Osobiście jestem fanem podkładek materiałowych i rzadko kiedy spotykałem się z produktami z innego tworzywa, które były w stanie mnie jakoś zaskoczyć. Tesoro Ancile się to udało.

Ancile to według rzymskiej legendy tarcza, która spadła z nieba podczas panowania zarazy w czasach rządów Numy Pompiliusza. Była ona przechowywana w świątyniach Marsa, wynoszono ją tylko na uroczystości na cześć tego boga wojny. Ancile miała dawać cesarstwu rzymskiemu panowanie tak długo, jak tylko była w jego posiadaniu.

Sposób w jaki się prezentuje, przykuł moją uwagę, ze względu na dużą prostotę i klasę. Podkładka póki co jest sprzedawana w kolorze czarnym i chociaż świetnie w nim wygląda, to szkoda, że producent nie zaoferował innych opcji. Jednakże nie jest to wielki problem, a raczej mała doczepka, którą chciałbym ostrzec anty-fanów wszystkiego co czarne. Akcesorium ma wyraźnie nakreślone, błyszczące się, ostre krawędzie wyglądające jak ramka oraz chropowatą, bardziej matową część centralną, na której znajduje się również wycięte logo producenta. Ancile to produkt, na który patrzyło mi się przyjemnie, ale nie to jest ważne w tego gatunku akcesoriach. Nie będziemy przecież patrzeć na samą podkładkę. Liczy się bowiem tylko to jak mysz się na niej zachowuje.

P1030650

Wrażenia z pracy na tym akcesorium zależą głównie od ślizgaczy jakie posiada nasza mysz. Jeśli są to słabej jakości, cienkie, albo zbyt twarde ślizgacze, wówczas znacznie odczujemy szorstkość podkładki. Ostatecznie doprowadzi to do ścierania się jej powierzchni, a przy okazji będzie ona stawiała lekki opór, zamiast płynnego poślizgu. Jednakże gdy już ostatecznie uda nam się dostać mysz z dobrej jakości spodem, to wtedy zupełnie zmieniają się odczucia z korzystania z Ancile. Podkładka oferuje bardzo porządny, dosyć spory poślizg. Podczas gry odczuwamy dosyć sporą kontrolę, a każdy ruch zgodnie z naszą myślą, następuje w grze, co nie znaczy, że nie zdarzają się pojedyncze zgrzyty. Po dłuższym testowaniu produktu, szybko przekonałem się, że skierowany jest on do graczy ubóstwiających wysokie rozdzielczości na swoich gryzoniach. Jest on zatem idealną propozycją dla miłośników strategii RTS (StarCraft II), jakichś MOBA (DotA II, League of Legends), albo MMO (World of Warcraft). Wymagają one często szybkiego poruszania się kursora, czemu pomaga ślizg rodem jak na tafli lodu. Akcesorium nie sprawdzi się jednak tak dobrze przy FPS-ach, w szczególności takich jak Counter-Strike: Global Offensive, gdzie wymagana jest niezwykle wysoka precyzja. Owszem, można ją osiągnąć, ale podkładka daje praktycznie zerowy opór, przez co ciężko było mi dobrze wycelować w to samo miejsce dwa razy. Nieraz przez ten wysoki poślizg zdarzało mi się, że minąłem cel o kilka pikseli. W dodatku czasem zdarzało się najechać myszką na powierzchnię logo. Wtedy miałem wrażenie jakbym wjechał samochodem w ogromną dziurę, dlatego szybko zacząłem unikać przesunięć gryzoniem na rogi podkładki. Dziwne, że Tesoro zdecydowało się na wyrycie swojej „twarzy” na tak małej wielkości akcesorium. Gdyby było ono większe, zrozumiałbym, ale w tym przypadku to raczej przełożenie wyglądu ponad praktyczność, czego nie popieram. Dlatego też przy kontakcie z Ancile, sugeruję omijanie górnych części tejże „tarczy”. Możemy bowiem przez chwilę stracić uczucie płynnego przesuwania, co skończy się ostatecznie brakiem kontroli, czasem w kluczowych momentach. Ogólnie jednak samo wrażenie z korzystania jest bardzo, bardzo pozytywne.

Spód podkładki ma naprawdę interesujące wykonanie, przypominające nieco plastry miodu. W niektóre z nich powkładane są antypoślizgowe nóżki, które zapewniają produktowi wysoką przyczepność. Kiedy położymy na nich akcesorium, to ciężko będzie nam przypadkowo je przesunąć podczas akcji. Jest to bardzo ważne, bowiem niektóre konkurencyjne gadżety lubią przesuwać się razem z naszą dłonią. Jednak kiedy już naprawdę chcemy przemieścić Ancile w inne miejsce, nie będzie z tym większego problemu. Akcesorium przesuwa się zatem tylko wtedy, gdy my tego chcemy i chwała mu za to.

P1030663

Podkładka Ancile od Tesoro to produkt godny polecenia. Mówię to jako człowiek, który materiałowym akcesoriom tego typu sprzedał duszę. „Tarcza” rzymskiego boga wojny idealnie nadaje się do batalii, gdzie wymagane jest błyskawiczne oraz płynne przesuwanie kursora. Wówczas błyszczy ona bardzo dobrym poślizgiem oraz wysoką kontrolą, dającą bardzo dobre wrażenia z rozgrywki. Chociaż jest kilka rozwiązań, z którymi w teście się nie zgodziłem, to ogólnie jestem pozytywnie nastawiony do zabawy z tym produktem. Jedynym problemem przy zakupie może być cena oscylująca w granicach 89-120 zł. Za tę pieniądze można sobie kupić nawet dwie materiałowe podkładki, jednakże jak na wersję plastikową, nie jest to zbyt duży wydatek.