Cooltek Skall to obudowa kosztująca około 360 zł, więc plasuje się w segmencie, w którym jest ogromna konkurencja. Czy jest ona w stanie stanowić realną alternatywę dla znanych i sprawdzonych konstrukcji?

Obudowa została zapakowana w standardowy karton, tutaj nie ma zbytnio co opisywać. Wraz z nią otrzymujemy instrukcję, zestaw śrubek, dwie opaski na rzepy, zestaw śrub, plastikowe opaski na kable, przedłużacz kable z wtyczką CPU 4+4 pin, zestaw naklejanych gum antywibracyjnych do dysków, speakera oraz holder do kart graficznych. Instrukcja jest w języku angielskim i niemieckim – obrazki są małe, natomiast generalnie dobrze wyjaśniają montaż podzespołów.

Dodane opaski, zarówno na rzepy jak i plastikowe, pomagają ładnie ułożyć okablowanie w obudowie. Holder na kartę graficzną sprawia, że nie musimy się obawiać, że zbyt długie i ciężkie karty graficzne będą opadać. Cieszy także przedłużacz dla kabla z wtyczką CPU- często się zdarza, że ten z zasilacza nie starcza długością i nie można go puścić tyłem obudowy. Szkoda jednak, że nie został ładnie opleciony.

Generalnie dodatków jest bardzo dużo. Gwarancja wynosi 2 lata.

Cooltek Skall ma wymiary 530 mm x 207 mm x 503 mm i waży 10,5 kg. Można w niej zmieścić płyty główne o formatach ATX, Micro ATX, Mini-ITX. Została ona wykonana z plastiku oraz metalu. Skall jest dostępny w następujących wersjach kolorystycznych podświetlenia: niebieskiej, czerwonej oraz zielonej.

Obudowa wygląda bardzo ładnie.Design nie jest jakiś skomplikowany, czasem widać, że producent postawił bardziej na użyteczność niż wygląd, jednakże Skall dzięki prostocie i symetrii (przedni panel) powinien większości z Was przypaść do gustu. Przedni panel został wykonany z plastiku. Na górze znajdują się trzy miejsca na zewnętrzne urządzenia 5,25 cala, poniżej są dwa 120 mm wentylatory z podświetleniem zależnym od wersji. Oczywiście są one chronione przed kurzem poprzez dwa filtry. Co jest ważne i bardzo użyteczne, można jest banalnie wyciągnąć i wyczyścić- na lewym boku znajdują się wypustki pozwalające na ten manewr. Troszkę to psuje wygląd ale użyteczność takiego rozwiązania jest ogromna. Na samym dole przedniego panelu znajduje się ładnie wkomponowane logo Cooltek.

Na samej górze znajduje się panel sterowania. Ogromną zaletą do wyglądu jest fakt, że jest on idealnie symetryczny. Niestety wiąże się to z pewną irytującą wadą- przycisk włączania jest tego samego rozmiaru co restartowania. Na początku będzie się myliło, który służy do czego, natomiast z czasem powinniśmy się do tego przyzwyczaić. Skall oferuje dużą liczbę złącz- 2x USB 3.0, 2x USB 2.0, wejście na mikrofon, wyjście na słuchawki. Do tego dostępne są dwa panele sterowania wentylatorami- do każdego z nich można podłączyć do 3 wentylatorów niestety tylko z wtyczkami 3 pin. Także sterowanie nimi odbywa się skokowo- są trzy opcje- low, high oraz stop. Co jest też przyjemne to każde złącza ma dołączoną zaślepkę. Dalej znajduje się kratka wentylacyjna, którą bardzo łatwo można zdemontować- wystarczy nacisnąć w dwóch odpowiednich miejscach (zaznaczonych strzałkami). Została ona także ofiltrowana. Skall ma tutaj ogromne możliwości montażowe- na górze zmieści się do 3 wentylatorów 120 mm lub dwóch 140 mm. Oznacza to, że spokojnie można zmieścić chłodnicę 360 mm- rzadko, która obudowa w tej cenie ma takie możliwości.

Oba boki mocowane są za pomocą szybkośrubek. Prawy bok to zwykła blacha, zaś na lewym znajduje się miejsce na cztery 120 mm wentylatory. Szkoda, że Cooltek nie dodał tam także filtru przeciwkurzowego. Generalnie boki są bardzo dobrze spasowane, ich mocowanie także nie sprawia problemów.

Skall stoi na czterech nózkach, które posiadają małe plasterki gumy. Zapobiega ona przed niepożądanym ślizganiem się obudowy po podłodze. Oprócz tego znajdują się tam dwa filtry przeciwkurzowe. Pierwszy chroni kratkę wentylacyjną dla zasilacza a za drugim można zamontować jeden 120 mm wentylator.

Tył to standard. Cooltek zastosował 8 w pełni demontowalnych zaślepek PCI. Wyżej znajduje się 120 mm wentylator. Na samej górze są otwory pozwalające np. na wyprowadzenie węży od chłodzenia cieczą. Szkoda jednak, że nie zostały one ogumowane- są tylko wyłamywane, metalowe zaślepki. Jedyne ciekawe rozwiązanie, to miejsce na kłódkę- pozwala na zabezpieczenie wnętrza przed niepożądaną manipulacją.

Jak zawsze najważniejsze jest wnętrze. Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy po zdjęciu bocznych blach, to niebieski przewód ze złączem USB 3.0 – obudowa nie ma okna, więc nie ma tragedii, jednakże Cooltek mógł dać kabel czarny, jeśli już wszystko ładnie się prezentowało. Zasilacz stawia się na dwóch szynach z nalepkami ze sztucznego tworzywa. W otrzymanym modelu jedna z nich została totalnie krzywo przyklejona, ale to tylko wada egzemplarzu testowanego. Powyżej są wyłamywane zaślepki. Karty rozszerzeń mocuje się za pomocą szybko śrubek. W Skall można zmieścić do 8 urządzeń 3,5 lub 2,5 cala. Generalnie znajdują się dwa koszyki, każdy po 4 kieszenie na dyski. Montaż odbywa się beznarzędziowo, podobnie zresztą jak przy kieszeniach 5,25 cala. Każdy z nich można bardzo łatwo wyjąć. Co jest ciekawe, na każdym z nich, od strony wnętrza obudowy, można zamontować po 1 wentylatorze 120 mm. Dodatkowo na każdej szynie na dyski można zamontować po 1 wentylatorze 80 mm lub 90 mm. Dodając do tego możliwość montażu śmigieł na przodzie, z boku, na dole, z tyłu oraz na górze obudowy wychodzi, że pod tym względem Skall jest fenomenalny. Dołączone wentylatory są ciche na maksymalnych obrotach, na tych oznaczonych na panelu jako low są one niesłyszalne. System zarządzania okablowaniem także jest niczego sobie. Jest dużo otworów, którymi można wyprowadzić kable na drugą stronę, choć mogły one zostać obłożone gumowymi przepustkami. Z tyłu jest około 15 mm do 25 mm pustej przestrzeni- spokojnie można zmieścić tam kable. Na tacce na płytę główną znajduje się duży otwór umożliwiający montaż chłodzenia bez konieczności demontażu całej konstrukcji. Ważne są także liczby określające wolne przestrzenie. Karta graficzna może mieć maksymalną długość równą 430 mm a chłodzenie procesora wysokość wynoszącą 165 mm.

Podsumowanie

Jak już wspominałem, Cooltek Skall kosztuje około 360 zł i mimo sporej ceny obudowa jest zdecydowanie warta rozważenia. Zacznę od wad, bo głównie są to małe szczegóły. Na bocznej blasze, tam gdzie można zamontować wentylatory, nie ma filtru przeciwkurzowego, przycisk startu i restaru są identycznych rozmiarów, kabel USB 3.0 jest niebieski co może niektórych irytować- i to wszystko. Skall jest bardzo dobrze wykonany, ma ogromne możliwości montażu wentylatorów czy chłodnic- można nawet zmieścić 360 mm radiator na topi obudowy! Oprócz tego obudowa jest prawie wszędzie ofiltrowana, dodane są trzy śmigła 120 mm oraz jest dobry system zarządzania okablowaniem. Zalet jest jeszcze więcej ale po przeczytaniu tekstu powinniście już je znać :P Generalnie w tej cenie obudowę zdecydowanie polecam i tylko przypominam, że jest ona dostępna w trzech wersjach podświetleń przednich wentylatorów, więc każdy z Was powinien znaleźć coś dla siebie.