Xilence to kolejny producent, który dopiero debiutuje na łamach portalu. Firma podesłała na testy swój zasilacz- Performance A Series 530W. Czy jest on warty polecenia?

Czasami na pudełkach od zasilaczy jako zalety opisywane są dość zabawne rzeczy. Tym razem trafiłem na”Ready for graphic cards”- takie rzeczy wywołują u mnie tylko śmiech. W środku znajduje się kabel zasilający, cztery śrubki oraz krótka instrukcja, która posiada opis w języku polskim. Xilence udziela 2 lata gwarancji.

Zasilacz ma wymiary 85 mm x 140 mm x 150 mm i waży około 2,1 kg. Performance A Series ma wygląd charakterystyczny dla produktów Xilence- czarna obudowa plus czerwone śmigło. Wygląda to po prostu przeciętnie. Obudowa jest chropowata ale niestety podatna na odciski palców. Na jednym z boków znajduje się wytłoczenie z logiem i nazwą firmy, na drugim jest tabliczka znamionowa. Co ciekawe po bokach znajdują się także śrubki, po których odkręceniu można dostać się do wnętrza (zazwyczaj są one na górze, koło wentylatora). Performance A Series posiada jedną linię +12V, którą można obciążyć 38 A (456 W), linię +3,3V można obciążyć 24A, +5V 15 A (łącznie na obu liniach maksymalnie 120 W). Xilence nie podaje informacji o wartości szczytowej. Na górze znajduje się wspomniany wcześniej wentylator a spód to tylko czarna blacha. Na tle znajduje się kratka w kształcie plastra miodu, włącznik oraz wejście na kabel zasilania. Zasilacz jest zgodny z napięciem w gniazdku z zakresu 110V do 240V. Z przodu wychodzą kable- zasilacz nie posiada ich w wersji modularnej. Opleciony został tylko kabel ATX 24 pin co zdecydowanie psuje wygląd. Z zasilacza wychodzi sześć wiązek z wtyczkami. Do dyspozycji mamy jedną z wtyczką ATX12V 20+4 pin (500 mm), jedną CPU 4+4 pin (550 mm), jedną PCI-E 2x 6+2 pin (450 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 100 mm), dwie 3x SATA (450 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 15 mm), jedną 3x Molex + FDD (450 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm). Tylko trzy wtyczki Molex to zdecydowanie za mało- przydała by się jeszcze jedna wiązka z tym rodzajem wtyczek.

Dołączony wentylator to model EFS-12E12H. Jego prawdziwy producentem jest Shenzhen Dongweifeng Electronic. Posiada on siedem skrzydełek i tak naprawdę jest klasycznym śmigłem- nie ma w nim udziwnień. Jedyne co Xilence podaje na jego temat to, że cicho on pracuje. Brak jakichkolwiek głębszych informacji.

Wnętrze wygląda na zaprojektowane z głową, mogę się jedynie przyczepić do niektórych kondensatorów – są powyginane. Za chłodzenie odpowiadają dwa srebrne radiatory. Największy kondensator to CapXon –  ma parametry 400V oraz 330 uF i może pracować w temperaturze do 85°C. Pozostałe kondensatory są firmy Teapo i mogą pracować do w  temperaturze do 105°C. Produkt Xilence posiada także aktywne PFC Performance A Series. Oznacza to mnóstwo zabezpieczeń, są to: OVP (Ochrona przed przepięciem), UVP (Zabezpieczenie podnapięciowe), OCP (Zabezpieczenie nadprądowe), OTP (Zabezpieczenie przed przegrzaniem), SCP (Zabezpieczenie przed zwarciem), OLP (zabezpieczenie przed przeciążeniem). Zasilacz jest także zgodny z normą ErP2014 oraz posiada odznaczenie 80 Plus – uzyskane w teście 230V EU Internal a nie, jak zazwyczaj jest, 115V Internal.

Testy i podsumowanie

Norma ATX:

  • 3.3V +/- 5% 3.14V – 3.46V
  • 5V +/- 5% 4.75V – 5.25V
  • 12V +/- 5% 11.40V – 12.60V

Linia +3,3V jest bliska ideałowi. +5V już znacznie odstaje od ideału oraz troszkę rośnie wraz z obciążeniem. Za to napięcia na linii +12V znacznie spada wraz z obciążeniem i ponownie zbliża się do perfekcji. Performance A 530W ma zwykłe odznaczenie 80 Plus. Widać to w przypadku poboru mocy pod obciążeniem, choć nie należy bezpośrednio porównywać go z DQ750ST- są na innym poziomie obciążenia. Według strony 80 Plus, dla obciążenia 10% sprawność wynosi 79,60%, dla 20%- 84,74%, 50%- 86,17% a dla 100% sprawność wynosi 83,25%. Wielkim plusem zasilacza Xilence jest kultura pracy- przy małym i średnim obciążeniu jest on praktycznie niesłyszalny, dopiero przy maksymalnym i długotrwałym może on być słyszalny, aczkolwiek zostanie on wtedy najprawdopodobniej zagłuszony przez choćby wentylatory na karcie graficznej, więc nie jest to też jakaś ogromna głośność.

Xilence Performance A Series 530W kosztuje około 210 zł, co sprawia, że jest on jedną z tańszych konstrukcji o mocy powyżej 500W. Z pewnością dobrze trzyma napięcia, jest też całkiem cichy oprócz pełnego i długotrwałego obciążenia. Posiada też aż 6 zabezpieczeń. Z wad należy wspomnieć o tylko trzech złączach Molex i nieoplecionych kablach. Jak na budżetową propozycję wypada on całkiem nieźle.