R7 370 to kolejna próba AMD odzyskania chociaż części rynku. Jest przeznaczona dla osób z mniejszym portfelem niż w przypadku R9 Fury. Jej głównym konkurentem w tej klasie cenowej to GTX 950. 

Pudełko, w którym karta została dostarczona na testy, posiada podstawowy opis gpu. W środku znajduje się płyta ze sterownikami, karta gwarancyjna, instrukcja, przejściówka PCI-E 6 pin na 2 x Molex oraz oczywiście sama grafika. R7 370 w wykonaniu XFX ma wymiary 11,5 cm (szerokość) x 23,4 cm (długość) x 3,81 cm (grubość). Jak widać, karta zajmuje dwa sloty PCI w obudowie. PCB nie sięga do końca konstrukcji- chłodzenie minimalnie przedłuża drugi wymiar karty. Jak już jesteśmy przy PCB- producent nie zdecydował się na zastosowanie backplate, ale czarny materiał sprawia, że całość nie wygląda źle. Warto też wspomnieć, że wtyczka zasilająca znajduje się z tyłu R7 370 co jest dobrym posunięciem bowiem ułatwi to ładne ułożenie kabli w obudowie. Karta posiada także złącze CrossFire więc spokojnie można łączyć większą ilość gpu. XFX zastosował w karcie chłodzenie nazwane Double Dissipation. Główna część układu to aluminiowy radiator wraz z dwoma ciepłowodami. Za rozproszenie ciepła odpowiadają dwa 90 mm wentylatory. Z przodu r7 370 posiada wyjścia HDMI 1.4, DisplayPort 1.2, DVI-D oraz DVI-I. Podobnie jak przy modelu Fury, karta nie wspiera HDMI w wersji 2.0. Szkoda.

Testy

Karta w testach wypada słabiej niż GTX 950 (z wyjątkiem dwóch gier). Różnica między nimi często wynosi ponad 12 FPS. Jedynie w Śródziemie: Cień Mordoru oraz w Evolve R7 370 wypada minimalnie lepiej. Co ciekawe wtedy mniejsze zanotowane minimalne klatki na sekundę wciąż ma produkt XFX. Natomiast GPU pozwala i tak na płynną grę w najnowszych tytułach przy maksymalnych ustawieniach, z mniejszą lub większą średnią FPS (zależy od miejsca w grze) od tego co zostało zanotowane w testach. Oczywiście mowa tutaj o płynnych 30 FPS ze spadkami maksymalnie do 20 FPS. Wyjątkiem jest tutaj Wiedźmin 3 z włączonym HairWorks- średnia ilość klatek wynosi poniżej 30.

Podkręcanie

Karta XFX nie ma jakiegoś wielkiego potencjału OC. Udało mi się osiągnąć maksymalnie 1500 MHz na rdzeniu i 1100 MHz na pamięciach. Przełożyło się to na wynik o zaledwie 7 punktów lepszy w 3DMark oraz o 2,15 średnich FPS więcej w drugiej grze.

Głośność, temperatura, pobór prądu

W spoczynku R7 370 jest nawet cichą kartą, natomiast pod pełnym obciążeniem jest ona głośna. Temperatury pod obciążeniem także nie są jakoś szczególnie niskie- 72°C to nie jest zły wynik ale też nie znakomity. W spoczynku jest bardzo dobrze – 30°C to niska temperatura. Pobór prądu jest stosunkowo niski- w szczególności w porównaniu do topowego R9 Fury, jednakże jest on ciągle wyższy niż w przypadku GTX 950.

Podsumowanie

Troszkę ponarzekałem w tej recenzji na kartę XFX, ale czy rzeczywiście jest to aż tak zły wybór? Moim zdaniem nie. W dniu premiery tego testu R7 370 w wykonaniu tej firmy dało się kupić już za 720 zł, co daje dobre 70 zł mniej niż GTX 950. Wiadomo, że taką różnicę warto dopłacić (w szczególności że produkt XFX potrafi być słabszy anwet o 11-12 FPS), natomiast jeśli Was naprawdę nie stać na dołożenie 70 zł do GTX 950 to zakupu R7 370 nie powinniście mimo wszystko żałować. Karta prezentuje przystępną wydajność (w niektórych grach prześciga nawet GTX 950), jej główną wadą jest głośność pod obciążeniem. Nie liczcie jednak, że za rok najnowsze gry będą także chodziły na maksymalnych detalach.

promocja