Po raz kolejny mam przyjemność testować produkt marki Tesoro – marki która z każdym kolejnym dniem staje się coraz bardziej rozpoznawalna na naszym krajowym rynku. Tym razem jest to mysz – model Sharur Spectrum dysponująca sensorem Avago 5050 o maksymalnej czułości 4000 DPI. Zapowiada się ciekawie!

Co pierwsze przyszło mi na myśl kiedy ją zobaczyłem? Steelseries Sensei. Z wyglądu jest dla mnie do niej bardzo podobna, korzystałem z SS przez jakiś czas więc może to takie zboczenie gejmingowe.
Aczkolwiek nieprzesadzony design, żeby nie powiedzieć skromny, dobry sensor i pewne trzymanie to wręcz synonimy Sesnei, a taki jest właśnie Sharur. Ogólnie chodzi o brak wyprofilowania – zarówno lewo jak i praworęczny użytkownik może z niej korzystać.

Zacznijmy jednak od początku – czyli co tak naprawdę otrzymujemy? Niewielki wyprofilowany czarny karton z fragmentami fioletu. Standardowo podnosząc wieko możemy zobaczyć mysz nie zrywając plomb z opakowania. Całość wygląda dość solidnie i mysz nie powinna się uszkodzić będąc w kartonie.
Gdy już definitywnie otworzymy karton, w środku prócz myszy mamy zestaw dokumentów tzw. „Quick start” oraz książeczkę reklamującą resztę asortymentu producenta.

Pierwsze wrażanie? Długi, porządnie opleciony kabel na którego jednym końcu mamy solidny wtyk USB a na drugim końcu skromną mysz.

Urządzenie jest szaro-czarne. Boki pokryte są miłą w dotyku chropowatą gumą . Wierzch czymś w rodzaju matowej gumy, która już tak miła nie jest, a wręcz przy spoconej dłoni daje odwrotne uczucie oraz pozostawia ślady po dotyku. Mysz została wyposażona łącznie w 6 przycisków – LPM, PPM, Scroll, u góry nad scrollem oraz po jednym na bokach. Od razu pozwolę sobie zauważyć, że jak dla mnie boczne przyciski są wręcz idealnie rozmieszczone. Bez kłopotu mogę je wcisnąć nie szukając ich ale także nie zdarzyły mnie się przypadkowe kliknięcia. Górny przycisk domyślnie pełni rolę zmiany czułości/DPI.

Wszystkie dodatkowe przyciski są wykonane ze śliskiego tworzywa, jedynie scroll został pokryty dodatkowo gumą w celu zminimalizowania ześlizgnięcia się palca z niego. Spód myszki nie daje nam tu żadnych niespodzianek – dwa pokaźne ślizgi, sensor, tabliczka znamionowa oraz napis „Tesoro”. W sprawie ślizgów…  powiedziałbym, że szału nie ma. Korzystałem z myszek posiadających lepsze ale patrząc na ogólną cenę zakupu Sharur i tak wypadają pozytywnie.

W kwestiach oprogramowania – musimy pobrać je ze strony producenta. Jego polska witryna przekierowuje nas na globalną. Być może akurat trafiłem w takim okresie, że serwery miały problemy ale dopiero za którymś razem strona otworzyła się. Sama prędkość pobierania tych 8mb również pozostawiała wiele do życzenia. Sam panel jest dość prosty a zarazem zaawansowany. Możemy utworzyć różne profile, sterować podświetleniem, nagrać makra, skonfigurować sensor i poziomy przełączania przez przycisk, przypisać funkcję każdemu z przycisków.

Co do moich subiektywnych odczuć z korzystania z myszki: Do dziś gram w Call of Duty 4 i każdą mysz którą miałem w rękach biorę na pola walki i tam. Po kilku latach ciągłej gry w ten tytuł wiem, że byle pierwsza lepsza mysz nie zadowoli mnie tutaj.
Korzystałem z ustawień 2000DPI i 1000Hz z przeskokiem na 1000DPI. Moje ogólne odczucie muszę określić jako przeciętne, sensor zdarzał się gubić przy szybszych zrywach myszki. Nagłe przełączanie czułości przy przycelowaniu także pozostawia trochę do życzenia – nie reagowało to natychmiast tylko z delikatnie wyczuwalnym opóźnieniem. W nowszych tytułach tj. Black Ops 3 czy Advanced Warfare nie odczułem zbytniej różnicy.

Ciekawym porównaniem może być również różnica APM w grze StarCraft 2. Średnio oscyluje około 180. Przy tej myszy nie mogłem się przebić przez 130. Oczywiście biorę pod uwagę zmienne w postaci braku przyzwyczajenia. Nie oszukujmy się – 2 tygodnie testów nie pozwolą mi w pełni przyzwyczaić się do myszy.

Ogólnie rzecz biorąc sam sensor nie wypada aż tak fatalnie, korzystałem z gorszych gryzoni, ale i ze znacznie lepszych. Komfort pracy co najmniej dobry. Pewne trzymanie, brak przypadkowych kliknięć, przyciski rozmieszczone idealnie jak dla mnie. Dodatkowe bajery w postaci zmiany kolorów podświetlenia pozostawiam do oceny potencjalnym nabywcom – według mnie miły dodatkowy akcent ale czy potrzebny?

Reasumując: Tesoro Sharur Spectrum, mysz oscylująca w kwocie 150 zł. Co za nią dostajemy? Dobre wykonanie, solidne, uniwersalność bez znaczenia czy korzystamy z prawej czy lewej ręki. Przeciętny sensor ale pewne trzymanie i przejrzyste, proste w obsłudze oprogramowanie. Oceny wyglądu nie będę dokonywał – design jest prosty i skromny – mnie nie przeszkadza ale to już kwestia gustów użytkowników.