Reeven po raz kolejny dostarczył do testów swój produkt – tym razem jest to panel sterujący Polariz, który wyróżnia się wyglądem. Czy jest on godny polecenia?

Polariz został zapakowany w pudełko utrzymane w kolorze innym niż większość produktów firmy. Znajdują się na nim oczywiście podstawowe informacje o sprzęcie. Wraz z panelem otrzymujemy instrukcję, 3 złącza do wentylatorów, 4 czujniki temperatury, śrubki. Instrukcja jest w języku angielskim, japońskim i niemieckim, jednakże łatwo ją zrozumieć, choć do niektórych opcji angielski jest wymagany. Dołączone kable do wentylatorów kończą się wtyczką 3 pin, ale obudowa pozwala na podłączenie śmigieł 4 pin, czyli nie będzie problemów z podłączeniem jakiegokolwiek wentylatora. Z panelem łączą się one wtyczką 3 pin. Reeven dostarczył 4 kable z czujnikiem temperatury, mimo, że tylko 3 można wykorzystać – jeden jest zapasowy i za to plus dla firmy. Łączą się one z Polariz za pomocą złącza 2 pin. Wszystkie kable zostały oplecione tworzywem, są podpisane oraz wszystkie mają długość 70 cm – powinny dosięgnąć każdego miejsca w obudowie.

Panel ma wymiary 148 mm x 42,5 mm x 98 mm i waży 330 g. Powinien się bez problemów zmieścić w każdej zatoce 5,25 cala. Wygląda nietypowo, ale mi się strasznie podoba – wreszcie panel wyglądający inaczej niż wszystkie. Posiada cztery wyświetlacze, na których są specjalne pokrętła. Całość jest czarna i znakomicie wykonana, widać przyłożenie do szczegółów. Także cały panel został obudowany metalem. W przeciwieństwie do ostatnio testowanego panelu Phobya, wszystkie wtyczki są idealnie względem siebie rozłożone. Producent umożliwił także łatwe zmiany dotyczące alarmu.  Pierwsza z nich dotyczy temperatury, po której ma się włączyć brzęczek. Odpowiednio przerzucając przyciski na czerwonym panelu można ją regulować od 55°C, co 5 stopni, do 90°C – wszystkie ustawienia są pokazane w instrukcji. Istnieje opcja zmiany wyświetlanej temperatury ze °C na °F. Także, zdejmując zworkę można całkowicie wyciszyć Polariz.

Parametry techniczne i działanie

 Każdy kanał pozwala na regulację napięcia z zakresu od 4 V do 12 V co 0,5 V. Istnieje także możliwość całkowitego wyłączenia śmigła. Maksymalna ilość watów na kanał to 30. Spokojnie więc można podłączyć do jednego kanalu kilka wentylatorów lub pompkę od chłodzenia cieczą. Polariz wyłapuje temperatury z zakresu od 0°C do 99°C oraz pozwala na zmianę obrotów wentylatora od 0 RPM do 9990 RPM. Każdy z trzech wyświetlaczy pokazuje trzy rzeczy – licząc od od góry są to: obroty śmigła, temperatura na czujniku oraz aktualne napięcie na kanale. Wszystkie cyfry wyświetlane są w kolorze biało-niebieskiem (jako mężczyźnie ciężko mi dokładnie go określić :) ), natomiast są one dobrze widoczne w ciemności. Regulacja jest bardzo płynna, wentylator od razu reaguje na nastawioną wartość – odświeżanie informacji jest bardzo szybkie.

Podsumowanie

Reeven Polariz kosztuje około 47 Euro czyli całkiem sporo. Tak naprawdę jego jedyną wadą, może poza słabą dostępnością, jest możliwość kontrolowania tylko 3 wentylatorów i 3 czujników temperatury. Poza tym jest znakomity. Posiada ciekawy, inny od konkurencji design, jest znakomicie wykonany i bardzo dobrze działa. Także zakresy kontroli napięcia są bardzo dobre. Jeśli wystarczą Wam trzy kanały do sterowania sprzętem to zdecydowanie polecam, na pewno na tym sprzęcie się nie zawiedziecie.

promocja