BitFenix to firma znana z obudów o wysokiej jakości. Debiut na łamach WhatNext już się odbył za sprawą wentylatorów, natomiast teraz zapraszam Was do zapoznania się z recenzją obudowy Prodigy.

Obudowa przyszła do redakcji w zwykłym kartonie. Znajduje się w nim instrukcja szybkiego montażu, zestaw śrubek oraz elementów montażowych, a także przejściówka ze złącza USB 3.0 na USB 2.0. Instrukcja jest w języku angielskim, ale dzięki dużym obrazkom jest całkowicie zrozumiała dla każdego. Szkoda, że nie ma dodanych opasek zaciskowych, które pomogłyby w ładnym ułożeniu kabli. BitFenix udziela 2 lata gwarancji na obudowę.

Prodigy ma wymiary 250 mm x 404 mm x 359 mm, czyli jest stosunkowo duża jak na obudowę przeznaczoną dla małych płyt głównych. Waży około 7 kg. Można w niej właściwie zamontować tylko płyty główne mini-ITX. Dostępna jest ona w sześciu wersjach: Midnight Black, Arctic White, Fire Red, Atomic Orange, Vivid Green, Cobalt Blue. Jak widać możliwość wyboru odpowiedniego koloru jest ogromna.

Obudowa wygląda bardzo ładnie. Na samej górze przodu znajduje się miejsce na zewnętrzne urządzenia 5,25 cala. Na dole zaś znajduje się logo BitFenix. Cały przód został wykonany z metalowej kratki, która służy także za filtr przeciwkurzowy. Można ją zdjąć poprzez otwarcie obudowy i naciśnięcie czterech zatrzasków od strony wnętrza. Biała obwódka niestety jest plastikowa. Z przodu Prodigy można zamontować dwa wentylatory 120 mm lub jeden  140 mm / 180 mm / 200 mm / 230 mm. Domyślnie dołączone zostało jedno 120 mm śmigło z serii Spectre.

Na górze obudowy rzucają się w oczy dwie rączki. Zostały one wykonane z materiału nazwanego FyberFlex. Jest on bardzo elastyczny a przy tym mocny na tyle, aby dało się przenosić całą obudowę. Oprócz tego znajduje się tutaj meshowa kratka, którą otwiera się specjalnym przyciskiem. Pod nią można zamontować do dwóch wentylatorów 120 mm. Poza tym cała reszta góry jest wykonana z metalu.

Oba boki zamocowane są bardzo mocno – ich pierwsze otwarcie jest problemowe, natomiast z czasem jest znacznie łatwiej. Lewy bok posiada dużą kratkę wentylacyjną. Zamiast niego można zakupić bok z dużym oknem – jest to koszt około 120 zł. Na drugim boku znajduje się panel wejścia/wyjścia. Jego umiejscowienie jest wadą, bowiem nie każdy trzyma sprzęt po lewej stronie. Teoretycznie można zamienić boczne blachy ale przyciski będą do góry nogami, co naprawdę źle wygląda. Do dyspozycji są dwa wejścia USB 3.0, wejście na mikrofon, wyjście na słuchawki, przycisk startu i restartu. Są także dwie diody informujące o pracy komputera. Co ciekawe na tym boku można także zamontować dwa dyski 2,5 cala. Oba boki przymocowane zostały za pomocą szybkośrubek.

Obudowa stoi na nóżkach wykonanych z tego samego materiału co rączki na górze – FyberFlex. Wygląda to dość stabilnie, natomiast producent mógł dodać pod nimi gumy – obudowa wtedy nie miałaby prawa ślizgać się po podłodze. Oprócz tego znajduje się tutaj łatwo demontowalny filtr przeciwkurzowy, który ochrania zasilacz. Widać także otwory ns śruby umożliwiające montaż dysku SSD.

Z tyłu Prodigy, na samym dole znajduje się miejsce na zasilacz. Co ciekawe, montuje się go za pomocą szybkośrubek- zazwyczaj producenci przeznaczają na to zwykłe śrubki. Powyżej znajduje się panel wyjścia/wejścia płyty głównej. Montuje się ją na leżąco, czyli o 90° inaczej niż zazwyczaj. Są tam także dwie zaślepki PCI, które mocowane są także za pomocą szybkośrubek. Wyżej znajduje się miejsce na jeden wentylator 120 mm, który został dołączony, albo jeden 140 mm – ten już trzeba dokupić.

W lewym dolnym rogu znajduje się miejsce na zasilacz. Należy go postawić na czterech gumowych nóżkach, które wyeliminują powstające drgania. Oczywiście są obostrzenia dotyczące wymiarów PSU: długość to maksymalnie 16 cm. Po prawej znajdują się dwa koszyki na dyski. W dolnym można zamontować dwa dyski 3,5 cala lub 2,5 cala, a w górnym 3. Generalnie w obudowie można zmieścić aż 9 dysków 2,5 cala, co jest świetnym wynikiem. Koszyki na dyski można także zamienić ze sobą tak, że na dole będzie ten z 3 miejscami a na górze ten mniejszy. Płytę główną montuje się na leżąco. Na tacce znajdują się dwa otwory na kable z zasilacza, natomiast nie ma otworu umożliwiającego szybki montaż backplate. Prodigy zmieści chłodzenia procesora o wysokości do 175 mm oraz karty graficzne o długości do 180 mm lub 335 mm po demontażu górnego koszyka na dyski. Obudowy mini-ITX przyzwyczaiły nas do dosyć małej ilości miejsca na schładzacz, lecz Prodigy pod tym względem pozytywnie zaskakuje. Odnośnie chłodzenia wodnego to można pomieścić chłodnice dokładnie w tych samych miejscach co wentylatory. Z przodu można nawet wyjąć koszyk 5,25 cala aby zwiększyć ilość miejsca na chłodzenie cieczą. Dołączone wentylatory pracują bardzo cicho – z pewnością zostaną zagłuszone przez pracę innych śmigieł.

Bitfenix Alchemy 2.0 Magnetic LED Strips

Do Alchemy 2.0 dołączony jest kabel zasilający (molex) oraz kabel umożliwiający podłączenie led’ów. Pasek ma długość 12 cm i posiada 6 diod LED. Można też kupić wersje o długości 30 cm (15 diod) i 60 cm (30 diod). Dostępne są wersje w następujących kolorach: biały, czerwony, zielony, niebieski, fioletowy. Alchemy 2.0 przyczepia się do obudowy za pomocą magnesu z tyłu konstrukcji. Można go oczywiście także przykleić. Paski świecą dosyć mocnym światłem i spokojnie oświetlą nawet duże obudowy. Koszt wersji 12 cm wynosi 52 zł, 30 cm 93 zł a 60 cm 132 zł. Ceny są bardzo wysokie, ale produkt jest także wysokiej klasy.

Podsumowanie

BitFenix Prodigy kosztuje około 330 zł, co jest całkiem sporą kwotą jak na obudowę mogącą pomieścić tylko płyty główne w formacie mini-ITX. Uważam jednak, że cena w miarę dobrze oddaje jakość produktu. W środku jest dużo miejsca na dyski, kartę graficzną czy chłodzenie procesora (oczywiście jak na obudowę o takim formacie). Prodigy prezentuje się pięknie, dostępna jest w wielu wersjach kolorystycznych a jej jakość wykonania jest znakomita. Także pod względem chłodzenia prezentuje się ona dobrze – dołączone dwa wentylatory pozwalają na stworzenie podstawowego przepływu powietrza w obudowie i jest także sporo miejsca nawet na chłodzenie cieczą. Niestety konstrukcja posiada pewne wady, z czego największe to panel I/O umieszczony na prawym boku oraz ciężko zamykające się boczne blachy. Jeśli te dwie wady Wam nie przeszkadzają to Prodigy będzie perfekcyjnym wyborem.