Klawiatury pozbawione bloku numerycznego zwane tenkeyless (w skrócie TKL), zwykło się nazywać turniejowymi. Mają łatwo się przenosić i mieścić na mniejszych powierzchniach, dzięki usunięciu z nich wyżej wymienionej grupy klawiszy. Takie klawiatury powstawały z myślą o graczach FPS. Sharkoon postanowił jednak stworzyć turniejówkę nakierunkowaną bardziej na graczy MOBA. Przedstawiam Skiller Mech SGK2 w wersji z przełącznikami Kailh Red.

Niezmiernie cieszy mnie fakt, że istnieją tacy producenci, jak Sharkoon. Gracze nie zawsze dysponują nielimitowanymi zasobami gotówki, ale jednocześnie nie potrzebują też świecących na 16,8mln kolorów peryferiów, czy e-sportowej jakości. Większości wystarczy dobrze wykonany sprzęt, który pozwoli na zmaksymalizowanie doznań płynących z rozgrywki i „wyrównania szans” z tymi, których stać na lepszy sprzęt. Miło też, że tzw. „budżetowi” producenci nie kojarzą się nam z tandetą, czy ustępstwami, ale bardziej z rozsądną ceną za oferowaną jakość i możliwości. Czasem nawet ich produkty są staranniej wykonane i przemyślane, niż te z górnej półki. No ale dość wstępniaka – zapraszam do testu budżetowego TKL – Sharkoon Skiller MECH SGK2.

Wygląd i opakowanie

Klawiatura dociera do nas w minimalistycznym opakowaniu. Wewnątrz znajduje się sam sprzęt oraz kilka dokumentów. Jest to standard dla klawiatur TKL, dla mnie osobiście nie jest to żaden minus. Sama konstrukcja robi naprawdę dobre wrażenie. Całość jest dość ciężka jak na swoje rozmiary. Obudowa górna jest w pełni metalowa i bardzo ładnie wyprofilowana. Nadaje to Skillerowi charakteru. Keycapy są dobrej jakości, ale bez szału. Kabel jest za to w bardzo ładnym oplocie, końcówka USB jest do tego pozłacana. LEDy występują tu jedynie w kolorze białym. Podświetlenie przebija się przez keycapy i ma 4 poziomy jasności. Jest przy tym dość łagodne i nie razi w oczy. Może pracować jedynie w trybie świecenia ciągłego albo oddychania. Sharkoon przyzwyczaił nas już do dobrej jakości wykonania i podobnie jest tym razem. Skiller Mech SGK2 zaskakuje pozytywnie w tym aspekcie i robi wrażenie sprzętu droższego, niż jest faktycznie.

Użytkowanie i ergonomia

Testy wykonywane są w grach: PUBG, CS:GO, Overwatch, Destiny 2, Heroes of the Storm.
Do klawiatury nie ma żadnego dodatkowego oprogramowania i jest w pełni gotowa do pracy zaraz po podłączeniu. Do testów otrzymaliśmy wariant z przełącznikami Kailh Blue, dostępna jest jeszcze wersja z przełącznikami Kailh Red oraz Kailh Brown. Dla przypomnienia – przełączniki niebieskie mają słyszalny i wyczuwalny moment aktywacji. Same klawisze pracują naprawdę dobrze, jak na Kailh Blue przystało. Użytkuje się je bardzo przyjemnie i bez większych problemów. Kompaktowe rozmiary powodują jednak, że klawisze makr znajdują się bardzo blisko bloku głównego i jest potrzebna chwila, aby się do nich przyzwyczaić. Osobiście częściej grywam w FPS, w moby nieco rzadziej, ale na potrzeby testu sprawdziłem też i w Heroes of the Storm, jak spisują się makra. Sama funkcja makr i zapisu w locie działa bezproblemowo. Skiller Mech SGK2 obsługuje też antighosting oraz n-key rollover z możliwością przełączenia do 6-key rollover. Nie wykryłem problemów z działaniem tych funkcji. Same wrażenia z użytkowania najlepiej będzie mi opisać, jako bezproblemowe. Nie miałem żadnych problemów z działaniem urządzenia, konstrukcja jest bardzo trwała i wytrzymała, praca klawiszy nie męczy rąk ani palców. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. W tej cenie, to ewidentnie rzadkość.

Podsumowanie

Sharkoon Skiller Mech SGK2 to naprawdę solidnie wykonana klawiatura w bardzo rozsądnej cenie. Kosztuje około 200 zł i w swojej półce cenowej jest praktycznie bezkonkurencyjna. Mamy szereg funkcji gamingowych, metalową obudowę, przełączniki Kailh i bardzo dobrze wykonany przewód w oplocie. Dodatkowo, korzysta się z niej naprawdę przyjemnie, sprzęt jest bardzo dobrze wykonany i wytrzymały (spisze się doskonale w transporcie). Co tu dużo pisać – jest to najlepsza klawiatura gamingowa TKL w tym przedziale cenowym. Za 200zł dostać przełączniki Kailh, utrzymać dobrą jakość wykonania i do tego jeszcze metalowa konstrukcja? Czego chcieć więcej? Nawet popularne, sprowadzane „chińczyki”, czy sprzęty z biedronki bywają droższe. Do tego, w przypadku „sprowadzańców” nie mamy gwarancji, a przełączniki najczęściej są niewiadomego pochodzenia. Decydując się na Sharkoona mamy oczywiście gwarancję, lokalne wsparcie oraz switche wysokiej jakości. Jeżeli nie przeszkadzają Wam klawisze makr (albo jeśli ich potrzebujecie) i poszukujecie klawiatury TKL, to zdecydowanie jest to propozycja dla Was.