Na rynku dostępnych jest kilka typów klawiatur. Do tych klasycznych należą klawiatury membranowe i mechaniczne. Dzisiaj natomiast przetestujemy, można by rzec hybrydę. Klawiaturę z przełącznikami scissor, która łączy w sobie cechy membranówki i mechanika.

Z tą hybrydą, może trochę poleciałem, ale za sekundkę wszystko wytłumaczę! Zapraszam do czytania:

Opakowanie:

Czarny matowy karton mocno kontrastuje ze „świecącą” grafiką klawiatury oraz kolorowym paskiem u spodu. Obok grafiki znajdziemy logo producenta, nazwę modelu oraz 3 wyróżnione pozycje: przełączniki nożycowe, 8 efektów podświetlenia oraz anty ghosting. Z tyłu urządzenia znajdziemy skróconą instrukcję oraz opis efektów podświetlenia. Szczerze to sam przez dłuższy czas zastanawiałem się gdzie ukrywają się te efekty podświetlenia, gdyż wciskając przyciski opisane jako podświetlenie nie mogłem zmienić nic innego jak prędkość standardowej „fali” oraz ewentualnie wyłączyć całkowicie podświetlenie. W środku znajdziemy jedynie klawiaturę oraz krótką instrukcję.

Wygląd:

Zastosowanie nożycowych przełączników sprawiło, że klawiatura bardzo mocno przypomiana konstrukcje znane z laptopów. Przyciski są bardzo niskie, chociaż całkiem duże. Zrobione z czarnego plastiku kontrastują z „tłem” w srebrnym stylizowanym na szczotkowane aluminium. Każdy przycisk jest podświetlany, jednakże nie indywidualnie, a raczej strefowo. Ramka zrobiona jest z przeźroczystego plastiku, który również jest podświetlany. Daje to ciekawy efekt, jednak w moim odczuciu jest on troszkę przesadzony. Niestety nie jesteśmy w stanie kontrolować jasności podświetlenia, a jedynie jego prędkość, a  z pewnością z takiej opcji bym skorzystał bo szczególnie w nocy podświetlenie potrafi dać się we znaki i męczyć oczy. Na spodzie nie zabrakło oczywiście ogumowanych nóżek, zapewniających stabilne położenie klawiatury. Dodatkowo rozstawiane podpórki też mają na sobie antypoślizgową powłokę, chociaż w pozycji leżącej całość trzyma się podłoża trochę lepiej.

To co robią te całe nożyczki?

W zwykłej klawiaturze membranowej to właśnie gumowa membrana służy za przekazywanie komputerowi informacji o wciśnietych guzikach. Podczas naciskania klawisza membrana ugina się aż w końcu dotyka płytki drukowanej, która rejestruje zetknięcia. Tym właśnie sposobem komputer wie o tym, który guzik wciskamy, a on sam wraca do normalnej pozycji. W mechaniku natomiast za to wszystko odpowiedzialne są przełączniki ukryte pod każdym przyciskiem, to one reagują na nacisk i przesyłają sygnał. Dzięki nim też guzik odskakuje. W klawiaturze z przełącznikami nożycowymi również występują membrany z takim wyjątkiem, że każdy guzik dodatkowo trzyma się warstwy mocującej, za sprawą nóżek w kształcie nożyczek. Dzięki nim droga, którą musi przebyć klawisz do momentu wysłania sygnału skraca się prawie dwukrotnie, a on sam wraca do pozycji wyjściowej szybciej. Niestety nie jest to rozwiązanie na tyle szybkie i niezawodne co przełącznik mechaniczny jednak jest to jakaś alternatywa. Głównym problemem tej klawiatury jest prawie zerowy skok, który wielu osobom (w tym mi) nie odpowiada. Zwyczajnie jest to kompletne przeciwieństwo klawiatur mechanicznych, których klawisze wystają znacząco z nad podstawy. Chociaż znam też osoby, które wolą takie klawiatury. Zazwyczaj są to użytkownicy laptopów, przyzwyczajeni do takich właśnie klawiatur, przez co nie muszą oni uczyć się pisać na nowo. Jakby na to nie spojrzeć zależy to od osobistych upodobań dlatego daleko mi od krytykowania, czy wychwalania producenta za ten pomysł. Vantar jest reklamowany jako klawiatura z przełącznikami nożycowymi i w tym aspekcie wszystko się zgadza!

Layout:

Rozłożenie klawiszy jest standardowe, brak tu dedykowanych klawiszy funkcyjnych, lecz ich opcje naturalnie pełni kombinacja klawiszy [F1]-[F12] z guzikiem FN. Znalazło się tu nawet miejsce na blok numeryczny! Czcionka zazwyczaj nie przeszkadza w pisaniu i jest czytelna. Natomiast bardzo ciekawie wygląda „*” na klawiaturze numerycznej. Wolałbym jednak bardziej standardowy wygląd. Logo firmy na spacji oraz nad strzałkami bardzo dobrze komponuje się z resztą konstrukcji, dodatkowo oba z nich są podświetlanie.

Podświetlenie:

To niestety w moim odczuciu nie jest mocną stroną tego urządzenia, przyciski choć są podświetlone, to jednak nie równo, a przez przeźroczyste boki widać poszczególne diody led oraz łączenia. Nie wygląda to do końca estetycznie. Jak już wcześniej wspominałem osobiście uważam, że ktoś tu troszeczkę przesadził przy projektowaniu tej klawiatury. Tryby podświetlenia niczym się nie wyróżniają i wciąż najbardziej do gustu przypadł mi efekt tęczy (za wyjątkiem braku podświetlenia).

Podsumowanie:

Teraz już chyba każdy się ze mną zgodzi, że nazywanie przełączników nożycowych hybrydą mechanika i membrany, było niestosowne. Wciąż jest to jednak typ przełącznika „przejściowego” pomiędzy tymi dwoma standardami, więc dlatego pokusiłem się o tą nazwę. Cougar wypuszczając klawiaturę Vantar, celował w raczej niszowy rynek ludzi, którzy lubią tego typu konstrukcje i będąc obiektywnym muszę przyznać, że jako klawiatura nożycowa, spisuje się całkiem nieźle. Niestety koszty tych przełączników są większe niż w przypadku membrany stąd cena jest taka a nie inna. Klawiaturę mogę polecić zwolennikom nisko-profilowych konstrukcji, jednak hardkorowi gracze raczej do tej grupy nie należą.