Po powerbankach od Sandberga przyszedł czas na głośnik od tego samego producenta. Buddy jest tak naprawdę urządzeniem 6 w 1. Co to oznacza, dowiecie się z testu.

Buddy został zapakowany w białe opakowanie z zamknięciem na magnes. Wraz z nim otrzymujemy instrukcję kabel audio 3,5 mm oraz kabel USB->micro USB. Dodatki są więc standardowe. Instrukcja przedstawia używanie urządzenia w formie obrazkowej dzięki czemu łatwo można ogarnąć co i jak. Gwarancja wynosi 5 lat.

Głośnik wygląda normalnie – nie ma szału ani tragedii. Jest on cały czarny oraz posiada fizyczne przyciski. Ma on wymiary 78 mm x 148 mm x 30 mm i waży 500 g, czyli nie jest on ani za duży ani za ciężki – jest w pełni przenośny. Stoi on na dwóch antypoślizgowych nóżkach. Buddy nie ślizga się po różnych powierzchniach natomiast bardzo łatwo jest go wywrócić – wystarczy popchnąć lekko w jedną z dłuższych stron. Na górze znajdują się fizyczne przyciski. Jest to włącznik (służy także do zmiany trybu pracy), przyciski to zmiany głośności (naciśnięcie) lub zmiany piosenki (przytrzymanie) oraz włącznik latarki. Jeden z dłuższych boków to głośnik o mocy 6 W a drugi został wyłożony przyjemnym w dotyku tworzywem sztucznym. Na jednym z krótszych boków znajdują się wyjścia i wejścia. Do dyspozycji jest wejście Aux, micro USB do ładowania Buddy oraz USB do ładowania innych urządzeń (działa jak powerbank). Co ciekawe producent deklaruje, że ładowanie Buddy odbywa się z prądem 0,8 A (czas ładowania do 3 godzin) a innych urządzeń 0,5 A – bardzo niskie wartości. W tym miejscu znajduje się także latarka. Wcześniej wspominałem, że urządzenie jest 6 w 1. Oznacza to, że może on działać jako głośnik, powerbank, do rozmawiania przez telefon, zdalnego sterowania odtwarzaną muzyką, wykonywania zdjęć selfie (działa jak pilot) czy jako latarka. Jak sami widzicie opcji jest sporo i część z nich może okazać się przydatna. Buddy ma akumulator o pojemności 3000 mAh, który powinien starczyć do 20 h ciągłej gry. Zastosowana wersja łączności Bluetooth to 4.1 + EDR.

Testy

Buddy nie ma problemów z połączeniem się i utrzymaniu łączności z smartfonem (testowane na Samsung Galaxy S7). Po włączeniu odzywa się on przyjemnym, żeńskim głosem i w ten sposób informuje o tym co się dzieje – udanym parowaniu, zerwaniu sygnału itp.. Zasięg jest dobry. Na tym samym piętrze głośnik łapie sygnał z każdego pokoju natomiast od razu po zejściu ze schodów sygnał zostaje zerwany – liczyłem na trochę większy zasięg ale nie jest źle. Jak już wspomniałem, Sandberg podaje czas działania do 20 h. Na około 50% głośności udało mi się uzyskać ponad 16 h ciągłej gry co jest znakomitym wynikiem. Przed jego używaniem miałem obawy co do działania przycisków – przyciśnięcie i przytrzymanie mogą dać dwa różne skutki. Okazuje się, że całość działa bardzo sprawnie i ciężko jest się pomylić pomiędzy przełączeniem piosenki a zmianą głośności. Opcje takie jak przenośne sterowanie muzyką czy robienie selfie działają bez zarzutu. Także latarka sprawdzi się w sytuacji kryzysowej. Powerbank ładuje Samsunga S7 w tempie 10% na 15 minut. Jest to tempo znacznie słabsze niż w przypadku tradycyjnych powerbanków ale spokojnie wystarczy w sytuacji kryzysowej. Buddy jest takżę w stanie naładować S7 do około 72% co jest dobrym wynikiem.

Buddy bardzo pozytywnie zaskoczył mnie pod względem wydawanych dźwięków. Są one czyste, widać rozróżnienie pomiędzy partią wokalną a muzyką. Na maksymalnej głośności nie zauważyłem żadnych zniekształceń. Jedynie czasami (nie dotarłem do tego dlaczego tak się dzieje) słychać cichy szum na każdej głośności. Na szczęście jest on tak słaby, że praktycznie zawsze zostanie on przytłumiony przez muzykę. Buddy ma bardzo dobre tony średnie, niskie i wysokie. Te dwa ostatnie nie są spłaszczone ani zniekształcone. W szczególności spodobały mi się tony niskie, które w połączeniu z dobrym basem (oczywiście jak na tego typu głośnik) są znakomite. Tony wysokie nie są przerysowane i także bardzo dobrze brzmią. Generalnie Buddy gra bardzo dobrze.

Podsumowanie

Sandberg Bluetooth Buddy kosztuje około 200 zł. Mimo dosyć niepozornego wyglądu jest to jedna z najlepszych propozycji w tej cenie. Buddy oferuje aż 6 możliwości w tym latarkę, powerbank czy pilot do robienia selfie. Dźwięki, które się z niego wydobywają, są znakomite – jakość muzyki jest jego największą zaletą. Głośnik także nie ma problemów z łącznością oraz potrafi sporo działać na baterii. Z minusów muszę wymienić czasem obecne szumy czy słabą stabilność – wystarczy go lekko dotknąć i potrafi się on wywrócić. Jeśli szukacie dosyć uniwersalnego głośnika, który charakteryzuje się bardzo dobrą jakością muzyki to Buddy został stworzony dla Was.