Powerbanki miały całkiem niedawno swój rozkwit. Nie można zapomnieć, że to głównie dzięki bateriożernemu Pokemon Go sprzedaż banków energii poszybowała w górę. Teraz sytuacja trochę się uspokoiła, jednakże producenci ciągle prezentują nowe produkty. Tym razem prezentujemy Wam konstrukcję od Asusa.

Opakowanie jest małe, bowiem sam sprzęt jest mały. W nim znajduje się konkretna instrukcja oraz kabel. Ta pierwsza ma informacje w języku polskim oraz posiada wszystkie wymagane dane dotyczące sprzętu. Taka instrukcja powinna być dodawana do każdego banku energii.

ZenPower Pro ma wymiary 100 mm x 59,6 mm x 22 mm. Jest więc bardzo mały (długość i szerokość jak karta kredytowa). Co więcej waży on tylko 220 g! Wygląd także jest atrakcyjny (dostępne są różne wersje kolorystyczne), jedynym minusem jest palcowanie się obudowy, która została wykonana z aluminium. Urządzenie posiada dwa porty. Jedno z nich ma wyjście z prądem maksymalnym 2,4 A przy napięciu 5,1 V, a drugie (obrysowane na srebrno) z 2,4 A przy napięciu 5,1 V, 2 A przy 9,1 V lub 1,5 A przy 12,1 V. Dodatkowo obsługuje ono standard Qualcomm Quick Charge 2.0. Łącznie (bo oczywiście można ładować 2 urządzenia na raz) są one w stanie dostarczyć maksymalnie 23,5 W. W tym samym miejscu znajduje się wejście służące do ładowania powerbanku. Czas ładowania wynosi do 6 h przy 2 A lub do 9 h przy ładowaniu prądem 1 A. Temperatura ładowania wynosi od 0°C do 35°C. Znajduję się tam także cztery diody informujące o naładowaniu oraz rozładowaniu ZenPower Pro. Jest tam także latarka. Power bank posiada aż 11 typów protekcji: ochrona przed przekroczeniem temperatury, zabezpieczenie przed zwarciem, zabezpieczenie przed resetem, zabezpieczenie przed przeciwprzepięciowa wejściowa, zabezpieczenie przed przeciwprzepięciowa wyjściowa, zabezpieczenie przed odwrotnym ładowaniem, zabezpieczenie przed przeładowaniem, zabezpieczenie przed zbyt dużym natężeniem, ochrona komór PTC zabezpieczenie zasilacza, zabezpieczenie JEITA ( zabezpieczenie przez przegrzaniem). Taka ilość robi wrażenie.

Aby sprawdzić czy urządzenie spełnia swoją rolę, użyłem telefonu HTC Desire 820 o baterii 2600 mAh. ZenPower Pro pozwolił na 3 krotne naładowanie baterii i parę procent ponad to. Generalnie jest to dobry wynik, jednakże wypada troszkę słabiej od konkurencji od TP-Link. Sprawdziłem także szybkość ładowania (tylko złącza zwykłego- nie mam sprzętu zgodnego z technologią Qualcomm). Podczas ładowania oryginalną ładowarką po 30 minutach oraz 60 minutach ładowania poziom baterii wynosił kolejno 14% oraz 36 %. ZenPower Pro po takim samym czasie naładował telefon do 22%  i 46% czyli znacznie lepiej od oryginalnej ładowarki oraz konkurencji.

ASUS ZenPower Pro 10050 mAh można kupić w kilku sklepach za około 180 zł. Cena jest potężna i jest znacznie wyższa niż konkurencji. Asus ma swoje zalety jednakże ma też wady. Zacznę od tych drugich, które są dwie. Obudowa palcuje się oraz pozwala na troszeczkę mniej ładowań niż tańsza konkurencja. Pierwsza wada to pikuś a druga niestety może zniechęcić w szczególności gdy dla niektórych osób zalety nie będą miały znaczenia. A ich jest już sporo. Są to między innymi małe wymiary i waga, znakomita jakość wykonania, mnóstwo zabezpieczeń, szybkie ładowanie, obsługa Qualcomm Quick Charge 2.0, latarka. W szczególności to przedostatnie może zaważyć na zakupie, jeśli posiadacie sprzęt z obsługą tej technologii. Podsumowując- jeśli wymienione zalety robią Wam różnicę to warto zainwestować w produkt od Asusa, jeśli zależy Wam głównie na pojemności to zwróćcie uwagę na tańszą konkurencję.

promocja