HyperX postanowiło wzbogacić swoją ofertę urządzeń dla graczy o coś innego niż kolejną edycję słuchawek Cloud. Przyszła pora na to, żeby gracze nie mieli przewagi w kwestii zmysłu słuchu, ale też i kontroli nad swoją postacią. W takim też zamyśle powstała pierwsza klawiatura mechaniczna tej firmy, czyli Alloy FPS. Czy debiut tego producenta w tej gałęzi rynku peryferii można uznać za udany? Jak najbardziej tak.

Zacznijmy test od tego, co udało mi się znaleźć w ładnie prezentującym się kartonie. Klawiatura zaraz po wyjęciu z pudełka, jest zapakowana siatkowane etui z logiem HyperX. Firma zdecydowanie pomyślała o osobach, które lubią wychodzić ze sprzętem poza cztery ściany swojego pokoju. Poza tym w środku znalazłem też 8 zamiennych klawiszy dla przycisków WASD oraz numerycznych od 1 do 4. Różnią się one od swoich oryginałów przede wszystkim czerwonym kolorem, a dodatkowo kombinacja WASD ma również chropowatą powierzchnię, co ma rzekomo zapobiegać poślizgom palca. W zestawie znalazło się też miejsce dla małego, plastikowego keycap removera, czyli narzędzia mocno ułatwiającego zdejmowanie klawiszy. Wyposażenie opakowania można zatem uznać za satysfakcjonujące.

First Person Style

Alloy FPS prezentuje się bardzo ładnie i utrzymana została w odpowiednio minimalistycznym designie, ale do tego zdążyła przyzwyczaić mnie spora część innych klawiatur mechanicznych. Klawisze nie mają wyraźnej zabudowy, tak jak to miało miejsce w BlackWidow X Chroma od Razera. Takie rozwiązanie pozwala łatwiej utrzymać czystość całej konstrukcji i przy okazji fajnie się prezentuje. Uroku całości dodaje jeszcze czerwone podświetlenie LED-owe, które wraz z czarną barwą urządzenia ma nawiązywać do flagowych kolorów producenta. Iluminacja ma nawet kilka trybów animacji, które z pewnością wywrą wrażenie na odwiedzających nasz pokój gościach. Szkoda jedynie, że HyperX nie zdecydowało się na implementację lampek RGB, dzięki czemu konsumenci z Alloy FPS mieliby więcej opcji dostosowania barw klawiatury do swojego setupu. Nie jest to jakaś ogromna wada, ale na coś ponarzekać w końcu muszę.

4

Ergonomicznie nie mam klawiaturze nic do zarzucenia. Korzystanie z niej było czynnością wygodną i nie męczyło zbytnio moich nadgarstków, dzięki niezbyt wysokiemu umiejscowieniu klawiszy. Urządzenie ma też z tyłu dwie plastikowe podstawki, które podczas pisania poprawiały ogólny komfort. Warto też zaznaczyć, że Alloy FPS jak na “mechanika” ma stosunkowo niewielki rozmiar i jest przy tym dość lekki. HyperX widocznie bardzo zależało na tym, by uczynić swój nowy produkt jak najbardziej mobilnym.

Jakość wykonania Alloy FPS również stoi na bardzo wysokim poziomie. Górna płyta urządzenia została wykonana z metalu, co zdecydowanie mnie ucieszyło, bo dzięki temu cała konstrukcja zyskuje na solidności. Dolna część to w całości tworzywo sztuczne, które sprawia wrażenie wytrzymałego. Nie ugina się w żadnym miejscu, ani też nie sprawia wrażenie tandetnego. HyperX w tej kwestii należą się brawa.

Jest jeszcze jeden element, o którym warto wspomnieć, jeśli chodzi o cechy zewnętrzne Alloy FPS, a mianowicie chodzi o kabel. Ten wychodzi tylko i wyłącznie z prawej części klawiatury, ale łączy się to z faktem, iż przewód można w każdej chwili od urządzenia odłączyć. Łącze posiada też materiałowy oplot i jest całkiem grube, co bardzo mnie ucieszyło. W klawiaturze znajduje się również dodatkowy port USB, który tutaj służy akurat do ładowania telefonu i w tej roli sprawdza się naprawdę świetnie. Miło widzieć taką funkcjonalność i docenią ją zwłaszcza osoby, które nawet podczas emocjonujących wymian ognia, nie mogą rozstać się ze swoim telefonem.

First Person Use

Pora jednak przejść do testów praktycznych, które w przypadku klawiatur mechanicznych wiążą się z rodzajem zastosowanych w nich przełączników. Mamy tu do czynienia z oryginalnymi klawiszami Cherry MX Blue – bardzo lubianymi i popularnymi wśród dużej części graczy. Nie jest to liniowy typ przełączników i charakteryzuje się on naprawdę wyraźnym “tactile bumpem”. Jest to specyficzny skok klawisza odczuwalny na pewnym odcinku jego naciśnięcia i to on odpowiedzialny jest za charakterystyczny, donośny odgłos “kliknięcia”.

Cherry MX Blue znakomicie sprawdzają się podczas pisania i z Alloy FPS nie jest inaczej. Tworzenie różnego rodzaju tekstów, a także pisanie ze znajomymi było dla mnie szybkie, wygodne i przede wszystkim – nie popełniałem w jego trakcie zbyt dużo błędów. Aktywacja przycisków jest delikatna, ale na tyle wyczuwalna, że nie zdarzyło mi się przypadkowo naciskać niechcianych literek. Takie sytuacje były u mnie bardzo częste, gdy korzystałem z przełączników liniowych, czyli takich Cherry MX Red w Apex M500 od Steelseries. Tutaj pisanie było dla mnie niesamowitą przyjemnością.

Nie znaczy to jednak, że “niebieskie” klawisze nie nadają się do grania. Tutaj MX Blue też pokazują swój pazur. Nie ma co liczyć na taką samą szybkość aktywacji oraz czas powrotu do pozycji pierwotnej, jak ma to miejsce w przypadku MX Red, ale mówimy tutaj o niezwykle subtelnych różnicach. Alloy FPS da nam przewagę w wielu grach, niezależnie o jakim gatunku mówimy. W ukochanego przeze mnie Counter-Strike’a: Global Offensive grało mi się wprost wspaniale. Partie w League of Legends również były dla mnie przyjemnym doświadczeniem, bo gęste oraz szybkie rzucanie umiejętności moich postaci było na Alloy FPS praktycznie bezproblemowe. Duża zasługa w tym również pełnego anti-ghostingu oraz N-key rollovera, co pozwalało mi naciskać sporą ilość klawiszy na raz, które system wykrywał bez jakiegokolwiek problemu.

5

Teraz rzecz, która może niektórych zaskoczyć – HyperX nie ma żadnego oprogramowania wspomagającego. Nie ma tu zatem co mówić o nagrywaniu macro, a to może zdecydowanie odrzucić od zakupu niektóre osoby. Osobiście nie mam ku temu nic przeciwko, ponieważ sam z takich funkcjonalności zwykle nie korzystam. Alloy FPS nadrabia brak wsparcia odpowiednim sterownikiem, swoimi klawiszami funkcyjnymi. Pozwalają one na podstawową kontrolę nad aspektem multimedialnym naszego systemu – pauzowanie muzyki, przewijanie, wyciszanie dźwięku lub dostosowanie jego poziomu głośności, aż w końcu aktywacja trybu Gamer Mode, który dezaktywuje klawisz Windows. Czy te opcje będą Wam wystarczyć? Musicie sami odpowiedzieć na to pytanie, ja sam jestem w związku z nimi w pełni usatysfakcjonowany.

First Class

HyperX stanęło na wysokości zadania i zaoferowało graczom wysokiej jakości klawiaturę mechaniczną, której jedyną wadą jest nieznacznie zawyżona cena. W większości sklepów dostać ją można za 499 złotych, choć niektóre markety oferują ją już za 399 złotych. Gdyby Alloy FPS faktycznie kosztowała równowartość tej drugiej kwoty, to bez większych skrupułów mógłbym ją polecić każdemu, kto szuka klawiatury mechanicznej na Cherry MX Blue. W przeciwnym wypadku radzę nieco lepiej przemyśleć zakup, zwłaszcza jeśli jest to Wasza pierwsza konstrukcja mechaniczna. Jednak jeżeli już w końcu zdecydujecie się na wydanie tych kilku stówek, to na pewno nie będziecie żałować. Alloy FPS z pewnością Was usatysfakcjonuje.