Rynek kart graficznych jest dosyć ułożony- zazwyczaj w danej cenie polecane są 2-3 różne modele grafik. Jednakże nie zawsze to co jest ogólnie polecane sprawdzi się w danym przypadku. I właśnie tutaj wkracza firma Sapphire wraz ze swoimi dwoma kartami, które są dosyć nietypowe. Na czym polega ich wyjątkowość i czy są warte polecenia?

Parametry techniczne

tabelka

Sapphire Ultimate R7 250 1GB

 Pierwsza z testowanych kart graficznych to konstrukcja bardzo ciekawa, głównie ze względu na chłodzenie. W opakowaniu dostajemy przejściówkę z DVI na D-Sub, kartę gwarancyjną, ulotki i płytę ze sterownikami. Sama karta została zbudowana w oparciu o niebieskie PCB. Warto zauważyć, ze nie potrzebuje ona dodatkowego zasilania z zasilacza- wystarczy jej samo podłączenie do PCI-E. Producent do dyspozycji oddaje złącze DVI, HDMI oraz DisplayPort 1.2. Warto też wspomnieć, że karta zajmuje dwa sloty PCI w obudowie. Ultimate R7 250 1GB ma długość około 19,5 cm, z czego na około 2,6 cm wystaje chłodzenie. Zostało ono zbudowane w oparciu o dwa ciepłowody i jest całkowicie pasywne. Właśnie dlatego schładzacz przedłuża długość karty oraz także wystaje na około 1,5 cm w dół. Wiele osób pewnie będzie martwiło się o temperatury podczas pracy, ale jak zobaczycie później są one wyjątkowo niskie.

Sapphire ITX Compact R9 285 2GB OC Edition

Kolejna z propozycji Sapphire to także bardzo ciekawa konstrukcja, tym razem ze względu na wymiary. Ale po kolei. Wśród dodatków do karty, oprócz instrukcji, ulotek i płyty ze sterownikami, można znaleźć przejściówkę DVI na D-Sub, mini-DP na DP, 2x 6 pin na 1x 8 pin oraz kabel HDMI. Karta tym razem została oparta o czarne PCB. Po dodatkach łatwo się można było domyślić, że karta wymaga zasilania dostarczonego z kabla posiadającego wtyczkę 8 pin. ITX Compact R9 285 2GB OC Edition ponownie zajmuje 2 sloty PCI w obudowie. Do dyspozycji są złącza takie jak DVI, 2 x Mini-DisplayPort oraz HDMI. Karta ma długość 17,1 cm co sprawia, że powinna się ona zmieścić w większości obudów mini ITX. Chłodzenie tym razem zostało oparte o cztery ciepłowody odbierające ciepło z rdzenia oraz o wentylator 92 mm. Tym razem problem może być z głośnością, ale do przekonania się czy tak jest zapraszam do przejścia do odpowiedniego rozdziału lektury. Warto też na koniec wspomnieć, że edycja OC oznacza jedynie podkręconą wartość zegara rdzenia o 10 MHz w stosunku do zwykłej wersji.

Testy

 Różnica między obiema kartami jest ogromna. W testach syntetycznych wynosi ona ponad 320%, ale taka wartość była spodziewana. W grze GRID R7 250 pokazał, że ilość FPS jest jeszcze do przyjęcia dla niektórych osób. Oczywiście na karcie R9 285 można spokojnie grać z liczbą około 87 FPS ze spadkiem do 69.W Dying Light i innych grach z ustawieniami na maksymalne detale nie ma już możliwości płynnej gry na karcie R7 250. Liczba FPS potrafi być znacznie niższa niż 20, nie mówiąc już o 30. Co więcej minimalna liczba FPS potrafi spać nawet o 50% w zależności od gry. Inaczej sprawa ma się z R9 285. Tutaj w każdej grze można pograć na najwyższych ustawieniach. W takich grach jak Ryse: Son of Rome czy Lords Of The Fallen karta potrafi utrzymać 30 FPS ze spadkiem do kolejno 25 i 28 FPS. W pozostałych grach liczba FPS jest dużo większa niż 30, ale warto zwrócić uwagę na minimalną liczbę FPS. W grze Śródziemie: Cień Mordoru potrafiły one spać nawet do 15,13 FPS, co jest zaskakujące gdyż średnia wartość FPS wynosi 51,77. W Evolve różnica między minimalną a średnią liczbą FPS wynosiła aż 21 FPS. Takie spadki są niepokojące, jednakże w większości tytułów nie są one na tyle niskie aby zakłócić spokój rozgrywki.

Overclocking

Tutaj sprawa ciekawie się ma z R7 250. Otóż podkręcenie rdzenia o 11% i pamięci o 10% wpłynęło w bardzo niskim stopniu na uzyskane wyniki. Praktycznie zysk z takiego podkręcenia jest żaden. Być może sytuacja ta zmieni się przy ustawieniu mniejszych detali. W przypadku R9 285 podkręcenie rdzenia o 14% i pamięci o 13% dało widoczny wzrost wydajności w grach. W teście syntetycznym 3DMark wartość Graphic Score wzrosła o 12%, w grze GRID wartość średnich FPS o 7% a w grze Metro wartość średnich FPS o 9%. Warto też zwrócić uwagę, że minimalne FPS zwiększyły się kolejno o 11% i aż 19%.

Głośność

glosnosc

Oczywiście R7 250 jest bezgłośny więc w tej kategorii to ideał. R9 285 w stanie spoczynku jest niesłyszalny, przygłuszony przez pracujący wentylator procesora, natomiast pod obciążeniem karta graficzna jest już słyszalna. Nie jest to jednak wycie, tylko lekki hałas, który nie powinien przeszkadzać podczas grania.

Temperatury

 temp

Tutaj dla mnie dużym zaskoczeniem jest temperatura R7 250. Maksymalnie karta osiągnęła 53°C, co przy chłodzeniu pasywnym jest znakomitym wynikiem. R9 285 osiągnął maksymalnie 75°C co jest wynikiem średnim. Jednakże jeśli wziąć pod uwagę małe wymiary karty to wynik ten jest także bardzo dobry.

Podsumowanie

Sapphire Ultimate R7 250 1GB

Karta ta kosztuje około 440 zł i jest jedną z najdroższych wśród R7 250. Za niewiele więcej można mieć już choćby R9 270X, dlatego jeśli patrzycie na samą wydajność to nie warto brać tej karty. Jednakże jej główną zaletą jest pasywne chłodzenie, które na dodatek nie sprawia, że karta strasznie się grzeje. W związku z tym, jeśli budujecie komputer, który ma być centrum multimedialnym i ma działać cicho to Sapphire Ultimate R7 250 1GB spełni idealnie te zadanie.

tak

Sapphire ITX Compact R9 285 2GB OC Edition

Z kolei ta karta pozwala na płynne granie na największych detalach w większości gier komputerowych. Sapphire ITX Compact R9 285 2GB OC Edition kosztuje około 1150 zł (znowu górna półka kart R9 285) i jest bardzo słabo dostępna w Polsce. Jednakże znowu spotkałem się tu z cechą, przez którą nie mogę jej nie polecić- wymiarami zgodnymi z obudowami obsługującymi tylko płyty główne o formacie mini ITX. Dzięki takiej kompatybilności można stworzyć konkurencję dla PS4 i Xbox One. Sprzęt z tą kartą spokojnie można podpiąć do telewizora i cieszyć się płynną grą, dlatego też jej zakup jest warty rozważenia.

promocja