Platforma oparta o LGA 2011-3 jest naprawdę droga. Oprócz konieczności zakupu wysoko wycenionych procesorów, należy nabyć także płytę główną opartą o X99. Ceny najdroższych przedstawicieli sięgają nawet 2500 zł! Na szczęście na rynku dostępne są konstrukcję znacznie tańsze. Jedną z nich jest testowany X99 Taichi. Zapraszam do testu.

Płyta została zapakowane w zwykłe, kartonowe pudełko, jednakże producent przewidział jej dobre zabezpieczenie, więc można się nie martwić, że kurier coś zniszczy w trakcie dostawy. Wraz z płytą otrzymujemy instrukcję, opis funkcji w biosie, płytę ze sterownikami, zaślepkę na tylni panel wejścia/wyjścia, cztery kable SATA, mostki do SLI i 3 Way SLI, anteny do karty wi-fi oraz śrubki do złącz Ultra M.2. Jak sami widzicie liczba dodatków jest bardzo duża i w zasadzie zawiera wszystko, co powinien producent dodawać do płyty głównej.

Samo X99 Taichi wygląda całkiem nieźle. ASRock sprytnie połączył kolory białe z czarnym. Na specjalną uwagę zasługuje koło zębate na środku płyty, które nadaje jej charakteru. Szkoda tylko, że nie ma żadnego podświetlenia, choć dla niektórych osób może to być plusem. Generalnie wygląd oceniam bardzo pozytywnie. Gniazdo procesora jest standardowe. Warto jedynie wspomnieć, że producent zastosował 12-fazową sekcję zasilania, co pozwoli na wyciągnięcie maksimum z CPU. Obok gniazda na procesor znajduje się 8 złącz na pamięci RAM DDR4, po 4 z każdej strony. X99 Taichi obsługuje pamięci o częstotliwości od 2133 MHz do 3300 MHz. Łączna, maksymalna ich wielkość może wynosić 128 GB w przypadku procesorów z serii Core i7 lub 256 GB przy Xeonach. W slotach na pamięci zostały zastosowane złote styki. Producent na płycie zastosował trzy złącza PCI Express x16 3.0 oraz PCI Express x1 2.0. Płyta obsługuje więc technologię SLI oraz CrossFireX we wszystkich wariantach. Także trzy sloty x16 zostały specjalnie zabezpieczone przed możliwością wyłamania przez kartę graficzną.

X99 Taichi posiada aż 10 slotów Sata3 6.0 Gb/s, jedno SATA Express 10 Gb/s oraz dwa Ultra M.2 Socket. Pod tym względem płyta także się wyróżnia. Można do niej podłączyć mnóstwo dysków o różnych złączach, dzięki czemu na pewno nie zabraknie miejsca na dane. Zastosowana karta muzyczna to Realtek ALC1150 Audio. Wspiera ona kombinacje głośników do 7.1, a stosunek sygnału do szumu wynosi 115 dB. Nie jest to topowa konstrukcja, jednakże powinna dobrze się spisywać w testach. Na panelu wejścia/wyjścia znajdują się następujące złącza: trzy USB 2.0, trzy USB 3.0, jedno USB 3.1 Type-A, jedno USB 3.1 Type-C, jedno PS/2, jedno optyczne SPDIF, dwa RJ-45 oraz wyjścia na dźwięk i anteny. Lista złączy jest więc bogata. Cieszy duża ilość USB. Warto także zauważyć, że płyta ma wbudowaną kartę Wi-Fi 802.11ac oraz zwykłą. Są to konstrukcje Intela o nazwach Giga PHY I218V oraz GIgaLAN I211AT. Mają one odpowiednie zabezpieczenia przed spaleniem, co jest dużym plusem. Karta Wi-Fi wspiera prędkości do 433 Mbps oraz Bluetooth 4.0/3.0. Na tylnym panelu znajduje się także przycisk resetujący CMOS.

Płyta posiada także trzy złącza 4-pinowe na wentylatory od obudowy: jedno 4-pinowe na śmigło od chłodzenia procesora oraz jedno 4-pinowe na pompkę lub opcjonalny wentylator. Na płycie znajduje się także zworka do wyboru BIOS-u (X99 Taichi ma dwa BIOSy) oraz wyświetlacz kodów POST, dzięki któremu łatwiej dojdziemy do sedna problemu, jeśli takowy wystąpi. To czego mi brakuje w konstrukcji to brak przycisków startu i restartu komputera. Znacznie ułatwiłoby to jej obsługę, w szczególności podczas podkręcania. Z innych rzeczy, których jeszcze nie wymieniłem a producent się nimi chwali, to obecność platynowych kondensatorów Nichicon 12K, 8 warstwowe PCB z włókna szklanego o wysokiej gęstości oraz aluminiowy radiator nad gniazdem na procesor.

BIOS

BIOS jest także bardzo dobry. Oferuje mnóstwo możliwości, zarówno dla początkujących użytkowników, jak i dla zaawansowanych. Można spokojnie podkręcić swój sprzęt, popychając go na granice jego możliwości. BIOS jest także przejrzysty i łatwo znaleźć praktycznie każdą opcję. Można pobawić się w zmianę krzywych pracy wentylatorów, pozmieniać taktowanie procesora czy pamięci. Mniej zaawansowani użytkownicy mogą także skorzystać z gotowych profili dotyczących podkręcania. BIOS w przypadku płyty X99 Taichi oceniam bardzo dobrze.

Testy

Wszystkie testy zostały wykonane na bazowej częstotliwości procesora. Płyta nie ogranicza wydajności dysków, cpu czy karty graficznej. Uzyskane wyniki nie odbiegają od tych uzyskiwanych przez konkurencję. Warto także zwrócić uwagę, że taka konfiguracja z GTX 1080 i dużą ilością pamięci RAM zapewnia płynną rozgrywkę w rozdzielczości 2560 x 1440 a także w miarę płynną w 4K. W tym drugim przypadku z pewnością wiele dałoby podkręcenie procesora. Karta dźwiękowa jest po prostu dobra. Uzyskiwany dźwięk odstaje od droższych płyt jednakże nie jest on zły. Jeśli nie jesteście audiofilami, to spokojnie powinna Was ona zadowolić.

Podsumowanie

Tak jak wspominałem na wstępie, ASRock X99 Taichi jest jedną z tańszych płyt na podstawkę LGA 2011-3 – kosztuje ona około 1050 zł. Posiada ona wszystko, co jest potrzebne do pełnej platformy. Oferuje ona dobry BIOS z mnóstwem opcji dotyczących podkręcania, wydajność jest podobna do konkurencji. Dodatkowo, liczba złącz i wyposażenie jest bardzo dobre. Także wygląd, mimo braku podświetlenia, jest intrygujący. Płyta jest też dobrze wykonana i posiada kilka ciekawych funkcji. Z minusów mogę jedynie wymienić brak przycisków startu i restartu oraz wcześniej wspomniany brak podświetlenia. Jeśli składacie sprzęt na LGA 2011-3 i potrzebujecie pod niego taniej i dobrej płyty, to zdecydowanie powinniście brać X99 Taichi, bo w niczym nie odstaje od droższej konkurencji.