Poprzednie powerbanki od TP-LINK wypadły w testach bardzo dobrze. Dzisiaj na testy otrzymałem przedstawiciela nowej serii Vivid. Zobaczymy, czy on także sprawuje się całkiem nieźle.

Opakowanie jest utrzymane w ciemnych kolorach i świetnie wprowadza do urządzenia. Wraz z nim otrzymujemy kabel zasilający i mnóstwo papierów (w tym krótki przewodnik). Szkoda jednak, że nie ma bardzo obszernej instrukcji jak w przypadku powerbanku od Asusa.

Vivid ma wymiary 44,9 mm x 24,9 mm x 97,0 mm i waży 140 g. Ma on więc dosyć kompaktowe rozmiary i wagę, nie ma żadnych trudności z jego przenoszeniem. Wygląda przy tym genialnie. Obudowa jest prawie cała czarna, jedynie przód i tył są złote. Obudowa została pokryta miękką, polimerową powłoką, która sprawia, że sprzęt jest mega przyjemny w dotyku. Stan baterii sygnalizują cztery diody, które można uruchomić specjalnym przyciskiem. Także z jednej strony zostały umieszczone dwa złącza – jedno służące do ładowania sprzętu, a drugie banku energii. Oba złącza obsługują maksymalny prąd 2,4 A przy napięciu 5 V. Dzięki temu czas ładowania Vivid wynosi tylko 2,4 godziny, a więc bardzo krótko. Złącze wyjściowe jest inteligentne, czyli czas ładowania smartfona także powinien być krótki. Sam powerbank posiada akumulator LG pozwalający na utrzymanie pojemności do 500 cykli ładowania. Urządzenie posiada także 6 zabezpieczeń: przed zwarciami, przepięciami, przetężeniami elektrycznymi, nadmiernymi ładowaniami i rozładowywaniami oraz przed przegrzaniem.

Testy zostały przeprowadzone przy wykorzystaniu smartfona HTC Desire 820. Telefon udało się naładować troszkę powyżej dwóch razy. Vivid zdecydowanie ma swoją deklarowaną pojemność. Drugim z testów była szybkość ładowania. Podczas ładowania smartfona oryginalną ładowarką po 30 minutach oraz po 60 minutach ładowania poziom baterii wynosił kolejno 14% oraz 36 %. Po takim samym czasie propozycja od TP-LINK naładowała telefon do 23% i 46%. Są to jedne z najlepszych wartości, jakie uzyskiwały różne powerbanki w naszych testach.

TP-LINK Vivid 6700 mAh kosztuje około 105 zł. Cena jest bardzo duża natomiast jakość wykonania sprzętu w pewnym zakresie ją uzasadnia. Vivid ma swoją deklarowaną pojemność, bardzo szybko ładuje smartfony oraz pięknie wygląda. Na plus należy także zaliczyć dosyć kompaktowe wymiary. Tak naprawdę oprócz ceny nie znalazłem wady tego urządzenia. Jeśli jesteście w stanie wydać ponad 100 zł na powerbank o pojemności 6700 mAh to zdecydowanie polecam jego zakup.

promocja