. Użyliśmy aplikacji OCCT Linpack, czas testu to 30 minut. Temperatura otoczenia wynosiła 23°C. Wentylatory były podłączane poprzez przejściówkę 3pin -> molex, aby uzyskać największe możliwe prędkości obrotowe. Chłodzenie zostało zamontowane na górze obudowy.
2) Test głośności wykonywany był z odległości 20 cm od wentylatora. Śmigło zostało zamontowane na coolerze. Głośność otoczenia wynosiła 32 dBA. Testy zostały wykonane za pomocą urządzenia Voltcraft sl-100. Dokładność urządzenia wynosi +/- 2%.

Captain 240 jest bardzo wydajnym chłodzeniem. Przy wentylatorach na 2200 RPM oraz 1600 RPM jest w czołówce, przegrywa jedynie z Enermax Liamax II 240. Jest to prawdopodobnie spowodowane faktem, że wirnik pompy ma mniejsze obroty. Jednakże jest to okupione lepszą kulturą pracy – pompka jest niesłyszalna. Gorzej wypadają wentylatory, bo przy maksymalnych obrotach są one bardzo głośne. Na 1600 RPM jest już lepiej, natomiast na 1000 RPM jest bardzo cicho, lecz widocznie spada wtedy wydajność.

Deepcool GamerStorm Captain 240 White kosztuje około 115$, czyli około 470 zł w dniu publikacji recenzji (dolar wysoko stoi). Czy warto nim się zainteresować? Moim zdaniem zdecydowanie tak, w szczególności gdy szukacie czegoś naprawdę ładnego z bardzo dobrą wydajnością oraz idealnym wykonaniem oraz wyposażeniem. Mało jest chłodzeń, które łączą te wszystkie cechy w jedno – gdyby tylko jego praca była cichsza, to byłby to pretendent do miana idealnego chłodzenia.