RevoBron to dziwna nazwa dla zasilacza. Kojarzy się ona z bro, więc jest taka trochę przaśna. Dodając do tego Revo to brzmi jak nick w jakiejś grze. Ale to akurat szczegół. Ważniejsze jest, jak zasilacz wypadnie w testach.

Opakowanie, wygląd i wykonanie

Zasilacz zapakowany został w czarno-czerwone opakowanie. Wraz z nim otrzymujemy opaski na rzepy, kabel zasilający, śrubki, instrukcję oraz CoolerGenie. Ten ostatni jest dodatkiem do nowego zasilacza i pozwala na podłączenie bezpośrednio do niego i kontrolowanie pracy wentylatorów (tych w obudowie czy na procesorze). Całość można podłączyć do płyty głównej i zsynchronizować z obciążeniem procesora (wyłączając wentylator na procesorze). CoolerGenie pozwala między innymi na opóźnienie wyłączenia wentylatorów, co pozwala na ich pracę nawet po zamknięciu komputera czy na półpasywny tryb pracy śmigieł. Całkiem ciekawy pomysł. Pozostałe dodatki są raczej standardowe. Gwarancja wynosi 3 lata.

Zasilacz wygląda dobrze – jest to typowa konstrukcja bez szaleństw. Obudowa wykonana została z chropowatego materiału, dzięki któremu na zasilaczu bardzo ciężko jest zostawić odciski palców. Także jedyna naklejka jaką na nim znajdziemy to tabliczka znamionowa. RevoBron ma wymiary 140 x 150 x 86 mm i waży 1,6 kg. Powinien więc on bez problemów zmieścić się w obudowach. jego tył to typowy plaster miodu. Znajduje się tam także wejście na kabel zasilający oraz włącznik. Zasilacz współpracuje z napięciami od 100 V do 240 V. Za górze znajduje się tabliczka znamionowa. RevoBron posiada dwie linie +12 V, każdą z nich można obciążyć 25 A, łącznie 41,5 A (498 W). Linię 3,3 V można obciążyć 22 A a 5 V 18 A (łącznie 110 W). Moc szczytowa wynosi 550 W. Zasilacz jest prawie w pełni modularny -z zasilacza wychodzi bezpośrednio wiązka ATX oraz CPU. Także obok miejsca przyczepiania kabli, znajduje się wejście na CoolerGenie. Generalnie do dyspozycji są następujące wiązki: jedna ATX 24 pin (600 mm), jedna CPU 4+4 pin (700 mm), jedna 2x PCI-E 6+2 pin (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), dwie 3x Sata (450 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), jedna 4x Molex (450 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm) oraz adapter FDD. Kable mają płaski profil więc łatwo można je ułożyć w obudowie. Ich długość i ilość jest odpowiednia jak na zasilacz 500 W.

RevoBron posiada plombę gwarancyjną, więc sami nie możecie zaglądać do wnętrza konstrukcji. Za chłodzenie odpowiada 120 mm wentylator ED122512M-FD. Oparty on został o łożysko Twister, MTBF wynosi 160 tysięcy godzin oraz posiada on technologię SpeedGuard, która umożliwia ciche i efektywne chłodzenie dzięki inteligentnej kontroli prędkości obrotowej działającej na zasadzie logiki rozmytej. Także wentylator po starcie zasilacza obraca się przez 10 sekund w drugą stronę co ma powodować czyszczenie jednostki zasilającej. W zasilaczu zostały zastosowane w pełni japońskie kondensatory (firmy Nippon Chemi-Con). Największy z nich pracuje z napięciem 400 V i ma pojemność 300 uF. Może on także pracować w temperaturze do 105°C. Wnętrze zostało wykonane bardzo dobrze, do jakości nie mam żadnych uwag. RevoBron posiada aktywne PFC oraz następujące zabezpieczenia: OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu), OCP (zabezpieczenie przed przeciążeniem stabilizatora), OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe) i SIP (zabezpieczenie przed nieprzewidzianymi prądami udarowymi).

Platforma testowa

Procesor Intel Core i5-4690K @ 4,5 GHz
Chłodzenie Noctua NH-U14S
Płyta główna Asus Z97-A
Grafika Sapphire Toxic R9 280X
RAM Kingston Fury 1866MHz 8 GB
SSD Crucial BX100 128 GB
M.2 Liteon LGH-512V2G
HDD WD Red 1 TB
Zasilacz Be quiet! Dark Power Pro 11 750W
Obudowa Nanoxia Deep Silence 5 Rev. B

Testy i podsumowanie

Zasilacz wypadł bardzo dobrze w testach. Napięcia są w pełni zgodne z normą ATX. Jedyny większy spadek widoczny jest na linii +12V. RevoBron jest cichy w spoczynku i robi się trochę głośniejszy pod obciążeniem. Jednakże odgłosy z niego dobiegające nie powinny przeszkadzać w pracy. W teście poboru mocy wypadł on najsłabiej ale wynika to z faktu, że z testowanych konstrukcji posiada on najmniejszą moc (500W). Zasilacz posiada odznaczenie 80 Plus Bronze. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 82,09%, dla 20% – 86,29%, 50% – 87,08%, a dla 100% sprawność wynosi 82,39%.

Enermax RevoBron 500W kosztuje około 260 zł. Uważam, że w tej cenie to całkiem niezły wybór. Zasilacz dobrze wypadł w testach, posiada modularne okablowanie oraz odznaczenie 80 Plus Bronze. Jest także całkiem cichy podczas pracy. Ciekawą sprawą jest dołączony CoolerGeni, który pozwoli na zarządzanie zewnętrznymi wentylatorami. Jeśli szukacie niezbyt mocnego i ciekawego zasilacza w przystępnej cenie to powinniście przyjrzeć się propozycji od Enermaxa bowiem jest to bardzo ciekawy produkt.