Oferta telewizorów koreańskiego giganta na rok 2016 poszerzyła się o kolejne modele z serii 9000 oraz 8000, gdzie ta druga skierowana jest do konsumentów o bardziej tradycyjnych przyzwyczajeniach.

Bez zbędnego czarowania, rzucania branżowym żargonem tudzież terminologią jak z encyklopedii sprzętowego geeka postaramy się odpowiedzieć czy telewizor UE55KS8000 wart jest wydania kwoty przekraczającej osiem tysięcy złotych, czym wpasowuje się w segment „premium”, czyli urządzeń z wyższej półki.

Wygląd i wykonanie

Samsung w tym roku postanowił uderzyć podwójną ofertą – ekranami KS9000 o zakrzywionej matrycy oraz płaskimi odpowiednikami KS8000. Mimo usilnych starań zakrzywione panele nie znajdują aż tak wielu nabywców, co spowodowane jest widocznymi różnicami cenowymi, a także pewnymi mankamentami tego dość nietypowego rozwiązania. Dlatego KS8000 ma przemówić do wyobraźni tradycjonalistów, poszukujących ekranu płaskiego, ale zamkniętego w opakowaniu o nietuzinkowym wykonaniu.

Wzornictwo jakim kieruje się Samsung w recenzowanym modelu określane jest mianem „360 Design”, co w praktyce oznacza iż oglądany pod każdym kątem telewizor ma prezentować się zjawiskowo, przykuwając uwagę. Bez cienia wątpliwości stwierdzamy, że udało się w stu procentach.

Niemal cała konstrukcję wykonano z metalu – podstawa, ramki okalające matrycę i wiele innych detali – oraz bardzo solidnego tworzywa sztucznego o matowej powierzchni. Tym sposobem sprzęt waży okrągłe 19 kg po złożeniu. Warto dopowiedzieć, iż KS8000 można nabyć także w wersji 49 oraz 65 cali, ale naszym zdaniem zarówno pod względem gabarytu, wagi, plus ogólnej funkcjonalności testowaną wersję można określić mianem złotego środka.

Na pochwałę zasługuje ogólne wykonanie telewizora. Dopasowanie poszczególnych elementów i dopracowanie detali nie pozostawia wątpliwości, że mamy styczność z wyższą półką cenową. Równie dobrze i zarazem nieprzeciętnie prezentuje się pilot TM1680A – niewielki, zgrabny kontroler zasilany dwiema bateriami AA. Co ciekawe, nie posiada on dużej ilości przycisków, a większość opcji obsługujemy wielofunkcyjnym płaskim padem przypominającym trochę kontroler konsoli do gier. Aby urządzenie chciało w ogóle usłuchać naszych komend musimy pilot i telewizor najpierw sparować przytrzymując dwa przyciski przez kilka sekund. Naturalnie, jak przystało na produkt Samsung, jest on kompatybilny z innymi pilotami od starszych modeli telewizorów (w teście użyto jednostki sprzed sześciu lat). Niestety takowy „zamiennik” nie zapewni pełni funkcjonalności i pewne opcje Smart TV będą niedostępne.

UE55KS8000-1

Telewizor posiada najpotrzebniejsze złącza, o dostępie rozbitym na dwa urządzenia. W główną obudowę urządzenia z lewej strony wbudowano HDMI, USB, port LAN plus Gniazdo CI. Skromnie, choć pamiętajmy jeszcze o obsłudze Wi-Fi – testowany model nie potrzebuje zewnętrznego adaptera dla sieci bezprzewodowej. Pozostałe porty, czyli cztery HDMI, dwa USB, wyjście optyczne, a także złącze antenowe obsługujemy z zewnętrznego adaptera w formacie kostki. Podpinamy go do centralnej jednostki za pośrednictwem kabla długiego na ok. 1.2m, co ma sens szczególnie, jeśli pokusimy się o zawieszenie telewizora na ścianie, i musimy zachować realny dostęp do portów.

Jedyne czego nie dało się przetrawić to zarządzenie funkcjami telewizora z poziomu niewielkiego kontrolera ukrytego pod logiem producenta. Nie należy on do najbardziej intuicyjnych rozwiązań i z pewnością może napsuć sporo krwi. Ponadto ekran nie posiada możliwości obrotu na podstawce – całość jest konstrukcją skręcaną na sztywno, co także rodzi pewne zgryzoty podczas użytkowania.

Ekran i jakość obrazu

KS8000 bazuje na 10-biotwym panelu VA o natywnej rozdzielczości 3840 x 2160, gdzie główną rolę w procesie przetwarzania obrazu odgrywa silnik SUHD Remastering. W praktyce oznacza to tyle, iż każda klatka obrazu jest przetwarzana pod kątem poprawy nasycenia barw, zniwelowania nieprzyjemnych krawędzi, niepotrzebnego rozmycia oraz masy innych niedoskonałości, szczególnie jeśli gdy mowa o źródle o dużej kompresji danych lub jakości poniżej Full HD.

Zacznijmy od pozytywów zastosowanych rozwiązań. Wraz z funkcją Panel Quantum Dot, UHD Dimming i kontrastem HDR 1000 obraz generowany przez KS8000 zadowoli nawet największych malkontentów. Nasycenie barw, a także ich jednolitość to najwyższa półka z możliwych w tej klasie produktów. Na dowód tych słów warto nadmienić m.in. iż matryca może pochwalić się reprodukcją barw sRGB na poziomie 98% i AdobeRGB 82%. Takimi wynikami poszczycą się wyłącznie topowe panele IPS stworzone z myślą o zastosowaniach profesjonalnych.

Rozdzielczość w standardzie 4K jak najbardziej pasuje do przekątnej 55 cali, zaś przez większość użytkowania telewizor nie przejawiał problemów z skalowaniem obrazu z standardu 1080p, 720p czy nawet jeszcze mniejszego i przedpotopowego 480p. W każdym z tych przypadków źródłem była telewizja naziemna, konsola obecnej i poprzedniej generacji, a także przenośny dysk twardy z zapisany materiałem wideo w formacie AVI, MP4 lub MPEG.

Wady? Jak najbardziej występują, przykładowo słabsze kąty widzenia niż w przypadku choćby matryc OLED autorstwa LG. Ta niedoskonałość panelu VA szczególnie uwypukla się przy tak dużej przekątnej matrycy, choć z drugiej strony nie popadajmy w skrajność, bowiem rzadko siedzimy  przed telewizorem pod kątem większym niż 45˚. O wiele większym problemem, szczególnie w kontekście rozrywki, jest potężny Input Lag – opóźnienia podczas wyświetlania dynamicznych scen w grach dosłownie uniemożliwiają rozgrywkę.

Z pomocą przychodzi odpowiedni tryb pracy dedykowany grom, powodując połowiczną lub w przypadku innych funkcji ich całkowitą dezaktywację. Różnica w finalnej jakości obrazu jest widoczna, ale względem nasycenia barw lub korekty szczegółowości obrazu nie możemy mieć większych uwag. Niestety w ten sposób tracimy możliwość szerszej kalibracji, a także (co dziwne) możliwości wyboru trybu przetwarzania dźwięku, ustawionego wtenczas domyśle w tryb gry. Po prawdzie bardziej zaawansowani wyjadacze cyfrowego sportu nadal dostrzegą pewne opóźnienia, ale tutaj mówimy raczej o marginesie konsumentów.

Ostatnią cechą tak dużego panelu jest jednolitość podświetlania, a raczej pewne braki, w tym przypadku występujące na lewej części matrycy, co przy przekątnej powyżej 50 cali nie powinno nikogo dziwić. Mimo tego nasycenie czerni, tudzież kontrast zadowala jak najbardziej. Przy ręcznej kalibracji matryca wykazuje na poziomie jasności 100% wartość równą 523 cd/m2, zaś przy obniżeniu o połowę odpowiednio 253 cd/m2.

Użytkowanie

Tak duża matryca okupiona jest sporym poborem energii eklektycznej. Przy jasności równej 100% ogólnego potencjału matrycy mówimy o 140W, co można porównać do High-End’owego PC pracującego nieustannie pod obciążeniem. Dopiero po ręcznej, a zarazem żmudnej kalibracji przy jednoczesnym dopasowaniu parametrów obrazu do własnych preferencji udało się obniżyć konsumpcję energii do 90W, co uznać należy za bardzo dobry wynik.

KS8000 potrafi bez problemu rozpoznawać urządzenia, jak choćby konsole do gier tudzież PC. Jednak co ciekawe, dopóki komputer nie został podłączony do dedykowanego portu HDMI, przy każdym innym próba kalibracji w rozdzielczości 4K kończyła się porażką. Dla pewności procedura została przeprowadzona na dwóch kartach graficznych – GTX 760 i R9 270X, z wykorzystaniem stabilnych wersji sterowników. Na szczęście takich niedogodności nie odnotowano w trakcie korzystania z konsol, w tym przypadku urządzeń Microsoftu.

Zanim przejdziemy do podsumowania trzeba opisać jeszcze trzy ważne aspekty telewizora. Jedną z nich jest technologia Ultra Black, gdzie ekran został pokryty specjalną powłoką, dzięki czemu odbijanie światła zostało ograniczone do minimum. Korzystanie z TV nawet w jasno oświetlonym pomieszczeniu nie stanowi większych przeszkód. Natomiast pełną multimedialność zapewnia szeroki wachlarz funkcji Samsung Smart TV obsługiwanych przez rozwojową wersję systemu Tizen, o jeszcze bardziej intuicyjnym i przejrzystym interface z ewentualną obsługą komend głosowych (konieczny odpowiedni pilot). Za wszelkie obliczenia odpowiada tradycyjnie cztero-rdzeniowy procesor, który zyskał nieco na elastyczności (zasługa także lepszej optymalizacji systemu), w rezultacie telewizor reaguje szybko i sprawnie na wszelkie komendy. Warto wszakże dopowiedzieć iż KS8000 nie ma większych problemów z nagrywaniem materiału wideo z sygnału telewizyjnego w bardzo wysokiej rozdzielczości, i to kilku na raz.

Mimo szczupłej sylwetki producent zamknął wewnątrz głośniki w systemie 4.1, gdzie dedykowana moc to łącznie 60W. Oczywiście wartość na jest naciągana, bowiem wynosi tyle jeśli wraz z telewizorem dokupimy jeszcze dedykowaną podstawkę nagłaśniającą. Mimo tego, w podstawowej konfiguracji sprzęt grał przejrzyście, przestrzenie, bardzo dynamicznie udostępniając jednocześnie szeroką i płynnie przechodzącą skalę głośności.

Podsumowanie

Klasa sama w sobie. Samsung UE55KS8000 dzięki wszechstronnemu wyposażeniu, szerokiej funkcjonalności, a także wzornictwu na najwyższym poziomie przedstawia się jako prawdopodobnie najlepsza oferta w segmencie premium. Jeśli poszukujecie ekranu płaskiego, do dużego salonu z myślą o seansach, a także elektronicznej rozrywce prawdopodobnie nie mogliście trafić lepiej. Seria KS8000 to murowany hit roku bieżącego.

promocja