Seria Savage charakteryzuje się bezkompromisową wydajnością. Dotyczy to zarówno dysków SSD (link do testu), pamięci RAM oraz pendrive’wów. Dzisiaj otrzymałem na testy urządzenie z tej ostatniej kategorii. Zapraszam do recenzji.

Savage został zapakowany w standardowe, plastikowe pudełko. Warto na nim zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza to gwarancja, która wynosi aż 5 lat! Jeśli do tego czasu nie zgubicie pendrive, to jeśli Wam się on zepsuje to Kingston z pewnością go naprawi lub przyśle nową sztukę. Druga to nazwa USB- 3.1 Gen 1. Jakiś czas temu USB 3.0 zostało przemianowane właśnie na USB 3.1 Gen1, standardowe USB 3.1 stało się USB 3.1 Gen2. Więc tak naprawdę pendrive jest na USB 3.0. Oprócz tego w opakowaniu znajduje się mała smycz oraz naklejka z logiem HyperX.

Sam pendrive prezentuje się znakomicie. Czerwony znak X fajnie współgra z czarną obudową. Całość została także solidnie wykonana. Savage ma wymiary  76,3 mm x 23,48 mm x 12,17 mm i waży 27 g. Nie jest on ogromną ani strasznie ciężką konstrukcją. O jego pracy informuje niebieska dioda. Nakładkę, która zabezpiecza port USB, po zdjęciu można umieścić po drugiej stronie Savage. Deklarowana pojemność wynosi 128 GB, natomiast realna wynosi 117 GB. Pendrive w teorii jest naprawdę szybki. Kingston deklaruje zapis na poziomie 250 MB/s  i odczyt równy 350 MB/s. Szkoda, że producent nie dołączył żadnego dodatkowego oprogramowania. Savage może pracować w temperaturze od 0°C do 60°, a przechowywany może być w temperaturze od -20°C do 85°C. Kompatybilny jest ze wszystkimi systemami oraz konsolami.

Testy i podsumowanie

Czas i prędkość kopiowania paczki 3840 plików (9,23GB) na pendriva: 384 s, 25MB/s

Czas i prędkość kopiowania paczki 3840 plików (9,23GB) z pendriva na dysk: 65 s, 144MB/s

Czas i prędkość kopiowania jednego pliku (9,25 GB) na pendriva: 34 s, 275 MB/s

Czas i prędkość kopiowania jednego pliku (9,25 GB) z pendriva na dysk: 33 s, 280 MB/s

Pendrive osiąga fantastyczne wyniki. W niektórych testach prędkość jest nawet większa od tej deklarowanej przez producenta! Natomiast ma on tez dwie wady. Pierwsza to słabe wyniki w testach 4K oraz słaba prędkość zapisu dużej paczki plików. Poza tym Savage wypada wyśmienicie.

Produkt Kingston kosztuje około 240 zł, czyli jest jedną z droższych konstrukcji. Charakteryzuje się on dobrym wykonaniem, ładnym wyglądem i  świetnymi prędkościami przy dużych plikach. Niestety przy mniejszych plikach i przy ich większej ilości łapie on małą zadyszkę. Generalnie warto się nad jego zakupem zastanowić. Jeśli nie macie w planach często przenosić setek małych plików to sprawdzi się on idealnie. W innym przypadku także nie będzie to zły wybór, jednakże także nie będzie to wtedy najlepsza opcja.