Scythe Kaze Master to panel, który towarzyszy mi od dawien dawna. Uczestniczył on w wielu testach i włożony był w wiele komputerów. Nadszedł jednak czas na jego zamianę. Nie myśląc wiele zdecydowałem się na jego następcę – Kaze Master II. Czy jest on równie dobry jak poprzednik?

Opakowanie jest dosyć specyficzne – są na nim wymienione wszystkie zalety panelu, jednakże oprócz angielskich opisów są japońskie, co wygląda dosyć śmiesznie. Wraz z panelem otrzymujemy instrukcję, kabel zasilający, sześć czujników temperatury oraz cztery kable do wentylatorów. Instrukcja jest w kilku językach, niestety nie po polsku. Jednakże dobrze ona wyjaśnia obsługę panelu. Cieszy dodana większa ilość czujników, bo one akurat bardzo łatwo się psują. Do złącz do wentylatorów można podłączyć wtyczki 4 pin więc duży plus dla Scythe. W tym wszystkim szkoda jednej rzeczy – kable nie zostały oplecione. Wyglądają brzydko i trzeba będzie się namęczyć aby dobrze je schować w środku obudowy.

Kaze Master II jest dosyć podobny do poprzednika. Różni ich jedynie, pod względem wyglądu zewnętrznego, trochę ciemniejsza przednia szybka oraz wciskane przyciski. Dzięki tej drugiej opcji możliwe jest zastosowanie panelu przy obudowach z drzwiczkami – duży plus dla produktu od Scythe. Podobnie jak u poprzednika, przednia część jest bardzo podatna na odciski palców. Oczywiście różnice dotyczą także całej elektroniki. Panel posiada głośnik informujący o przekroczeniu danej temperatury. Poziom tego progu można ustawić za pomocą czerwonej obudowy z przełącznikami. Pierwsze trzy właśnie do tego służą. Można ustawić alarm na temperaturę od 55°C do 90°C ze skokiem co 5°C. W tym miejscu można także zmienić format wyświetlanej temperatury (°C lub °F). Ostatni przełącznik służy do włączenia lub wyłączenia głośnika. Dalej widać złącza na czujniki temperatury, zasilanie oraz na złącza do wentylatorów. W oczy rzuca się także radiator. Kaze Master II ma wymiary 148,5 x 42,5 x 63 mm i waży 215 g. Oczywiście można go zamontować w zatoce 5,25 cala.

Parametry techniczne i działanie

Jak już wiecie, Kaze Master II pozwala na sterowanie do 4 wentylatorów. Do każdego kanału można podłączyć śmigło o maksymalnym poborze prądu 1 A (12 W mocy). Można nim sterować w zakresie od 3,7 V do 12 V. Zakres jest więc bardzo duży. Jednakże, aby ustabilizować obroty, po każdym włączeniu wentylator ustawiany jest na 12V dopiero następnie na obroty ustawione przez użytkownika. Obroty wyświetlane są w zakresie od 0 do 9990 RPM z krokiem co 30 RPM. Temperatura wyświetlana jest w zakresie od 0°C do 100°C. Obroty wyświetlane są na zielono a temperatura na niebieskie. Obie wartości są bardzo dobrze widoczne zarówno w dzień jak i w nocy. Informacje o obrotach czy temperaturze odświeżane są bardzo szybko więc kręcąc, zmieniają obroty na bieżąco widzimy prędkości śmigieł. Alarm także działa bardzo dobrze. Gdy zostaną przekroczone temperatury ekran zacznie migać, głośnik działać, a wentylatory automatycznie wskoczą na 12 V. Także gdy z jakiś powodów wentylator nie będzie działał to panel nas o tym poinformuje dźwiękiem.

Podsumowanie

Scythe Kaze Master II kosztuje około 180 zł. Uważam, że jeśli szukacie panelu do sterowania śmigłami to jest ona znakomitym wyjściem. Posiada on szeroki zakres kontroli napięcia, 1A na każdym kanale pozwala na podłączenie praktycznie każdego śmigła, chowane pokrętła, dzięki którym można go zmieścić nawet w obudowie z drzwiczkami. Alarm działa bardzo dobrze i reaguje w każdej kryzysowej sytuacji. Także jego działanie jest świetne – panel szybko reaguje na zmianę napięcia, a wyświetlane rzeczy są dobrze widoczne. Przyczepić jedynie mogę się do dołączonych kabli – nie zostały one oplecione przez co wyglądają źle i należy albo samemu je opleść albo dobrze schować w obudowie. Także przedni panel jest dosyć mocno podatny na odciski palców. Jednakże są to wady dotyczące wyglądu. Pod każdym pozostałym względem Kaze Master II wypada świetnie.