Do redakcyjnego laboratorium trafił Radeon R9 380 – model Nitro produkowany przez Sapphire, wyposażony w 4GB pamięci. Zobaczmy jak sprawdzi się w warunkach bojowych, przy bezpośrednim porównaniu z inną czterogigową kartą.

380’tki to karty pośrednie pomiędzy modelami R7 370, a topowymi R9 390. Żeby tego było mało 380-tka dzieli się na kilka poszczególnych modeli, bowiem można ją nabyć w wersji 2GB lub 4GB pamięci. Dostępny jest jeszcze model 380X – różniący się większą prędkością na rdzeniu (1040Mhz) plus posiada więcej procesów strumieniowych. Żeby było śmieszniej, testowany Sapphire R9 380 Nitro także produkuje się w dwóch wariantach: bez usztywniającej metalowej płytki i w takową wyposażony, przy jednoczesnym podniesionym taktowaniu rdzenia z 985Mhz do 1010Mhz. Zupełnie nie wiem, jaki sens marketingowy ma ta zagrywka, dlatego pozostawiam ją w sferze kaprysu producenta.

Dla lepszego zobrazowania jak radzi sobie Sapphire wykonamy szereg testów porównawczych przy wykorzystaniu grafiki ASUS GTX 760 Striker. Geforce ten jest trzyletnim produktem, który podobnie jak Radeon posiada szereg autorskich rozwiązań, od chłodzenia po wykorzystanie większej pamięci podręcznej, również wynoszącej 4GB. Ponadto obie karty – R9 380 Nitro i GTX 760 – wykonano w procesie 28nm, a także w dniu swojego debiutu były do nabycia w cenie ~1100 zł, a więc znacznie większej niż bazowe modele tej serii.

Nasza platforma testowa to solidny PC zbudowany w oparciu o płytę główną ASUS Gryphon Z97 Armor Edition oraz procesor z czwartej generacji i5. Po dokładną specyfikację kieruję Was do tabeli zamieszczonej z prawej strony artykułu. Z przyczyn praktycznych pomijam testy z użyciem benchmarków i skupiam się na faktycznej mocy przerobowej kart w następujących grach: Crysis 3, Battlefield 4, Wiedźmin 3 oraz Project CARS.

Testy

r9 380_crysis

Różnice na wykresie pomiędzy kartami w grze studia Crytek przeważają na korzyść Radeona, który był wstanie częściej zachować także stabilny frame rate, rzadko spadając poniżej 30 klatek.

r9 380_project cars

Sytuacja prawie identyczna jak w przypadku Crysis 3, bowiem Radeon nieco stabilniej wyświetlał klatki, choć ostatecznie obie karty potrafiły zaliczać raptowne spadki fps, przez co obraz „mulił”, utrudniając rozgrywkę.

r9 380_battlefield 4

Pora na silnik Frostbite 3 i popularną grę Battlefield. Przewaga Radeona nad Geforce jest bardziej niż znacząca, plus wykazywał większą stabilność wyświetlanych klatek. Jeśli planujecie sieciowe wojaże karta z stajni ATI wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem.

r9 380_wiedźmin

Komentarz jest niemal zbędny. Testy tradycyjnie były przeprowadzone w Novigradzie, rozległych lasach oraz wewnątrz zamku Kaer Morhen. W tym ostatnim przypadku różnica wynosiła ponad 20 fps! Radeon radził sobie stabilnie z animacjami, nie zaliczając gwałtownych spadków klatek na sekundę.

Podkręcanie, temperatura, zużycie energii

Nasza R9 380 ma następujące wymiary: 237.35 x 126.15 x 37mm i podobnie jak większość nowoczesnych kart zajmuje dwa sloty, plus na śledziu zamieszczono 2x DVI, jedno HDMI i DisplayPort. Rozmiar płytki PCB jest identyczny jak w GTX 760, jednak chłodzenie autorskie ASUS jest dłuższe o półtora centymetra, co przy mniejszych wentylatorach jest co najmniej zastanawiające. Ponadto Geforce uzbrojono w metalową płytę usztywniającą konstrukcję, zwiększając znacząco wagę względem Radeona – ostatecznie R9’tka jest poręczniejsza i łatwiejsza w montażu, szczególnie w wypadku ciasnej obudowy, jaką jest nasza buda AeroCool Strike-X GT.

Kartę chłodzą dwa wentylatory, o przekątnej 10 centymetrów (1 cm większe niż u GTX 760), owiewające aluminiowy radiator uzbrojony w miedziane przewody heat-pipe. W spoczynku, pracując w środowisku Windows, karta przechodzi w stan pasywnego chłodzenia, gdzie temperatura wynosi 50˚C, co przy ekonomicznych ustawieniach zegarów – 350Mhz dla rdzenia i 150Mhz dla pamięci – wydaje się dość wysoką wartością. Przy manualnym ustawieniu prędkości wentylatorów na 34% ogólnego potencjału temperatura spada do 38˚C, przy zachowaniu całkowitej bezgłośności urządzenia.

Podczas maksymalnego obciążenia temperatura Radeona rośnie do 73˚C, przy prędkości chłodzenia wynoszącym 58% ogólnego potencjału, zachowując nadal wysoką kulturę pracy. Aby nakarmić R9 380 nasz zasilacz musi mieć kabel wyposażony w dwie końcówki PCI-e 6pin (dla porównania 760 GTX wymaga PCI-e 8 + PCI-e 6). Programem Trix v.5.2.1 bez problemów podkręciliśmy rdzeń do 1040Mhz, a więc wartości bazowej modelu 380X. Karta pracowała stabilnie pod obciążeniem, zaś temperatura pracy, prędkości wentylatorów, czy napięcie nie uległy zmianie względem ustawień fabrycznych. Jednakże 55Mhz więcej dało już pozytywne efekty choćby w grze Crysis 3, gdyż najniższa zanotowana ilość klatek w misji Post Human wynosiła 30, natomiast średnio udało się uzyskać 48-50 fps, czyli o jakieś ~5fps więcej względem fabrycznych zegarów.

Podsumowanie

Test Sapphire R9 380 Nitro był także dobrą okazją do sprawdzenia nowych sterowników Crimson. Interface został mocno uproszczony, zaś samo oprogramowanie działa wyraźnie żwawiej od starych Catalist, plus udało się poprawić kompatybilność z niektórymi grami, jak choćby Project CARS, gdzie Radeony miały spore problemy z utrzymaniem stabilnej płynności oraz prawidłowym renderowaniem tekstur. Jednak najważniejszą zmianą jest wyświetlanie obrazu z użyciem trzech różnych monitorów, gdyż nie muszą już pracować w identycznych rozdzielczościach.

r9_380_crimson

R9 380 Nitro i GTX 760 Striker dzieli odległość trzech lat postępu. Na papierze Geforce jest lepszy pod kilkoma względami – prędkość rdzenia, pamięci, jej większa przepustowość, itd. Jednak w praktyce to Radeon jest wydajniejszą kartą przy jednoczesnym mniejszym zużyciu energii. W Crysis 3 oba GPU mieściły się w granicach 30-45 fps, ale to 380 Nitro wyświetlał stabilną ilość klatek, nie fundując użytkownikowi nagłego „mulenia” obrazu, przez co wyniki w tabeli przeważają na jego korzyść. W Project CARS karty te również wypadły niemal podobnie i choć w obu przypadkach są za słabe dla produkcji Slightly Mad Studios, to ponownie Nitro wykazywał większą stabilność wyświetlanych klatek na sekundę.

Dopiero Battlefield 4, a już w szczególności Wiedźmin 3 wykazały wręcz miażdżącą przewagę Radeona, zostawiając daleko w tyle GTX 760. Biorąc pod uwagę jednocześnie niższy pobór energii można powiedzieć że Radeon jawi się faktycznie niczym znaczący postęp i produkt godny polecenia. Czy aby na pewno?

Widzicie, mam z R9 380 Nitro zasadniczy problem, bo nie bez powodu wystawiłem przeciwnika w postaci podrasowanego przez ASUS GTX 760. Obie karty kosztują/kosztowały w dniu premiery, zależnie od dystrybutora, niespełna 1100 zł, wchodząc tym samym na terytorium produktów z półki wyższej. Jednocześnie zarówno 380’tkę jak i 760’tkę w referencyjnych ustawieniach wyposażono domyślnie w 2GB pamięci, wyceniając je w granicach 800 zł. Dlaczego o tym wspominam? Otóż żaden z testowanych dziś modeli nie potrafił właściwie wykorzystać posiadanej pamięci – układy poprzez źle napisany sterownik lub ograniczenia fizyczne architektury GPU marnują posiadaną pamięć. W przypadku 760’tki udało się nam zmusić do pracy 2050MB dostępnej pamięci, a Nitro z wielkimi oporami wydusił 2500MB, toteż marnuje się 1500MB pamięci – niemal tyle ile w całości posiada chwalony przez nas HD 7850, absolutny mistrz w sensownym wykorzystywaniu posiadanych zasobów!

Co więcej, mimo że Radeon okazał się znacząco szybszy od oponenta, to miało to miejsce wyłącznie w dwóch na cztery przypadki, a różnice ogólne nie były aż tak kolosalne. Bądźmy szczerzy, zarówno BF4 oraz Crysis 3 to gry trzyletnie, a dały się we znaki nowemu Radeonowi. Od karty kosztującej ponad 1000 wymagam znacznie więcej, zwłaszcza że testy nie przeprowadzono w kosmicznej rozdzielczości 4K, a nadal popularnej Full HD. Innymi słowy Sapphire odnosi pyrrusowe zwycięstwo. Dodając 4GB pamięci producenci niepotrzebnie znacząco zwiększyli cenę urządzenia przy relatywnie niskich korzyściach dla gracza. Jeśli faktycznie wymagacie od sprzętu maksymalnej wydajności i stać was na taki, zapewne dołożycie 100 do 300 złotych na topowe R9 380X lub R9 390. Dla mniej zamożnych, ale składających komputer od postaw, chcących karty, która nie musi pracować w maksymalnych ustawieniach gier i wyposażonej w nowoczesne rozwiązania, wersja R9 380 2GB jest znacznie rozsądniejszym rozwiązaniem. Natomiast dla wszystkich właścicieli GTX 760 2-4GB, a także tańszych GTX 750Ti, HD7850, HD7870, itd., ewentualna przesiadka przyniesie pewne korzyści, ale czy warte tej ceny?

promocja