Po testach ekranu o rozmiarach 32 cale przyszła pora na coś jeszcze większego. Dzięki uprzejmości AOC dane będzie nam zobaczyć, jak sprawdza się w warunkach bojowych ekran U3477PQU o przekątnej obrazu 34 cala.

Recenzję rozpoczniemy nietypowo, bo od matrycy. Dla wszystkich tych, mających już dość ekranów o proporcjach 16:9 lub 16:10 AOC proponuje nietypowy standard 21:9. Ponadto natywna rozdzielczość matrycy AH-IPS wynosi 3440 x 1440 pikseli, dając nam tyle przestrzeni do pracy ile tylko zapragniemy. Całkiem sprawny soft instalowany z poziomu Windows, udostępniony przez producenta, ma w dodatku ułatwić zarządzie dostępną przestrzenią roboczą. Niestety pewnym minusem jest wbudowany OSD – ten sam, spotykany od lat w produktach AOC, ale przy tak wysokiej rozdzielczości i rozmiarach samego ekranu wyglądający niesłychanie siermiężnie i momentami nawet nieczytelnie.

Mocne i słabe strony matrycy w AOC U3477PQU

Matryca pierwotnie wyprodukowana przez LG, pochwali się bardzo dobrym odwzorowaniem barw na poziomie 100% dla sRGB, a także 78% dla AdobeRGB.  Maksymalna jasność matrycy wynosi 323 cd/m2, przy jednocześnie wysokiej jednolitości iluminacji, reprezentując uśredniony odchyły od najjaśniejszego punku rzędu zaledwie 7%. Warto wspomnieć jeszcze, iż matowa powłoka matrycy sprawdza się podczas użytkowania nawet w bardzo jasnych pomieszczeniach. Dopełnieniem całości jest technologia Flicker Free, regulująca jasność przy jednoczesnym minimalizowaniu efektu migotania.

Ekran nie jest idealny. Podświetlanie W-LED co prawda zapewnia jednolitą iluminację matrycy, ale mimo tego przy wyświetlaniu scen z dużą ilością czerni zauważamy irytującą poświatę na dole i górze matrycy. Ponadto miłośników elektronicznej rozrywki odrzucić może widoczny Imput Lag. Oficjalny czas reakcji matrycy wynosi 5 ms, ale realnie jest on ponad dwukrotnie wyższy. Podczas seansów filmowych oczywiście nie przeszkadza, ale już w trakcie sesji gaminogwych, szczególnie, gdy mamy na myśli bardzo dynamiczne FPS lub szybkie gry typu MOBA zauważymy widoczne opóźnienia. Dla reszty sporadycznie grającej gawiedzi, poziom jaki prezentuje AOC będzie raczej zadowalający.

Monitor jest wielki. Ekran długi na 825 mm, przy wysokości rzędu 455 mm spowoduje, iż nawet największe biurka zaczną się wydawać niewystarczające by pomieścić cały majestat AOC. Naturalnie produkt daje nam pełnię regulacji i ekran można podnieść na wysokość 625 mm, przy jednoczesnej zmianie kąta nachylenia matrycy. Niestety nogę usadowiono na sztywno w podstawce, dlatego nie obrócimy ekranu w prawo czy lewo, ale rekompensatą ma być pełna funkcjonalność PIVOT. Obrót ekranu w pionie o 90 stopni da nam łączną wysokość 855 mm!

Tak wielkie rozmiary okupione są także wagą ekranu, wynoszącą wraz z podstawką ponad 10 kg. Jest to efektem także solidnych materiałów wykorzystanych do produkcji ekranu, wliczając w to także elementy metalowe. Nie będzie zbytnią przesadą, jeśli powiem, iż AOC U3477PQU absolutnie nie można odmówić uroku – elegancki, minimalistyczny design, połączony z pełną funkcjonalnością przemawia stanowczo na TAK. W przeciwieństwie do swoich konkurentów producent postawił także na klasyczne przyciski mechaniczne. Działają, co prawda z sporym oporem, ale sprawdzają się podczas codziennego użytkowania.

Praktyczne rozwiązania

Ekran posiada komplet wejść video: D-Sub – 2560 x 1080@30Hz, DVI – 3440 x 1440@30Hz, HDMI – 3440 x 1440@30Hz oraz rekomendowany DisplayPort – 3440 x 1440@60Hz. Prócz tego znajdziemy jeszcze wyjście i wejście audio, plus dwa porty USB 2.0, pojedynczy 3.0 i jeden o podniesionej specyfice napięcia, dzięki temu nadając się do ładowania niewielkich urządzeń. Dopełnieniem całości są dwa głośniki o mocy 3W na kanał, dające radę podczas codziennych prac lub rozrywki w postaci seansów filmowych lub rozrywki z konsolą.

Testowany ekran, to także prądożerna bestia – 65.5W przy odpowiednio jasności ekranu 100% i 50.8W dla 50%. To o ponad 15W więcej od Philipsa BDM3270 o przekątnej 32”! Sporą wadą produktu jest także jego cena, wynosząca aktualnie około 3000 zł. Taki wydatek gryzie w kieszeń, dlatego zdecydujemy się na niego wyłącznie przy konkretnych zastosowaniach. W bazowych ustawieniach, bez kalibracji dla grafika monitor sprawdza się znakomicie. Tak duża powierzchnia robocza zostanie też doceniona przy obróbce materiału video, oraz programowaniu, gdy jednocześnie potrzebny jest podgląd na wielu oknach.

Bezsprzecznie seanse na takim ekranie potrafią wprawić w zachwyt, ale pamiętajmy, że nie każdy film jest odpowiednio kodowany by później zatrybić w nietypowej rozdzielczości 3440 x 1440. Ostatecznie monitor teoretycznie może znaleźć zastosowanie w grach, ale odczuwalny Input Lag będzie naprzykrzyć się, co bardziej ambitniejszym graczom. Ponadto, co ciekawe, konsola Xbox One miała spore problemy z odpowiednim skalowaniem obrazu (co jeszcze ciekawsze, Xbox 360 radził sobie z skalowanie obrazu dla odmiany bardzo dobrze). Pamiętajmy jednak, iż przeznaczeniem U3477PQU nie jest gaming.

Reasumując AOC U3477PQU to bardzo dobry monitor, o zadowalających parametrach, który znajdzie zastosowanie na biurku niejednego profesjonalisty.