Na łamach WhatNext.pl gościliśmy już smartfona Neffos X1, teraz przyszła kolej na jego nieco większego brata o jakże odkrywczej nazwie – Neffos X1 Max. Zapraszamy!

Prawdę mówiąc, równie dobrze mógłbym przekopiować całość tekstu Karola i jedynie pozmieniać cyferki przy rozmiarze wyświetlacza, czy chociażby rozdzielczości. Jednakże nie będzie to też przestronna recenzja i skupię się w niej głównie na różnicach występujących pomiędzy tymi dwoma modelami telefonów.

Czy wygląd zmienił się chociaż trochę?

Wykonana głównie z aluminium obudowa pozostała wierna oryginałowi i za wyjątkiem wymiarów nie zmieniło się w niej nic. Wciąż mamy tutaj do czynienia z bryłą metalu zakończoną u góry i dołu częścią z tworzywa sztucznego. W centrum górnej krawędzi znajduje się ramka z aparatem, diodami doświetlającymi oraz czytnikiem linii papilarnych. Pod nią widnieje napis Neffos, a nieopodal dolnej krawędzi kilka znaków towarowych.

Oczywiście zmieniły się same wymiary, gdyż w przeciwieństwie do poprzednika Neffos X1 Max wyposażony został w wyświetlacz o przekątnej 5,5 cala działający z rozdzielczością 1920 x 1080 pikseli. Przy takiej specyfikacji nie musimy się martwić o jakiekolwiek poszarpane krawędzie liter etc. Jest to niewątpliwy krok naprzód względem podstawowej wersji Neffosa X1.

Ekran to nie wszystko

Oprócz ekranu zmianie uległa też ilość pamięci ram. W nowym wydaniu do dyspozycji mamy 3 GB ramu. Niestety procesor pozostał ten sam, a myślę że można byłoby się pokusić o jakąś mocniejsza jednostkę Mediateka bądź przejście na tą „dobrą” stronę mocy z procesorem od Qualcoma. Mediatek MT6755 zdecydowanie nie należy do najwydajniejszych procesorów i po zwiększeniu rozdzielczości, wydajność telefonu spadła. Często zdarzały mu się przycinki, choć i to nie było tak denerwujące jak gubienie zasięgu, czy problem z danymi mobilnymi.  Nie mogę też powiedzieć, że działo się to na okrągło, jednakże były to przypadki na tyle częste, że po pewnym czasie nie mogłem już wytrzymać i wróciłem do swojego smartfona.

Bardzo fajnie wypada tutaj nakładka producenta na system operacyjny android 7.0. Ta była przejrzysta i świetnie się prezentowała. Jednocześnie nie powodowała nadmiernego męczenia telefonu. Również bardzo mało było tu bloatware’u. Tak naprawdę wraz z telefonem otrzymujemy aplikacje od Googla oraz inne niezbędne programy.

Urósł wyświetlacz, to i bateria skoczyła

Całkowita pojemność baterii Neffosa to 3000 mAh. Nie jest to szczególnie duża wartość dla ekranów o takiej przekątnej, jednak podczas okresu testowego pokazała, że czasem potrafi trochę wytrzymać.

Pierwszy screen obrazuje największy sot jaki tylko udało mi się uzyskać, znacznie częściej wyniki oscylowały w okolicach 3-3,5h tak jak to widać na screenie numer 2. Nie powiem, zdarzył mi się też mały wyjątek, kiedy to telefon poddał się po 2 godzinach włączonego ekranu, lecz na szczęście miałem wtedy pod ręka urządzenie zastępcze.

Podsumowanie

 

Przy obecnych cenach Neffos X1 Max stanowi niezwykle ciekawą propozycje na tle innych ogólnodostępnych w Polsce smartfonów. Nie jest to urządzenie pozbawione jakichkolwiek wad, jednakże przy cenie niespełna 700 złotych pewne kompromisy są niezbędne. W przypadku tego modelu zostały one całkiem nieźle wyważone, co daje nam bardzo ciekawą propozycje godną naszych pieniędzy. Nie rozkaże wam rzucenia wszystkiego i ruszenia w pogoń za tym telefonem, jednakże z czystym sumiemiem mogę powiedzieć, że jest to dobry wybór w tej półce cenowej.