Seria Strix znana jest wszystkim z kart graficznych czy akcesoriów gamingowych. Nie dziwi więc, że musiał w końcu nadejść pierwszy laptop z tej serii. Jak jest on reklamowany? Jako najlepszy wybór dla graczy. Tym testem także zaczynamy prezentować Wam notebooki. Jeśli chcielibyście, aby coś zmienić w recenzjach czy coś dodać- dajcie znać w komentarzach.

Opakowanie jest bardzo charakterystyczne dla produktów z serii Strix. W środku znajduje się instrukcja użytkowania, karta gwarancyjna, opaski zaciskowe i zasilacz. Liczba dodatków jest całkowicie podstawowa jednakże wystarczająca do zaczęcia zabawy ze sprzętem. Dołączony zasilacz może dostarczyć 180 W i został on wykonany przez Delta Electronics. Może pracować z napięciami wchodzącymi od 100 V do 240 V i częstotliwością od 50 Hz do 60 Hz.

Asus Strix GL502VS ma wymiary 390 x 266 x 30,1 cm i waży ok. 2,2 kg (2,34 kg z baterią). Nie jest więc to ciężka konstrukcja, której przenoszenie jest mocno uciążliwe. Laptop wykonany został z aluminium i sztucznego tworzywa. Z pierwszego materiału została wykonana górna obudowa a z drugiego cała reszta. Niestety góra bardzo łatwo się „palcuje” i ciężko ja potem doczyścić. Notebook prezentuje się bardzo ładnie. Na górnej pokrywie znajdują się pooświetlane na pomarańczowo logo serii. Tego koloru wstawki można znaleźć także w reszcie konstrukcji jak choćby na klawiaturze czy gumowych podstawkach. Obydwa materiały, z jakich została wykonana obudowa, są szczotkowane, co wygląda znakomicie. Wadą jest ramka wokół wyświetlacza- jest ona bardzo gruba i nie wiem czemu Asus nie zdecydował się na jej zmniejszenie, bo to może przeszkadzać. Jakość wykonania jest dobra, ale z pewnymi wadami. W pewnych momentach da się usłyszeć trzeszczenie obudowy oraz w niektórych miejscach widać uginanie się pod naciskiem. Tego typu rzeczy nie powinny występować w laptopie za taką kwotę. Złącza znajdują się po prawej i lewej stronie Strix GL502VS. Dzięki temu nie powinno być problemów z podpięciem peryferii. Po prawej znajduje się wejście na słuchawki, dwa złącza USB 3.0, czytnik kart SD oraz blokada Keningston. Po lewej jest USB 3.1 Type C, USB 3.0, HDMI 2.0, DisplayPort 1.2, RJ45 LAN oraz wejście zasilające.

Asus zastosował pełnowymiarową klawiaturę- oznacza to, że jest tu obecna klawiatura numeryczny, która czasami jest niezastąpiona. Klawisze są czarne z pomarańczowymi napisami. Wyjątkiem są WSAD, które mają odwrócone kolory. Taki zabieg pomaga w grach FPS, ale np. w MOBAch może przeszkadzać. Powinna być możliwość wymiany klawiszy na zwykłe. Producent zastosował także 3 stopnie czerwonego podświetlenia, co zdecydowanie pomoże podczas nocnych rozgrywek. Skok klawiszy wynosi 1,5 mm. Klawiatura nie ugina się, a pisanie na niej jest prawie bezgłośne. Nie jest to jakość porządnego mechanika, ale jak na laptopa to wypada całkiem nieźle. Oczywiście na klawiaturze zostały dodane podstawowe funkcje, które mogą być aktywowane z użyciem przycisku fn. Touchpad ma wystarczające rozmiary- nie jest za duży ani też nie jest za mały. Działanie i wykrywanie szybkich ruchów jest bez zarzutu. Zapewnia ona także wykrywanie gestów wykonywanych większą ilością palców. Jedynie mogłaby być ona lepsza pod względem ślizgania się palca. Także jej klawisze są dosyć słyszalne podczas naciskania. Głośniki potrafią grać całkiem głośno i co ważne nie występują wtedy żadne zaburzenia (w przypadku prywatnego Asus UL30jt ten efekt był nie do wytrzymania stąd ważne jest dla mnie aby on nie występował). Szkoda, że producent nie zdecydował się na dodanie choćby imitacji subwoofera. W przypadku gier takich jak Battlefield 1 jego brak zdecydowanie doskwiera. Poza tym reszta jest całkiem niezła. Średnie i wysokie dźwięki wydają się być dobrze odwzorowane. W grach także słychać wszystko, co mogłoby wpływać na rozgrywkę. Zastosowana matryca to IPS od LG Philips, model LP156WF6-SPB6. Wyświetla ona obraz w maksymalnej rozdzielczości Full HD. Ma ona przekątną równą 15,6 cala i format 16:9. Co ważne posiada ona G-Sync, który zdecydowanie przyda się podczas grania. Podświetlenie matrycy wydaje się dosyć równomiernie rozłożone. Także kąty widzenia są znakomite. Oczywiście przy bardzo dużym kącie występują przekłamania, jednakże kto patrzy praktycznie po 0° na monitor?

Parametry techniczne

W laptopie zastosowany został następujący tandem CPU + GPU: Intel Core i7 6700HQ 2,6 Ghz + Nvidia GeForce GTX 1070. Sprawia on, że nawet  najbardziej wymagający gry powinny chodzić płynnie powyżej 30 FPS, a także w dalekiej przyszłości nie powinno się to zmienić. Owy tandem wspierany jest przez 16 GB pamięci DDR4 2133 mhz. Jest to jedna kość, więc zysków z dual channel nie będzie. Także szkoda, że jest to najmniejsze taktowanie wśród DDR4- producent mógłby w takiej cenie zastosować pamięci 2666 MHz- wiele by to nie kosztowało. Pamięć można rozszerzyć także do 32 GB. Zastosowany chipset to HM170. W Strix GL502VS znajdują się dwa dyski- talerzowy i SSD. Pierwszy z nich to model HGST 7K1000 o pojemności 1 TB i prędkości 7200 obr/min. Drugi to SD8SNAT256G1002 o pojemności 256 GB. Jeszcze słowo o baterii- została zastosowana litowo-jonowa o pojemności 62 Wh.

Testy wydajnościowe

Jak sami widzicie wydajnościowo Strix GL502VS sprawuje się znakomicie. Pozwala on na spokojną grę w najwyższych detalach w większości nowych gier. 60 FPS nie udaje się uzyskać w każdej, jednakże mało do tego brakuje. Także wydajność obu dysków jest bardzo dobra. Dzięki SSD laptop uruchamia się w mgnieniu oka, a wszystkie aplikacje na nim zainstalowane chodzą zauważalnie szybciej.

Testy pracy na baterii, głośności i temperatury

Praca na baterii nie jest największą zaletą laptopa. W spoczynku wytrzyma on całkiem niezły czas jednakże podczas pracy to ledwo ponad 2h a przy pełnym obciążeniu zaledwie około 1h. Tłumaczyć to może fakt, że jest to laptop gamingowy, jednakże i tak powinien on mieć dłuższe czasy pracy na baterii. W spoczynku Strix GL502VS jest całkiem cichy i chłodny, jednakże pod pełnym obciążeniem sytuacja zmienia się- notebook jest głośny, chociaż nie okropnie głośny, oraz robi się gorący- 96,5°C na procesorze robi wrażenie. Na szczęście obudowa aż tak się nie nagrzewa. Uważać jedynie trzeba na miejsca, w których powietrze wylatuje- jego temperatura może dojść aż do 66,1°C!

Podsumowanie

Asus Strix GL502VS kosztuje ok. 8000 zł i jest to ciekawa propozycja wśród laptopów z Core i7 i GTX 1070. Główną zaletą sprzętu jest ogromna wydajność połączona z lekkością sprzętu. Wielu konkurentów przy takiej konfiguracji jest znacznie cięższa i bardziej uciążliwa do przenoszenia. Oprócz tego laptop posiada dobrą matrycę, dobrą klawiaturę, głośniki i design. W tym ostatnim przeszkadza jedynie zbyt duża ramka wokół ekranu. Jakość wykonania jest dobra, ale nie znakomita- czasami słuchać trzeszczenie obudowy oraz gładzik mógłby być troszeczkę lepiej wykonany. Temperatury podzespołów są dosyć duże, na szczęście nie przekłada się to na mocno gorącą obudowę. Do zarzucenia jeszcze mam słabe czasu pracy na baterii oraz przeciętną kulturę pracy- pod obciążeniem laptop mógłby być cichszy. Generalnie jest to ciekawa propozycja dla osób poszukujących dużej wydajności przy fajnej mobilności. W mojej opinii warto zainteresować się sprzętem podczas szukania swojej maszynki do grania.

 

promocja