Aktualnie na rynku rządzą zasilacze pokroju 450W-550W. Kupuje je zdecydowana większość konsumentów. Jednakże pewna część osób potrzebuje mieć w swojej obudowie prawdziwą elektrownię – właśnie czymś takim jest recenzowany produkt firmy Cooler Master. 

Na pudełku oczywiście znajdują się wypisane wszelkie zalety produktu. Miłym akcentem jest krótka notka w języku polskim. W pudełku, oprócz zasilacza, znajduje się także karta gwarancyjna oraz instrukcja obsługi z notką o gwarancji (także po polsku). Gwarancja wynosi 5 lat. Oczywiście są także dołączone kable, w tym ten zasilający, oraz zestaw czterech śrubek.

Silent Pro M2 wygląda bardzo przeciętnie. Jest cały pokryty czarną, chropowatą farbą z szaro-białymi naklejkami. Zasilacz ma wymiary 150 mm x 220 mm x 86 mm, czyli jest bardzo długi – przy tej mocy nie jest to czymś dziwnym. Po bokach ma napisy z modelem i mocą sprzętu. Jego tył to standardowy plaster miodu. Warto zwrócić uwagę na wykonanie miejsca na wtyczkę z kablem- ma ona całkiem inny kształt niż mają inne zasilacze. Producentowi chodziło o to, żeby używać tylko i wyłącznie kabla dostarczonego do zestawu – podyktowane jest to kwestiami bezpieczeństwa. Standardowe przewody mogą nie być w stanie wytrzymać takiego obciążenia, a ten typ złącza dobrze sprawdza się w konstrukcjach przeznaczonych do serwerów – więc czemu miałby się źle sprawdzić tutaj? Na górze znajduje się srebrny grill, który zasłania 135 mm wentylator. Po drugiej stronie znajduje się tabliczka znamionowa. Kod UL to E320127- rzeczywiście realnym producentem jest Cooler Master. Zasilacz posiada dwie asymetryczne linie +12V, które można obciążyć kolejno 55 A i 70 A, łącznie moc na tych liniach wynosi 1440 W. Linie +5V i +3,3V można obciążyć 30 A każdą z nich, łącznie 150 W. Producent podaje też moc szczytową równą aż 1920 W! Silent Pro M2 nie jest w pełni modularną konstrukcją. Bezpośrednio z zasilacza wychodzą następujące wiązki (w nawiasie podane są długości): ATX 24 pin (55 cm), 2x CPU 4+4 pin (60 cm), 3x PCI-E 8 pin wraz z 6+2 pin (60 cm do pierwszej wtyczki, odległość do następnej wynosi 10 cm). Dodatkowo do zasilacza można podpiąć następujące wiązki: 3x PCI-E 8 pin wraz z 6+2 pin (60 cm do pierwszej wtyczki, odległość do następnej wynosi 10 cm), 1 wiązka 3x Molex (50 cm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 10 cm), 1 wiązka 2x Molex + FDD (70 cm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 10 cm), 1 wiązka 4x SATA (70 cm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 10 cm), 2 wiązki 4x SATA (50 cm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 10 cm). Warto też zauważyć, ze kable wychodzące bezpośrednio z zasilacza są oplecione i okrągłe, a te doczepiane są płaskie.

Zasilacz chłodzony jest 135 mm wentylatorem (model DFS132512H). W środku w oczy rzucają się aluminiowo-miedziane radiatory, które mają skutecznie odprowadzać ciepło. Główne kondensatory zostały wykonane przez Panasonic. Mają one pojemność 270 uF, mogą pracować nawet w 105°C. Zasilacz działa na napięciu wchodzącym z zakresu od 90 Vac do 264 Vac. Posiada także aktywne PFC, a jego MTBF wynosi ponad 100 tysięcy godzin. Cooler Master zastosował w swojej konstrukcji następujące zabezpieczenia: OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem), OTP (zabezpieczenie przed przegrzaniem zasilacza), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu), OCP (zabezpieczenie przed przeciążeniem stabilizatora). Zasilacz posiada także znaczek 80 Plus Silver.

Testy i podsumowanie

Norma ATX:

  • 3.3V +/- 5% 3.14V – 3.46V
  • 5V +/- 5% 4.75V – 5.25V
  • 12V +/- 5% 11.40V – 12.60V

Oczywiście wszystkie napięcia mieszczą się w normach. Przy obciążeniu zasilacza sprzętem z platformy testowej napięcia nawet nie drgnęły. Widać troszkę wysokie napięcie na linii +12V ale, jak już powiedziałem, wszystko w dopuszczalnych granicach. Zasilacz jest też praktycznie niesłyszalny zarówno w spoczynku jak i pod takim obciążeniem. Sprawność zasilacza została sprawdzona i potwierdzona odznaczeniem 80 Plus. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 83,06%, dla 20%- 87,69,35%, 50%- 89,62% a dla 100% sprawność wynosi 86,7%.

Aktualnie zasilacz kosztuje około 1150 zł co stawia go w średniej półce cenowej. Produkt jest niestety słabo dostępny w Polsce, szkoda bo jego konstrukcja ma kilka zalet. Wysokiej jakości wnętrze, mocne linie +12V, cicha praca oraz dobra sprawność to jego największe zalety. Wadą jest nie w pełni modularne okablowanie, jednakże jeśli szukacie porządnej konstrukcji i rzeczywiście potrzebujecie aż 1500W to ten wybór będzie bardzo dobry.