Raidmax to producent, nie wiem czemu mało znany w Polsce. Vampire to obudowa, która pokazuje możliwości i myśl techniczną producenta, który pokazał, że jego produkty stoją na najwyższym poziomie. Zapraszam do testu!

Vampire zapakowany jest w dwa pudełka- pierwsze jest takie jak widać na zdjęciu a drugie znajduje się w środku. Bardzo dziwny zabieg w szczególności, że ten wewnętrzny karton jest kopią zewnętrznego tyle że w wersji bez kolorów. Raidmax do obudowy dodaje instrukcje obsługi, opaski zaciskowe, rzepy, klipsy ułatwiające ładne ułożenie kabli oraz zestaw śrubek. Instrukcja jest w całości po angielsku ale dobrze wyjaśnia montaż podzespołów. Dołączone opaski, rzepy itp. będą niezastąpione przy próbach zrobienia porządku wewnątrz Vampire.

Obudowa ma wymiary 590 mm x 250 mm x 580 mm i wazy ok. 13,5 kg (czego producent nie podaje an swojej stronie). Pomieści ona płyty główne o formatach ATX, Micro-ATX, SSICEB, SSIEEB, MINI ATX, FLEX ATX. Jak widać formatów jest dużo, ale jeden jest w szczególności ciekawy- MINI ATX. Otóż prawdopodobnie producent miał na myśli MINI ITX. Czyżby przypadkowa pomyłka?

Przód Vampire to rzecz najbardziej kontrowersyjna. Pokazywałem ją wielu osobom i spotkałem się ze skrajnie różnymi opiniami- od bardzo ładna do okropna. Osobiście uważam ją za zwykłego przeciętniaka. Obudowa oferuje pięć miejsc na napędy 5,25 cala oraz jedno na zewnętrzne urządzenie 3,5 cala. Poniżej zaślepek znajduje się duży, bo aż 200 mm, wentylator. Jest on dodatkowo podświetlany na niebiesko co jest bardzo ładnym efektem. Niestety jest on zasilany ze złącza molex co uniemożliwia jego podłączenie do panelu sterującego. Także na przeciwko śmigła nie ma filtru przeciwkurzowego.

Na górze obudowy można zmieścić dwa wentylatory 120 mm, jeden 140 mm lub jeden 200 mm. Domyślnie nie ma tam zainstalowanego żadnego śmigła. Teoretycznie jest tam siatka mająca spełniać rolę filtru przeciwkurzowego jednakże ma ona zdecydowanie zbyt duże otwory aby mogła dobrze wywiązywać się z tego zadania. Blisko przedniej krawędzi znajduje się panel wejścia/wyjścia. Do dyspozycji są następujące złącza: 2x USB 2.0, 2x USB 3.0, HD Audio. Warto wspomnieć, że każde złącze ma dołączoną swoją zaślepkę. Po obu bokach znajduje się jeden przycisk kolejne startu i restartu komputera. Bliżej prawej krawędzi jest panel zarządzający obrotami wentylatorów. Podpiąć do niego można do trzech śmigieł. Przyciski umożliwiają wyłączenie i włączenie wentylatorów, skokowa zmiana obrotów (poziom low i high) oraz przycisk x-speed, który zmusza wentylatory do pracy na swoich największych obrotach. Blisko lewej krawędzi znajduje się hot swap dla dysków 2,5 calowych. Rozwiązanie to jest rzadko spotykane jako standardowo dołączone do obudowy ale straszliwie przydatne.

Lewy bok posiada duże okno, dzięki któremu można zajrzeć do wnętrza obudowy. Posiada ono także miejsce na zamontowanie dwóch 120 mm wentylatorów. Niestety, moim zdaniem jest ono niepotrzebne gdyż i tak mało kto zdecyduje się na ich montaż a przez owe miejsca obudowa traci na wyglądzie. Prawy bok to standardowa blacha. Obie strony zamykane są za pomocą szybko śrubek oraz blachy są grube. Także spasowanie z obudową jest bardzo dobre.

Vampire stoi na czterech nóżkach, które zostały wyłożone gumą. Miejsce, w którym znajduje się zasilacz, posiada już filtr przeciwkurzowy z prawdziwego zdarzenia. Co ciekawe na dole jest także miejsce na wentylator 120 mm jednakże producent podaje, że nie można go tam zainstalować, co jest bzdurą.

Tył obudowy jest standardowy. Znajduje się tutaj 140 mm wentylator oraz dziesięć zaślepek PCI, które są przymocowane za pomocą szybko śrubek. Oprócz tego jest wielka naklejka mówiąca z jakim model mamy do czynienia oraz cztery wyjścia na węże od chłodzenia wodnego.

Zasilacz montowany jest na czterech gumowych nóżkach, które dobrze eliminują drgania sprzętu. Zaślepki PCI są montowane za pomocą szybko śrubek, tak samo jak na przykład karty graficzne. Urządzenia 5,25 cala montowane są beznarzędziowo, w przeciwieństwie do dysków. Należy je przykręcić do plastikowych szyn, które są identyczne dla dysków 3,5 cala oraz 2,5 cala. Na górze Vampire można, oprócz wspomnianych wcześniej wentylatorów, zamontować także chłodnicę 2x 120 mm. Obudowa jest bardzo przestronna. Pomieści ona karty graficzne o długości do 330 mm a także chłodzenie o wysokości do około 18,5 cm. Standardowo też na środku tacki na płytę główną znajduje się ogromny otwór umożliwiający montaż chłodzeń procesora bez konieczności demontażu płyty głównej. System zarządzania okablowaniem jest idealny. Jest mnóstwo otworów, oplecionych gumą, dzięki którym można dać okablowanie na tył Vampire. Jest także specjalny otwór na kabel zasilający CPU. Z tyłu jest aż 3 cm przestrzeni na niepotrzebne kable. Dzięki temu zmieści się tam każda ilość nieużywanych przewodów. Dołączone opaski zaciskowe, klipsy oraz rzepy tylko tę sprawę ułatwiają. Jak dla mnie system zarządzania okablowaniem wymiata.

Testy i podsumowanie

  1. CPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu OCCT. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 30 min działania testu OCCT Linpack. Zaprezentowana temperatura jest średnią z najwyższych temperatur osiągniętych przez każdy rdzeń procesora.
  2. GPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu Furmark.  Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 30 min działania testu Furmark stability.
  3. HDD: temperatury są odczytywane za pomocą programu HD Tune.
  4. Wszystkie testy zaczynają się w tym samym momencie. Zaprezentowane temperatury są najwyższymi zanotowanymi podczas testów.

Pierwszą rzeczą jaką poruszę jest kultura pracy. Otóż przy włączonym trybie x-speed tylny wentylator jest nie do wytrzymania- poziom suszarki. Natomiast z wyłączonym trybem a z włączonym high jest już znacznie lepiej, a w trybie low jest on niesłyszalny. Natomiast jest on bardzo wydajny, co widać po testach temperatury procesora. Z przednim śmigłem jest i lepiej i gorzej. Lepiej bo jest praktycznie niesłyszalne, gorzej bo jego wydajność także jest znacznie słabsza. Generalnie obudowa zapewnia dobry przepływ powietrza, a możliwość rozbudowania jej o kolejne wentylatory może tylko poprawić jej wyniki.

Cena obudowy wynosi około 450 zł. Niestety, jest też ona w naszym kraju praktycznie niedostępna, a szkoda gdyż jest to znakomity wybór w tej cenie. Największą jej wadą jest wygląd, który jest co najmniej kontrowersyjny. Ale jeśli możecie to przeboleć albo ona Wam się spodoba to potem jest tylko lepiej. Vampire jest dobrze wykonany, ma bardzo przestronne wnętrze a system zarządzania okablowaniem to bajka. Dodatkowo oferuje ona dużą kompatybilność z formatami płyt głównych, możliwości rozbudowania chłodzenia. Wadą jest też tak naprawdę brak filtrów przeciwkurzowych z prawdziwego zdarzenia aczkolwiek wystarczy regularnie czyścić sprzęt i po problemie. Generalnie obudowę zdecydowanie polecam.