Zakrzywione matryce w telewizorach pojawiły się nagle, jako ciekawostka i równie szybko zeszły na drugi plan. Niewielkie zainteresowanie konsumentów podyktowane było dość wysokimi cenami, a także przeszkodami natury praktycznej. A jak wygląda sprawa w przypadku monitorów? Przekonamy się na przykładzie Samsung CF591.

Do redakcyjnego laboratorium Samsung zgodził się podesłać ekran CF591 o zakrzywionej matrycy. Przekątna ekranu wynosi 27 cali (producent w ofercie posiada jeszcze model 24”), zaś cena jest znacznie wyższa od większości pokrewnych urządzań. Powstają zetem dwa pytania, mianowicie: czy warto dopłacać do matrycy w nietypowym kształcie oraz czy monitor ma coś jeszcze do zaoferowania?

Wykonanie i ergonomia

Monitor po dłuższych oględzinach zaskakuje wykonaniem. Przypomina on starą dobrą szkołę, gdy przedmioty użytkowe projektowano, jako praktyczne narzędzie codziennej pracy. Całość obudowy bazuje na solidnym tworzywie sztucznym, zaś konstrukcja posiada jak najmniej niepotrzebnych elementów. Dzięki temu testowany Samsung jest lekki, nie sprawiając problemów przy przesuwaniu czy przenoszeniu z miejsca na miejsce. Front i podstawkę zdobi matowa powierzchnia, przypominająca aluminium. Prezentuje się to nad wyraz dobrze. Tył natomiast wykończono gładką, błyszczącą bielą.

Monitor jest smukły, o cienkiej obudowie, zaś wokół ekranu mamy jedynie niewielką ramkę o grubości ok 6 mm. Warto nadmienić, iż całość matrycy chroni matowa powierzchnia, co zasługuje na dużą pochwałę. Ciekawym jest również zastosowanie znanego z telewizorów koreańskiego producenta kontrolera w postaci gałki umieszczonej w prawym dolnym rogu na odwrocie. Dzięki niemu użytkowanie OSD jest intuicyjne, łatwe, dając jednocześnie szybki wgląd do wszystkich najważniejszych funkcji. Nie wspomnę już o walorze estetycznym – generalnie cały monitor wykonano w minimalistycznej manierze, co osobiście zaliczę, jako plus.

Na samym środku tylnej ściany znajdziemy kolejno HDMI, DisplayPort, D-Sub, wyjście/wejście audio, a także wtyczkę zasilania. Nie jest tego dużo, ale powinno wystarczyć do jednoczesnego podpięcia komputera oraz konsoli do gier. Jak na swój przedział cenowy CF591 ma jednak pewne braki. Po pierwsze zapomnijmy o montażu VESA – naściennym przymocowaniu ekranu z użyciem odpowiedniego stelaża. Rzecz jasna pivot (obrót ekranu o 90˚) także nie uświadczymy, ale brak regulacji kąta nachylenia w pionie jest już lekką przesadą.

Matryca

Samsung zdecydował się zastosować matrycę klasy VA o natywnej rozdzielczości 1920 x 1080. Dla niewtajemniczonych trzeba wyjaśnić, iż matryca VA stanowi pośrednie rozwiązanie – kąty widzenia i odwzorowanie kolorów na poziomie IPS, zaś szybkość reakcji zbliżona do typowych TN-ek. Uspakajam jednocześnie, iż rozdzielczość Full HD na 27” jest wystarczająca, by nie powiedzieć wręcz idealna. Zachowując zdrowy dystans od kranu nie zauważymy irytujących pikseli.

Pierwsze podejście do ekranu nie wywołało dobrego wrażenia. Wydawało się, iż w kwestii nasycenia barw, a już szczególnie odwzorowania czerni sporo brakuje CF591, by konkurować choćby z rozwiązaniami matryc AVMA+ od iiyamy. Jednak Samsung względem testowanego modelu zachwala przede wszystkim właściwości matrycy, dlatego tak łatwo się nie poddałem i przeszedłem do kalibracji urządzenia.

Panie i panowie – mistrzostwo! Samsung CF591 pochwali się odwzorowaniem palety sRGB na poziomie 100%, a także adobeRGB wymiarze 83%, przy jasności matrycy 284 cd/m2, a więc większej niż deklarowana wartość przez producenta. Co to oznacza? Jeśli zajmujecie się grafiką komputerową, w szczególności fotografią i retuszem zdjęć, ale inne formy cyfrowej ekspresji nie są Wam również obce, to ten Samsung musi znaleźć się w kręgu zakupowych zainteresowań.

Wydawać by się mogło, iż zakrzywiona matryca spowoduje zbyt duże odchyły w równomierności podświetlania. Faktycznie testy wykazały dosyć spore różnice między poszczególnymi sekcjami ekranu, ale nie jest to tragedia. Innymi słowy testowany Samsung nie odstaje od większości monitorów dwudziestosiedmio calowych w średnim segmencie cenowym. Naturalnie kąty widzenia wynoszą odpowiednio dla pionu i poziomu 178°, czyli nieważne jak siedzimy przed ekranem degradacja jakości obrazu nie będzie odczuwalna.

Jak na mój gust matryca jest bardzo jasna, nawet aż za bardzo. Przy kontraście wynoszącym 50% obniżenie podświetlania do 20-25% dla codziennej pracy jest bardziej niż wskazane. Oczywiście wszystko zależy od osobistych preferencji, dlatego resztę pozostawiam w kwestii indywidualnej kalibracji.

Użytkowanie

Pora przejść do najważniejszej części, czyli jak sprzęt sprawdza się na co dzień podczas użytkowania. Jeśli idzie o grafikę komputerową, tudzież pracę z edytorami tekstu nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Na pokładzie znajdziemy funkcję Flicker Free, zapobiegającą migotaniu ekranu, plus tryb Eye Saver manipulujący jasnością, kontrastem i nasyceniem barw przydając się szczególnie przy pisaniu i długim przeglądaniu Internetu.

A co z rozrywką? CF591 pod tym względem również nie zawiódł. Wszakże matryce IPS wydają się nieco lepsze dla amatorów kina, ale oglądanie filmów na tym Samsungu to spora przyjemność. Gaming także nie jest przeszkodą. Przy rozdzielczości FHD ekran wykazuje standardową wartość odświeżania na poziomie 60 Hz, ale producent pomyślał jeszcze o zaimplementowaniu opcji FreeSync wykorzystywanej przez karty graficzne AMD.

Teoretycznie czas reakcji matrycy szacuje się na około 4ms (GTG), ale realnie będzie zapewne nieco wyższy. Mimo tego przy graniu na PC – Titanfall 2, Battlefield 3, jak i na konsoli Xbox 360 – Need for Speed Rivals, Forza, nie zauważyłem nieprzyjemnego smużenia, zaś input lag nie powinien przeszkadzać w trakcie sieciowych wojaży.

Testowany ekran ma jeszcze jeden, bardzo ważny atut. Wyście jack 3,5 mm na głośniki/słuchawki nie przenosi nadmiernie szumów, dając czysty, ciepły, pełen basu dźwięk. Ponadto na pokładzie znajdziemy dwa głośniki o mocy ok. 5W każdy. Udźwiękowienie w monitorach od zawsze stanowiło wyłącznie miły dodatek, na których większość z nas nie zwracała uwagi, ale ten Samsung ma szanse to zmienić. Zastosowane przetworniki działają sprawnie, zarówno przy niskiej głośności, jak i wyższych wartościach. Jest obecna średnica, niskie oraz wysokie tony – słowem grają naprawdę przyzwoicie, pozwalając na komfortowy seans, odsłuch muzyki tudzież gierczenie. Jeśli pokusimy się od podpięcie kablem HDMI tunera uzyskamy pełno prawny telewizor.

Reasumując, wśród względnych wad trzeba nadmienić dość wysoki pobór energii przy maksymalnym poziomie podświetlania wynoszącym ok 45W. Po odpowiedniej kalibracji, schodząc do poziomu 25% jasności, co wystarczy do pracy i seansów filmowych (granie jest możliwe już na 30%) powinniśmy zejść nawet do 25-27W, co już nie jest złym wynikiem. Rażą pewne niedopatrzenia: brak regulacji pochyłu, montażu VESA, a także pivot dla grafika byłby bardziej niż wskazany. Niemniej w cenie około 1300 zł nabywamy jedną z lepszych matryc VA na rynku, mogącą spokojnie konkurować z najlepszymi z średniego segmentu cenowego. Ponadto jest to ekran o przekątnej 27”, co dla grafika, amatora filmów i gracza jest bardzo ważną przesłanką.

Słowem Samsung CF591 zadziwił pozytywnie pod wieloma względami, dlatego z czystym sumieniem polecam ten model.

promocja