Nanoxia to ciekawy producent, bowiem wszystkie jej obudowy zawsze wychodzą także w rewizji B. Świadczy to o tym, że słuchają oni uwag od użytkowników. Zapraszam do testu drugiej rewizji obudowy Coolforce 2.

Obudowa zapakowana została w zwykły, szary karton na którym znajdują się podstawowe informacje dotyczące sprzętu. Wraz z nią otrzymujemy instrukcję, zestaw śrubek, przedłużacze i opaski zaciskowe. Instrukcja jest po niemiecki i angielsku ale łatwo ją zrozumieć i dobrze wyjaśnia montaż. Nanoxia daje także przedłużacz 8 pin na 2x 4 pin CPU oraz dwa przedłużające oba złącza SATA od dysków. Z tym drugim jeszcze nigdy się nie spotkałem, jednakże pomysł jest świetny.

Coolforce 2 Rev. B ma wymiary 483 mm x 220 mm x 525 mm i wazy 9,6 kg. Można w niej zamontować płyty główne o formatach ATX, Micro-ATX, Mini-ITX. Dostępna jest tylko w jednej wersji kolorystycznej bez okna.

Obudowa wygląda idealnie przeciętnie. Nie czuję do nie żadnych emocji- ani mi się bardzo nie podoba, ani nie odrzuca. Totalny przeciętniak. Fajnym dodatkiem są za to zielone LEDY. Może je wyłączyć specjalnym przyciskiem na górze obudowy więc jeśli komuś nie przypadną do gustu to nie ma problemu. Cały przedni panel został wykonany z plastiku. Znajdują się na nim dwie zaślepki na urządzenia 5,25 cala. Po jego zdjęciu ukazują się dwa 140 mm wentylatory, które kręcą się z maksymalną prędkością 1100 RPM. Są one przy tym ciche, ale nawet jeśli wg Was były by za głośne to na górze znajduje się kontroler obniżający obroty śmigieł (na 5V, 7V lub standardowo 12V). Szkoda tylko, że pozwala on na podłączenie tylko trzech śmigieł 3 pin a nie większej ilości.  Przed wentylatorami umiejscowiony został łatwo demontowalny filtr przeciwkurzowy. Na przednim panelu znajdują sie także otwory umożliwiające zasysanie powietrza do wnętrza.

Na górze znajduje się panel, który dzięki specjalnemu przyciskowi można bardzo łatwo zdemontować. Ukrywa ona miejsce na aż trzy wentylatory 120/140 mm. Szkoda tylko, że nie ma tam filtra przeciwkurzowego. Poza tym, na samym przodzie, umiejscowiony został panel wejścia/wyjścia. Oprócz standardowych rzeczy, takich jak przyciski włączania i restartowania, wejście na słuchawki, wyjście na mikrofon czy złącza USB 3.0, znajduje się złącze USB 3.1, przycisk wyłączanie LEDów oraz panel sterowania wentylatorami.

Oba boki wyglądają standardowo i mocowane są za pomocą szybkośrubek. Na plus należy zaliczyć dobrą grubość, spasowanie oraz specjalną rączkę do demontażu. Także od środka zostały one wyłożone specjalnym, wygłuszającym materiałem.

Coolforce 2 Rev. B stoi na czterech nóżkach wyłożonych od spodu antypoślizgową gumą. Także tutaj znajduje się ogromny filtr przeciwkurzowy oraz miejsce na montaż jednego 120/140 mm śmigła.

Tył jest standardowy. Na dole znajduje się miejsce na zasilaczy, wyżej są dwa wyjścia na węże od LC oraz 8 zaślepek PCI. Na samej górze jest 140 mm wentylator oraz kolejne dwa otwory na węże.

Wnętrze Coolforce 2 Rev. B zostało podzielone na dwie komory. Ale nie jest to jak w przypadku większości piwnica i reszta, ale przód i reszta. Zacznę od tej drugiej części. Standardowo zasilacz stawia się na czterech antywibracyjnych nóżkach a zaślepki PCI montowane są na szybkośrubki.  Na środku tacki na płytę główną znajduje się otwór ułatwiający montaż chłodzeń procesorów. W obudowie można zmieścić karty graficzne o długości do 300 mm lub 430 mm po demontażu ścianki oddzielającej obie komory (ModuWand). Maksymalna wysokość chłodzenia wynosi 185 mm. System zarządzania okablowaniem jest znakomity. Na tacce na płytę znajdują się ogumowane otwory pozwalające na przełożenie kabli. Także na ściance pomiędzy obiema komorami są podobne otwory. Z tyłu Coolforce 2 Rev. B jest około 2 mm pustej przestrzeni. W aranżacji okablowania z pewnością pomogą także dołączone przedłużacze. Na ModuWand można także zainstalować dwa wentylatory 120/140 mm.

W drugiej komorze znajdują się miejsca montażowe dla dysków. Generalnie obudowa pomieści 4 dyski 5,25 cala (2x ModuWand + 2 szyny) i do 6 dysków 2,5 cala, które mogą zostać umieszczone na ModuWand, na komorze oraz z tyłu obudowy. Coolforce 2 Rev. B także pomieści duże chłodnice. Z przodu można wrzucić radiator 240 mm a na górze 120/240/360 mm. Pod tym względem obudowa wypada świetnie.

Podsumowanie

Testowana obudowa kosztować powinna tyle co poprzednik, czyli około 390 zł. Z pewnością jest to ciekawa propozycja. Obudowa oferuje dobre fabryczne chłodzenie, ciekawą konstrukcję wnętrza, duże możliwości montażu podzespołów, świetną kompatybilność z chłodnicami, maty wygłuszające na bokach oraz znakomite zarządzanie okablowaniem. Z wad mogę wymienić średni wygląd i brak wersji z oknem. Jeśli nie przeszkadzają Wam te wady to warto zastanowić się nad jej zakupem. Z pewnością będzie dobrym miejscem na trzymanie podzespołów.

promocja