LEPA w swoich nowych chłodzeniach stawia bardzo mocno na wygląd. Widać to już było w przypadku testowanego przeze mnie EXllusion 240. Tym razem otrzymałem do testów tradycyjne chłodzenie nazwane NEOllusion. Co ciekawego ono posiada?

NEOllusion zapakowane zostało w zwykły karton. Oczywiście znajdują się na nim wszelkie opisy dotyczące coolera. Wśród dodatków można znaleźć pastę termoprzewodzącą, zestaw montażowy, przedłużacz i przejściówkę oraz… pilota. Ten ostatni służy do regulowania podświetlania, o którym więcej powiem w dalszej części tekstu. Jedyne co powiem to fakt, że pilot posiada gumową, zdejmowaną obudowę, która z tyłu ma cztery magnesy, dzięki którym można przyczepić go do np. obudowy komputera. Dołączona została także mała ilość pasty, jednakże wystarczająca do montażu chłodzenia. Przejściówka pozwala na podłączenie wtyczki 4 pin do gniazda Molex. Przedłużacz tak naprawdę obniża obroty wentylatora do 1000 RPM.

Chłodzenie ma wymiary 126 x 40 x 161,7 mm i wazy 645 g. Widać, że potrzeba dosyć szerokiej obudowy aby je pomieścić. Wygląda ono przepięknie. Całe jest czarne, łącznie z ciepłowodami, co już jest wielkim plusem. Boczne białe panele plus górne logo firmy są właśnie kwintesencją NEOllusion- odpowiadają one za podświetlenie. Jak już wcześniej wspominałem zmiany kolorów i trybów można dokonać za pomocą pilota. Do dyspozycji jest aż 16 kolorów. Mogą one świecić ciągle w jednym trybie albo się zmieniać w zależności od wybranego trybu. Można także całkowicie wyłączyć podświetlenie. Całość sprawia znakomite wrażenie, chłodzenie wygląda pięknie. Także nie mogę przyczepić się do jakości wykonania. Za chłodzenie odpowiadają cztery 6 mm ciepłowody. Podstawka została wykonana w technologii bezpośredniego styku z procesorem. Chłodzenie posiada także technologię Vortex Generation Flow- na finach, za ciepłowodami są specjalne otwory ułatwiające odbieranie ciepła. Generalnie teoretycznie LEPA odstawiła świetną robotę.

Do zestawu dołączony został 120 mm wentylator APA1225M12. Kręci się on z maksymalną prędkością równą 1800 RPM generując przy tym przepływ równy 75,41 CFM CFM, ciśnienie wynoszące 2,41 mmH2O oraz hałas na poziomie 33 dBA. Dzięki dołączone przejściówce można obniżyć obroty do 1000 RPM. Wentylator posiada 9 skrzydełek dual convex, które dzięki nietypowemu kształtowi mają pozytywnie wpływać na przepływ powietrza. Wychodzi z niego około 500 mm kabel, który został zakończony wtyczką 4 pin. Jest on cały czarny jednakże szkoda, że nie ma on specjalnego oplotu, choć i tak źle nie wygląda. Warto też wspomnieć, że mocowany on jest na radiatorze za pomocą specjalnego uchwytu, dzięki któremu cały proces jest banalny.

Testy i podsumowanie

NEOllusion zdecydowanie nie jest królem wydajności. Na maksymalnych obrotach plasuje się raczej pod koniec stawki, wraz z ich zmniejszaniem jest oczywiście coraz gorzej. Wynika to oczywiście z mniejszej ilości ciepłowodów od konkurencji. Natomiast chłodzenie dobrze wypada pod względem kultury pracy. Na 1800 RPM jest ono głośne, natomiast nie jest to suszarka. Przy 1200 RPM jest już cicho, a na 800 RPM jest ono niesłyszalne.

Konstrukcja od LEPY kosztuje aktualnie około 260 zł. Jeśli oczekujecie znakomitej wydajności to się rozczarujecie- chłodzenie wypada raczej słabo pod względem wydajność/cena. Za znacznie mniejsze pieniądze znajdziecie lepsze konstrukcje. Aczkolwiek należy pamiętać, że NEOllusion i tak pozwoli Wam na mocne podkręcenie procesora. Chłodzenie wypada za to znakomicie pod względem kultury pracy (z wyłączeniem maksymalnych obrotów) i wyglądu. W szczególności należy zwrócić uwagę na to ostatnie, bowiem jest to jedno z najładniejszych coolerów jakie miałem w rękach. Pomysł z zewnętrznym pilotem i takim podświetleniem uważam za świetny. Jeśli zależy Wam bardzo mocno na designie to propozycja od LEPY zdecydowanie Was usatysfakcjonuje.