Obudowy Zalmana dawno nie było na łamach Whatnext ale czas to zmienić. Z9 Neo Plus to konstrukcja, która prezentuje się nieźle na papierze. Czy w rzeczywistości też jest dobrze?

Z9 Neo Plus został zapakowany w zwykłe, kartonowe pudełko. Wraz z nim otrzymujemy zestaw śrubek, instrukcję, speakera oraz opaski zaciskowe. Instrukcja posiada opis w języku angielski, który wszystko w miarę dobrze wyjaśnia. Cieszą także dołączone opaski zaciskowe. Gwarancja wynosi dwa lata.

Obudowa ma wymiary 49 x 20,5 x 28,2 cm. Pomieści ona płyty główne o formacie ATX, micro ATX oraz mini ITX. Jest ona dostępna w wersji białej (testowanej) oraz czarnej.

Z9 Neo Plus wygląda naprawdę nieźle. Biały górny, boczny i przedni panel w połączeniu z czarną resztą oraz oknem po lewej stronie potrafią przykuć oko. Dodatkowo w obudowie są podświetlane wentylatory, które tylko poprawiają odbiór obudowy. Przedni panel został wykonany z tworzywa sztucznego i jest dosyć podatny na kurz. Są to drzwiczki, które zamykane są na magnes. Kryją one dostęp do dwóch zatok 5,25 cala oraz do dwóch wentylatorów oddzielonych plastikiem oraz metalowym filtrem przeciwkurzowym. Przednie wentylatory nie są podświetlane – są to modele ZA12225ASL. Są one niestety zasilane ze złącza Molex a nie standardowych 3 pin. Są one dosyć ciche i wolno się obracają – zapewnią podstawowy przepływ powietrza przy dobrej kulturze pracy. Zawsze też można wymontować te śmigła i umieścić tam inne 120/140 mm konstrukcje.

Na skosie pomiędzy górą a przodem znajduje się panel wejścia\wyjścia. Do dyspozycji są dwa złącza USB 2.0, dwa USB 3.0, wejście na mikrofon oraz wyjście na słuchawki. Jest tutaj także przycisk włączający komputer oraz restartujący go. Złącza USB mają zaślepki – bardzo miły dodatek. Góra Z9 Neo Plus jest biała i wykonana z tworzywa sztucznego, także podatnego na kurz. Znajduje się też tutaj wyspa, która otoczona jest przezroczystym materiałem. Pozwala to na podgląd świecących na biało śmigieł, które umieszczone zostały na górze. Są to dwie 120 mm konstrukcje, które także zasilane są ze złączy molex. Są one dosyć ciche podczas działania. W tym miejscu można zmieścić tylko dwa 120 mm śmigła. Kratki wentylacyjne znajdują po boku górnej pokrywy i nie ma tutaj filtru przeciwkurzowego.

Lewy bok to okno wykonane z akrylu. Szkoda, że nie jest to szkło hartowane, które można zobaczyć nawet w znacznie tańszych konstrukcjach. Okno mocowane jest na cztery szybkośrubki. Prawy bok to zwykła, biała blacha. Mocowana jest ona na dwie szybkośrubki i jest dosyć cienka.

Zalman Z9 Neo Plus stoi na czterech nóżkach, które mają gumowe wyłożenie. Na spodzie, pod miejscem na zasilacz, znajduje się także łatwo dostępny filtr przeciwkurzowy.

Tył obudowy należy do tych standardowych. Na dole znajduje się miejsce na zasilacz, wyżej jest siedem mocowanych na szybkośrubki, zaślepek PCI a na samej górze znajduje się 120 mm, podświetlany na biało wentylator. Tym razem posiada on wtyczkę 3 pin – czemu reszta och nie ma? Jest on także dosyć cichy podczas pracy.

Wnętrze wzorem ostatniej mody zostało podzielona na dwie części. Oddziela je metalowa obudowa, która nie sięga do samego przodu. Pozwala to na spokojny montaż chłodnicy z przodu Z9 Neo Plus.Na tej obudowie znajdują się także otwory, którymi można przeciągnąć kable. Jak już jesteśmy przy zarządzaniu okablowaniem – jest ono bardzo dobre. Wokół miejsca montażowego płyty głównej jest wiele ogumowanych otworów, które umożliwiają przełożenie kabli na tył obudowy. Tam, znajduje się 20 mm wolnej przestrzeni, czyli całkowicie wystarczająco. W miejscu montażu płyty głównej znajduje się spory otwór, który umożliwia bezproblemowy montaż chłodzenia procesora. W prawym górnym rogu znajdują się dwa miejsca montażowe dla urządzeń 5,25 cala. Obie zatoki można zdemontować jeśli są niepotrzebne. Pod nimi znajduje się miejsce montażowe dla dwóch dysków 2,5 cala. W Z9 Neo Plus można zmieścić karty graficzne o długości do 400 mm oraz chłodzenia procesora o wysokości do 160 mm. Szkoda, że obudowa nie jest szersza i nie umożliwia montażu wyższych coolerów CPU.

Zasilacz montowany jest na czterech nóżkach, które mają antywibracyjne wyłożenie. Miejsca jest sporo, natomiast mogą być problemy z bardzo długimi zasilaczami. Dalej znajduje się koszyk, który umożliwia montaż do dwóch dysków 2,5/3,5 cala. Są one montowane na specjalnych szynach, które mają gumowe, antywibracyjne boki.

Podsumowanie

Zalman Z9 Neo Plus można znaleźć już za około 270 zł. W tej cenie jest to całkiem przyzwoita konstrukcja, jednakże nie pozbawiona wad. Do największych z nich należą wentylatory zasilane ze złączy molex, średnia ilość miejsca na chłodzenie procesora, akrylowy bok (a nie z hartowanego szkła) czy zbieranie kurzu przez przedni i górny panel. Plusami są za to znakomity wygląd, dobre zarządzanie okablowaniem, duża ilość wentylatorów, przednie drzwiczki czy dobrze przemyślane wnętrze. Generalnie jest to obudowa warta uwagi w tej cenie, w szczególności jeśli zależy Wam na niezłym wyglądzie – Z9 Neo Plus naprawdę prezentuje się świetnie.