Nie lubicie odkurzać w mieszkaniu? Może rozwiązaniem tego problemu jest robot sprzątający? Samsung podesłał mi do testów model VR9000. Czy może on zastąpić tradycyjny odkurzacz?

Robota otrzymałem w dużym, mocno już zniszczonym opakowaniu, dlatego nie będę go pokazywał. Wraz z nim w zestawie jest instrukcja, ładowarka, pilot oraz Virtual Guard. Instrukcja jest długa ale dobrze wyjaśnia użytkowanie odkurzacza no i ma opisy po polsku. Ładowarkę podłącza się do tradycyjnego gniazdka i robot ma za zadanie na nią wjechać – czy tak się dzieje dowiecie się później. Dwa zabezpieczenia Virtual guard pozwalają na wyznaczenie miejsc, w których robot ma nie sprzątać. Emitują one po prostu podczerwone światło na odległość 2,5 metra i jeśli robot je wykryje to nie może go przekroczyć. Dołączony pilot służy do sterowania VR9000. Łączy się on za pomocą diody LED i ma kilka ciekawych funkcji, o których napiszę później. Gwarancja wynosi 2 lata.

Wykonanie i parametry

Robot sprzątający ma wymiary 378 mm x 135 mm x 362 mm i wazy 4,5 kg. Można go spokojnie przenieść do innego pokoju bez konieczności wykonywania zbyt wielkiego wysiłku. Wygląda on dobrze. Połączenie czarnego z białym jest po prostu okej. Na jego górze znajduje się czujnik podczerwieni z pilota – dzięki czemu można nim sterować, panel dotykowy, który także służy do sterowania robotem, wyświetlacz trybu pracy czy harmonogramu oraz pojemnik na śmieci (0,7 l). Ten ostatni można bardzo łatwo wyjąć i przeczyścić – nie stanowi to najmniejszego problemu. Od spodu znajdują się kółka, włącznik urządzenia oraz szczotka. Ma ona szerokość 311 mm dzięki czemu VR9000 wykonuje mniej ruchów niż konkurencja aby przeczyścić daną przestrzeń. Ją także można bardzo łatwo wyjąć i wyczyścić. Pod względem dbania o czystość VR9000 jest więc bardzo prosty w obsłudze. Kółka noszą nazwę Easy Pass i mogą poruszać się w zakresie 105 mm. Dzięki temu robot powinien poradzić sobie z listwami czy z wjazdem na dywan.

Robot Samsung posiada moc ssącą równą 30 W. Jest to dosyć duża moc, która powinna umożliwić mu poradzenie sobie z większością brudów. Posiada on także technologię CycloneForce, która powinna pozwolić na utrzymanie tej mocy ssącej przez długi czas. Producent deklaruje, że poziom hałasu wynosi 76 dbA. Robot porusza się w oparciu o system nawigacyjny Visionary Mapping Plus. Składa się na niego 10 czujników oraz cyfrowa kamera, która tworzy mapę mieszkania oraz oblicza najlepszą drogę sprzątania. Jednym z tych czujników jest FullView, który pozwala na zlokalizowanie i tym samym ominięcie przeszkód na drodze VR9000. Po skończonej pracy robot potrafi zlokalizować i wrócić do stacji dokującej.

VR9000 posiada kilka czyszczenia. Należy do nich tryb auto, dzięki któremu robot sam mapuje przestrzeń i decyduje o czyszczeniu. Kolejny tryb to tryb miejscowy. Pozwala on na czyszczenie tylko wybranego miejsca. Tryb Max umożliwia bardzo dokładne wyczyszczenie danej powierzchni – robot nawet kilka razy przejeżdża po tym samym miejscu. VR9000 posiada także tryb manualny. Wtedy też steruje się urządzeniem za pomocą pilota i strzałek na nim obecnych. Ciekawą odmianą jest Poit Cleaning, dzięki której można robota naprowadzić na dane miejsce za pomocą wskaźnika rzucającego na powierzchnię czerwony punkt. VR9000 podąży za nim we wskazany punkt. Wygląda to trochę jak wyprowadzanie psa na smyczy i daje sporo radości. Kolejny tryb to dust sensor. W nim odkurzacz sygnalizuje zabrudzone miejsca. Ostatnie z trybów to dwa harmonogramy – odkurzacz można zaprogramować, aby czyścić mieszkanie tylko w określonych porach. Włącza się on wtedy automatycznie i zaczyna pracę.

VR9000 ma akumulator pozwalający na ciągłą pracę przez 1 godzinę. Czas jego ładowania wynosi 160 minut a jego prędkość maksymalna to 32 cm/s. Nie będę już Was zanudzał parametrami technicznymi – przejdźmy do części właściwej, czyli testów.

Opis mieszkania, w którym zostały przeprowadzone testy

Pierwszym miejscem testowym jest przedpokój. Ma on kształt litery T i znajduje się na nim sporo przeszkód jak kartony od rzeczy do testów czy buty. Chcę także sprawdzić, czy poradzi on sobie z błotem i innymi brudami, które można przynieść z dworu. Kolejne pomieszczenie to sypialnia. Jest ona prostokątna i większą jej część zajmuje łóżko. Robot powinien pod nie wjechać i tam także wyczyścić. W sypialni znajduje się też szafa, której spód jest na wysokości 6 cm. Kolejne pomieszczenie to kuchnia. W niej znajduje się bardzo mało miejsca na manewrowanie – jest ona wąska. Także chciałbym sprawdzić czy robot da radę z rogami. Ostatnie pomieszczenie testowe to pokój gościnny. Jest tam duża powierzchnia z panelami oraz bardzo gęsty dywan. Zjazd ze schodów zasymuluję kanapą – robot nie powinien z niej spaść. Co ważne, pomiędzy pomieszczeniami znajduje się 2,5 cm próg – ciekawe, czy urządzenie da sobie z nim radę.

Testy

W przedpokoju VR9000 poradził sobie perfekcyjnie. Dobrze zmapował on całość i nie miał problemów z brudem z butów. Także wykrywał obuwie i je bezbłędnie omijał. Gorzej już było w sypialni. Przy postawieniu robota poza łóżkiem nie czyścił on całej powierzchni pod nim. Co ciekawe, jak startował pod łóżkiem to radził sobie bezproblemowo z całością pomieszczenia. Odnośnie szafy to nie wykrywał jej i w nią wjeżdżał – czujniki są za nisko położone aby z tą przeszkodą sobie poradzić. VR9000 dobrze manewrował w kuchni. W ciasnych pomieszczeniach powinien on dać sobie radę. Zgodnie z przewidywaniem, nie czyści on rogów. Nie wiem dlaczego Samsung zrezygnował z dodatkowych, bocznych szczotek, które umożliwiłyby działanie nawet przy samych krawędziach. Robot bardzo dobrze daje sobie radę na długich powierzchniach. W dużym pokoju panele, okolice stołu były dokładnie odkurzone. Gorzej było z dywanem – robot nie dawał z nim sobie rady. Nie wjeżdżał na niego (zacinał się w połowie wjazdu), a gdy startował na nim to kręcił się w kółko. Co ciekawe tutaj dobrze zadziałał tryb manualny – wtedy robot mógł jeździć na dywanie. Dlaczego w trybie auto to nie działało? Tego nie wiem. Podczas pracy na kanapie nie spadł z niej – jeśli macie schody to nie musicie się o niego obawiać. Ostatnia rzecz to progi. VR9000 kompletnie ich nie wykrywał. Albo z nich spadał albo w nie wjeżdżał z całym impetem. Projektanci robota widocznie nie przewidzieli takich progów i czujniki ich nie wykrywają.

Odkurzacz dobrze radził sobie z każdym rodzaje kurzu czy brudu. Nie straszne dla niego są okruszki po jedzeniu, błoto, kurz czy rozsypana sól. Ogromny plus dla tego urządzenia. Także wszystkie tryby pracy działały zgodnie z tym co producent dla nich przewidział. Ogromny plus wędruje także za powrót do stacji ładującej. O ile VR9000 nie natrafił na próg to bezproblemowo wracał do ładowania. Robot sprzątający jest dosyć głośny podczas pracy – działa tak jak zwykły odkurzacz więc wasze uszy nie odpoczną.

Podsumowanie

VR9000 kosztuje około 2000 zł. Odpowiadając na pytanie we wstępie – nie zastąpi on tradycyjnego odkurzacza ale znacznie odciąży Twoją pracę. Robot świetnie radzi sobie z płaskimi powierzchniami. Nieważne czy jest to duża przestrzeń czy mała on i tak zajmie się prawie każdym miejscem. prawie, bowiem brak bocznych szczotek sprawia, że nie odkurzy on rogów. Należy wtedy samemu wymieść je na środek podłogi albo użyć tradycyjnego odkurzacza. Także jeśli macie duże progi, wysoko stojące meble albo bardzo gęsty dywan to oczekujcie problemów. VR9000 świetnie radzi sobie z każdym rodzajem brudu – duża moc ssąca pokazuje swoją klasę. Także każdym tryb pracy działa zgodnie z tym do czego został zaprojektowany. CHciałbym tutaj wymienić w szczególności Point Cleaning, który daje dużą radość z używania. Podsumowując – VR9000 jest świetny jako wyręczenie z większości pracy. Nie oznacza to jednak, że od czasu do czasu będziecie musieli użyć tradycyjnego odkurzacza. Jeśli to Wam nie przeszkadza to polecam produkt firmy Samsung.