Nanoxia Deep Silence 5 Rev. B była znakomitym produktem, prawie pozbawionym wad, dlatego też gdy otrzymałem możliwość przetestowania wersji 1 nie wahałem się. Jest ona mniejsza, troszkę tańsza i ma kilka innych rozwiązań. Czy także będzie ona warta polecenia?

Obudowa zapakowana jest w karton, na którym ponownie są wypisane wszystkie ciekawostki dotyczące konstrukcji. Dołączone akcesoria ponownie są na najwyżsyzm poziomie. Pierwsza rzecz to instrukcji, która, mimo, że jest napisana tylko po angielsku i niemiecku, perfekcyjnie opisuje montaż oraz wszystkie możliwości Deep Silence 1 Rev. B. Producent ponownie dołącza mnóstwo śrubek, które są posegregowane i podpisane,  gumowe zaślepki do wyjść na węże od chłodzenia cieczą, opaski zaciskowe, adapter do montażu urządzeń 3,5 cala w zatokach 5,25 cala, szyny montażowe dla dysków oraz przedłużacz EPS 4+4 pin. Tym razem nie ma przedłużacza ATX 20+4 pin, ale obudowa to typowy midi tower więc odpowiedni kabel z zasilacza sięgnie swojego przeznaczenia.

Obudowa ma wymiary 517 mm x 220 mm x 532 mm i waży 11,34 kg. Można w niej zamontować płyty główne o formatach ATX, XL-ATX, Micro-ATX, Mini-ITX. Ponownie jest ona dostępna w 3 wersjach kolorystycznych: czarnej, antracytowej (wersja dla mężczyzn: szaro-czarnej) i białej.

Przód Deep Silence 1 Rev. B ponownie podzielony jest na dwie części. Do obydwu można się dostać dzięki drzwiczkom, które blokują się na magnez. Są one też od środka wyłożone wyciszającą gąbką. W górnej części znajduje się miejsce na 3 urządzenia 5,25 cala oraz jest tam przycisk restartu i dwa płynne kontrolery obrotów wentylatorów. Ponownie do każdego z nich można podpiąć maksymalnie 3 śmigła z wtyczkami 3 pin. W dolnej części, za filtrami przeciwkurzowymi, które można bardzo łatwo wyjąć i wyczyścić, znajdują się dwa 120 mm wentylatory. Są to modele DF1202512SELN i kręcą się one z maksymalną prędkością 1300 RPM. Powietrze zasysają one z otworów, które znajdują się po obu bokach obudowy. Także w tym modelu można zmieścić na przodzie chłodnicę 120 mm lub 240 mm.

Góra obudowy am dwa ciekawe rozwiązania. Pierwszym z nich jest opatentowany system Air Chimney. Z boku obudowy (co zobaczycie na dalszych zdjęciach) znajduje się przycisk, który pozwala na wysunięcie do góry części obudowy. W zamyśle ma to obniżyć temperatury wnętrza w szczególności, gdy zdecydujemy się na dodatkowe, górne wentylatory. W momencie gdy zależy nam na ciszy to klapka powinna pozostać zamknięta. Druga rzecz do zasłonka na panel I/O. Pozwoli to na zachowanie czystości złącz, żaden kurz się tam nie dostanie. Do dyspozycji producent oddaje następujące złącza: 2x USB 3.0, 2x USB 2.0, HD Audio. Na samym dole (najbliżej przedniej części) znajduje się przycisk włączenia komputera.

Obie boczne blachy wyłożone są od wewnątrz materiałem wyciszającym oraz mocowane są na szybkośrubki. Także ich jakość wykonania oraz spasowanie są bardzo dobre. Boki zostały wykonane z grubej blachy i nie wyginają się w rękach. Dodatkowo lewy bok posiada miejsce na wentylator 120 mm lub 140 mm. Oczywiście znajduje się tam także filtr przeciwkurzowy. Moim zdaniem cierpi na tym wygląd obudowy a bardzo mała część użytkowników zdecyduje się na zamontowanie tam śmigła.

Deep Silence 1 Rev. B stoi na 4 nóżkach, które zostały wyłożone gumą. Dzięki temu obudowa nie ślizga się po podłodze. Cały spód pokrywa także duży filtr przeciwkurzowy, który można banalnie wyjąć i wyczyścić. Warto dodać, że na spodzie jest możliwość zamontowania dodatkowego wentylatora 120 mm lub 140 mm.

Tył obudowy także jest standardowy. Znajduje się tam 8 demontowanych zaślepek PCI, wentylator 140 mm (DF1402512SEDN), który obraca się z prędkością maksymalną 1100 RPM. Są tam także 4 wyjścia na węże od chłodzenia cieczą.

Opis wnętrza zacznę od systemu zarządzania okablowaniem. Producent na płycie głównej umieścił 6 otworów, obłożonych gumą, dzięki którym można przełożyć kable na tył obudowy. Dodatkowo, na samej górze znajdują się otwory pozwalające na podłączenie choćby kabla EPS. Z tyłu do dyspozycji jest około 2 cm przestrzeni, więc spokojnie kable można przekładać. Wracając na drugą stronę- standardowo na środku tacki na płytę główną znajduje się duży otwór pozwalający na montaż chłodzenia bez konieczności demontażu sprzętu. Zasilacz montuje się na 4 gumowych podkładkach, które eliminują powstające drgania. Zaślepki PCI mocowane są za pomocą szybkośrubek. Producent umożliwia beznarzędziowy montaż do trzech urządzeń 5,25 cala. Także możliwości montażowe dysków są ogromne. Nanoxia daje do dyspozycji trzy koszyki umożliwiające wsadzenie do obudowy maksymalnie 11 dysków 3,5 cala lub 2,5 cala. Dodatkowo jest specjalny koszyk na dyski 2,5 calowe, ale eliminuje on możliwość montażu kilku dysków 3,5 calowych. Koszyk najbliżej zasilacza oraz ten najwyższy można usunąć i dzięki temu zyskać na przestrzeni. Deep Silence 1 Rev. B umożliwia montaż karty graficznej o długości do 315 mm lub 445 mm po usunięciu jednego z koszyków na dyski oraz chłodzenia procesora o wysokości do 185 mm. Generalnie jest pięknie, podobnie jak w przypadku modelu Deep Silence 5 Rev. B.

Testy i podsumowanie

  1. CPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu OCCT. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 30 min działania testu OCCT Linpack. Zaprezentowana temperatura jest średnią z najwyższych temperatur osiągniętych przez każdy rdzeń procesora.
  2. GPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu Furmark.  Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 30 min działania testu Furmark stability.
  3. HDD: temperatury są odczytywane za pomocą programu HD Tune.
  4. Wszystkie testy zaczynają się w tym samym momencie. Zaprezentowane temperatury są najwyższymi zanotowanymi podczas testów.

Nanoxia Deep Silence 1 Rev. B kosztuje około 100 euro i jest znakomitym młodszym bratem wersji 5 Rev. B. Temperatury uzyskiwane na podzespołach są w każdym przypadku mniejsze tylko o 1°C a dołączone wentylatory są zagłuszane przez inne śmigła. Dodatkowo obudowa jest wyciszona więc nie ma co się o ten aspekt martwić. Nanoxia Deep Silence 1 Rev. B jest wykonana idealnie, jakość jest najwyższa i nie mam do czego się przyczepić. System zarządzania okablowaniem jest także bardzo dobry a płynny regulator obrotów wentylatorów bardzo cieszy. Obudowa jest także dobrze ofiltrowana oraz oferuje mnóstwo przestrzeni na podzespoły. Tak naprawdę jedyną jej wadą, rzeczą do której mogę się przyczepić jest fakt, że montaż dysków nie jest beznarzędziowy. Ale to szczegół. Jeśli szukacie „skrzynki” wyciszonej, z dużą ilością miejsca na sprzęt, wentylatory chłodzenie wodne oraz o genialnej jakości wykonania, a przy tym wersja 5 Rev. B jest dla Was za duża lub zbyt droga to Deep Silence 1 Rev. B będzie idealnym wyborem. O ile znajdziecie go w polskich sklepach bo dostępność, w dniu publikacji, jest bardzo mała.