Na stół trafiła do mnie klawiatura membranowa od producenta budżetowych peryferiów gamingowych, czyli firmy Genesis. Nie samymi mechanikami gaming stoi – wszakże jest spora rzesza użytkowników, która z jakiegoś powodu potrzebuje membranowej konstrukcji. Czy to do cichszej pracy, czy też po prostu nie każdemu odpowiadają mechaniki. Genesis wypuścił na rynek tanią klawiaturę membranową Rhod 400 w wariancie z trój-kolorowym podświetleniem oraz Rhod 400 RGB z wielokolorowymi LEDami. Sprawdźmy zatem, co potrafi model Rhod 400 RGB.

Wygląd i wykonanie

Klawiatura przychodzi do nas w prostym dość opakowaniu i nie ma się co nad nim rozpisywać – przejdźmy od razu do klawiatury. Korpus wykonany jest z plastiku, na jego skrajnych krawędziach zamontowane są metalowe elementy. Pełnią one jedynie funkcję wizualną, niestety ich montaż jest bardzo nieprzemyślany. Gdy ustawimy klawiaturę na podpórkach, to metalowe wkręty, które mocują owe wstawki, rysują niemiłosiernie o biurko. Klawiatury da się używać jedynie w pozycji całkowicie leżącej, chyba że mamy odpowiednią podkładkę. Spód również jest plastikowy, w całości czerwony. Cała konstrukcja niestety nie jest wzmacniana, przez co dość pokaźnie się ugina pod naciskiem. Klawisze są profilu wysokiego, ich mocowanie widoczne jest ponad korpusem. Keycapy nie powalają, ale nie są też tragiczne. Jak na ten przedział cenowy jest całkiem nieźle. Kabel nie posiada oplotu, jest dość elastyczny i nie można się do niego za bardzo przyczepić. Design w ogólnym rozrachunku wydaje się być nieco zabawkowy, głównie przez czerwony spód.

Podświetlenie i multimedia

Głównym argumentem przemawiającym za tą klawiaturą są definitywnie LED-y. Nie jest to pełne RGB, tylko siedem kolorów ale są za to naprawdę ładne. Świecą jasno i żywo. Genesisowi udało się to uzyskać dzięki białej podstawie klawiszy, która dodatkowo rozprasza światło. Efekty również nie pozostawiają wiele do życzenia. Jest ich 8 i zmieniamy je klawiszami Fn oraz cyframi na głównym bloku. Do tego możemy zaprogramować jeden tryb własny. LEDy definitywnie zasługują na plus. Producent wbudował też funkcje multimedialne pod klawiszami F1-F12 oraz dodatkowe przyciski do regulacji podświetlenia (wł/wył, kierunek efektu, intensywność podświetlenia). Widać, że największy nacisk postawiono właśnie na aspekty podświetlenia oraz funkcji multimedialnych.

Działanie w praktyce

Rodzaj oraz praca membrany przypomina konstrukcje biurowe. Jest ona typu miękkiego i w efekcie bardzo cicha. Nie miałem też nic do zarzucenia w kwestii responsywności klawiszy. Klawiaturę miałem na biurku dość długo i ledwie kilka razy zdarzyło się, że przyciski zareagowały niepoprawnie, zazwyczaj przycisk po prostu nie zadziałał (działo się to przy dłuższym pisaniu tekstu). Producent deklaruje anti-ghosting do 19 klawiszy, w praktyce działa do około 7-10 przycisków w najlepszych sytuacjach, częściej do 5-6, czyli spełnia „gamingowe minimum”. Podczas pracy palce i ręce nie męczą się. Korzystanie z niej nie należy do najwygodniejszych (głównie przez te nieszczęsne metalowe wstawki), ale nie jest też na tyle niekomfortowe, aby mocno się do niego przyczepić.

Podsumowanie

Genesis Rhod 400 RGB spisze się doskonale w roli zapasowej klawiatury lub dla nieco młodszego użytkownika. Perfekcyjnie wkomponuje się do pokoju niejednego Brajanka, żeby mógł się  nią pochwalić przed kolegami. Nie kosztuje wiele (ok. 80-90zł), LEDy oraz efekty podświetlenia wyglądają naprawdę dobrze, klawisze też działają bez problemu. Za taką cenę ciężko wymagać więcej. Gdyby nie te metalowe wstawki, to ocena końcowa byłaby zdecydowanie wyższa.

promocja