Aktualnie większość nowych obudów jest do siebie podobnych. Mają one piwnicę, standardowy zestaw złączy, standardowy montaż. Czasami tylko producenci zaszaleją z wyglądem. Fajnie jest więc czasem przetestować konstrukcję, która nie trzyma się standardów a taki właśnie jest Gladiator od X2.

Obudowa zapakowana została w standardowy,szary karton. Wraz z nią otrzymujemy zestaw śrubek i jedną opaskę zaciskową. Brakuje tutaj instrukcji czy choćby większej ilości opasek. Gwarancja wynosi 2 lata.

Gladiator ma wymiary 445 mm x 200 mm x 455 mm i waży 4,4 kg. Można w niej zamontować płyty główne o formacie ATX, micro ATX czy mini ITX. Jest ona dostępna tylko w tej jednej wersji.

Obudowa od X2 wygląda nawet nieźle. Dołączone wentylatory są podświetlane na niebiesko i jest też kilka podświetlanych wstawek. Całość naprawdę jest niezła. Przedni panel został wykonany z plastiku, który bardzo mocno wyłapuje kurz. Na samej górze znajdują się otwierane drzwiczki, które skrywają dwa miejsca na urządzenia 5,25 cala. Są one zamykane na wcisk a nie na magnes. Poniżej znajduje się przyciemniane okno, za którym schowany został 120 mm wentylator. Jest on podłączany za pomocą złącza Molex i pracuje dosyć cicho. Można tutaj zmieścić także dodatkowe śmigło 120 mm. Szkoda tylko, że X2 nie pomyślało o filtrach przeciwkurzowych.

Góra obudowy także została wykonana z tworzywa sztucznego, podobnego co przód. Także ta część Gladiatora bardzo mocno wyłapuje kurz z powietrza. Blisko przodu znajduje się panel wejścia/wyjścia. Do dyspozycji są dwa wejścia USB 3.0, jedno USB 2.0 oraz wejście na mikrofon i wyjście na słuchawki. Wydawałoby się, że znajduje się tutaj także czytnik kart. Niestety, jest to tylko atrapa. Dlaczego ona znalazła się na obudowie? Pewnie podobną konstrukcję zamawiał inny producent, który użył czytnika kart i stąd musiał on zostać. Szkoda, że Gladiator nie posiada tego urządzenia. Pomiędzy złączami znajduje się przycisk startu, restartu oraz dwie białe diody. Nad panelem jest przyciemniane okno, które skrywa dostęp do wnętrza. W tym miejscu można zamontować do dwóch 120 mm śmigieł. Ponownie brakuje tutaj filtru przeciwkurzowego.

Gladiator posiada montaż podzespołów z prawej strony a nie standardowo z lewej. Dlatego też ta strona to zwykła blacha, która posiada uwypuklenie pod którym można schować kable. Prawa strona ma małe okno oraz nieofiltrowane miejsce na dwa śmigła 120 mm. Jest to rozwiązanie, którego dawno w obudowach nie widziałem. Oba boki mocowane są na szybkośrubki a blachy są dosyć cienkie co jest standardem w tej kategorii cenowej.

Obudowa stoi na czterech plastikowych nóżkach. Szkoda, że nie zostały one od spodu wyłożone gumą. Pod miejscem na zasilacz możemy zobaczyć jedyny filtr w całej konstrukcji. Gladiator stoi pewnie, jednakże ślizga się po panelach.

Tył jest prawie całkowicie odwrócony w stosunku do standardowych konstrukcji. Na dole jest miejsce na zasilacz, wyżej znajduje się 120 mm, podświetlany wentylator. Pracuje on dosyć cicho a zasilany jest ze złącza molex. Idąc dalej producent umieścił 7 niestety wyłamywanych zaślepek PCI.

Montaż podzespołów został odwrócony o 180° – płyta główna wraz ze wszystkim na niej jest wywrócona do góry nogami. Jest to ciekawe podejście i jeszcze z takim, w obudowach poniżej 200 zł, się nie spotkałem. Zasilacz stawiany jest pod płytą na czterech plastikowych nóżkach. Ponownie brakuje mi gumowych wyłożeń, które tłumiły by drgania. W Gladiatorze możecie zobaczyć trzy różne koszyki. Pierwszy z nich, ten na samym dole, służy do montażu dwóch dysków 2,5/3,5 cala. Co ciekawe jest miejsce na trzeci dysk jednakże wraz z obudową otrzymujemy tylko dwie szyny na takie urządzenia. Wyżej znajduje się podpórka dla kart graficznych. Aby zablokować ją w danym miejscu należy ją przykręcić śrubami. Rozwiązanie to działa dobrze i jest rzadko spotykane w tak tanich obudowach. Na samej górze znajduje się koszyk na urządzenia 5,25 cala. Ponowni tylko jedno urządzenie zamontujemy beznarzędziowo, do reszty należy użyć śrubek. W Gladiatorze można zmieścić karty graficzne o długości do 390 mm i chłodzenia procesora o wysokości do 160 mm. Obudowa mogłaby być troszkę szersza i tym samym zapewnić więcej miejsca na coolery cpu. A jak wygląda sprawa z chłodzeniem cieczą? Z pewnością w Gladiatorze nie zmieścicie pompki czy rezerwuaru. Jednakże AiO 240 mm powinniście dać radę upchnąć na samej górze. Tak samo 120 mm radiator powinien zmieścić się zamiast tylnego śmigła.

Podsumowanie

X2 Gladiator kosztuje około 170 zł. Obudowa jest dosyć nierówna, jednakże mimo to dam jej wyróżnienie. Dlaczego? Otóż ma ona kilka ciekawych rozwiązań. Jako jedna z nielicznych w tej cenie posiada ona inny montaż. Podzespoły montuje się z prawej strony a montaż płyty został odwrócony o 180°. Dodatkowo posiada ona wspornik dla kart graficznych czy miejsce na dwa zewnętrzne urządzenia 5,25 cala, które zasłonięte są drzwiczkami. Także w aktualnych konstrukcjach ciężko szukać miejsca na wentylatory na boku – Gladiator je posiada. Obudowa jest także całkiem ładna i nie ma co się jej wstydzić. Z minusów muszę wymienić parę niezrozumiałych decyzji producenta jak nieużywane miejsce na czytnik kart czy mniejsza ilość szyn na dyski. Także obudowa jest słabo ofiltrowana czy brakuje jej wykończenia (wyłamywane zaślepki PCI, brak gumowych wyłożeń, plastikowy przód i góra). Jeśli te minusy Wam nie przeszkadzają i chcecie mieć obudowę inną niż wszyscy czy z jakiś powodów zależy Wam na pewnych plusach Gladiatora to możecie się na niego zdecydować, jednakże nie liczcie na idealną konstrukcję.