Ulm to wspaniałe średniowieczne miasto w Niemczech, położone nad Dunajem. Rodowód ma nieco starszy, celtycki, a nazwa grodu oznacza „bagno”. Najwspanialszym zabytkiem jest gotycka katedra, mogąca się poszczycić najwyższą na świecie wieżą kościelną 161,53 m. Gra wydawnictwa Sharp Games rozgrywa się w Ulm, w czasach kiedy wspomniana wieża pięła się w górę, by sięgnąć samego nieba. My zaś możemy pomóc w jej budowie i rozwoju poszczególnych dzielnic. W starych, dobrych, złotych czasach.

Ulm u szczytu swojej świetności jest wolnym miastem Rzeszy. Charakteryzuje je dostatek i nieustanny zgiełk. Sukces i bogactwo nie wynikały jedynie z germańskiej zapobiegliwości, ale przede wszystkim ze smykałki do interesów i wprawnego rzemiosła mieszkańców. Kwitnie handel dziełami sztuki oraz towarami takimi jak: drewno, wino, sól i tekstylia. Wszystko to transportowane jest barkami po Dunaju. Mieszkańcy by uświetnić swoje miasto zaangażowali się w budowę katedry. Wpływowe gildie i patrycjusze gromadzą się wokół tego dzieła.”

Nieco historii wprowadza nas w realia w jakich osadzona jest ta ciekawa gra. Ulm jest ciekawym przykładem euro, o kilku połączonych mechanikach. Najciekawsza z nich to dość innowacyjna mechanika szachownicy, służąca do typowania akcji, jakie będziemy mogli wykonać w kolejnej turze. Co ciekawe, trzeba je wybierać rozważnie, by zyskując w niektórych aspektach nie stracić na innych zbyt wcześnie.

Ulm Tempora in Priscum Aurum, miała swoją premierę w roku 2017, co więcej została bardzo dobrze przyjęta przez większość recenzentów. Miałem niesamowitą ochotę przetestować grę osobiście i sprawdzić czy nie ma aby w tych zachwytach przesady. Większość eurogier, pozbawionych zupełnie klimatu potrafi być świetnymi mechanicznie, ale w zasadzie nie wnoszącymi zbyt wiele nowego do planszówkowego światka.  Sharp Games, postawiło na właściwego konia. Pomimo, że w grze najważniejsza jest mechanika, jest to niezwykły tytuł, w którym przy odrobinie dobrej woli możemy wczuć się w średniowieczny klimat, ale przede wszystkim będziemy mogli wybierać miedzy kilkoma drogami do zwycięstwa, a żadna z nich nie będzie taka oczywista.

 

Zawartość pudła z Ulm.

Pudełko jest standardowe, kwadratowe, bardzo solidnie wykonane z pięknymi ilustracjami, oraz zdjęciem poglądowym i… moim zdaniem zbędnymi wycinkami recenzji. Dobra gra obroni się sama, a nie wszystkie z tych wycinków brzmią wiarygodnie! W środku znajdziemy dwie instrukcje. Jedna z nich to najważniejsze zasady, potrzebne do rozpoczęcia pierwszej rozgrywki, druga to Kronika Ulm, czyli dokładny opis wszystkich elementów, ich działania, wpływu na rozgrywkę, wariantów i wreszcie krótka historia miasta Ulm i jego leksykon. Przyjemny dodatek dla fanów historii i zabytków.

Wśród elementów gry znajdziemy 33 karty katedry i handlowe (zasoby lub wydarzenia związane z budową świątyni), 8 żetonów potomków (mających wpływ na akcje), kartonową miniaturę katedry 3d (ciekawy i bardzo estetyczny dodatek, który ma swoją rolę użytkową- odmierza tury), herby miejskie (dające punkty zwycięstwa), 50 żetonów kacji (w tym barka, pieczęć miejska, szachownica- czyszczenie, karta i moneta), lniany woreczek na żetony akcji, żetony monet i wróbli (zasoby, umożliwiające umieszczanie pieczęci, oraz wymianę wylosowanych żetonów akcji na te, które mieszczą się w dokach), barki, pieczęcie oraz herby rodowe (znaczniki zajętych dzielnic, postępu barki na Dunaju i zajętych ważnych budowli miejskich). Ważnym elementem jest również Kafel przysięgi na którym umieszczamy dziesięć z dwunastu żetonów katedry (znaczniki rund w postaci elementów wieży katedry).

Jaką obrać strategię by zapisać się w annałach Ulm?

Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów. Można to jednak zrobić na najróżniejsze sposoby i aby osiągnąć sukces, należy dokładnie obmyślić strategię lub sprytnie ją zmienić jako reakcję na działania naszych konkurentów. W każdej rundzie gracz może wykonać trzy akcje. Niewiele jest jednak czasu, ponieważ gra kończy się po dziesięciu rundach, a ponieważ są one dość dynamicznie, musimy sprawnie orientować się co dzieje się w poszczególnych dzielnicach Ulm.

Na początku rozgrywki mamy do dyspozycji barkę, którą umieszczamy na początku toru spływu Dunajem, trzynaście pieczęci w tym samym kolorze co barka oraz trzy herby rodowe. Dodatkowo otrzymujemy dwie monety i dwa znaczniki wróbli. Pierwszy gracz będzie kontrolował żetony katedry (musi umieścić po każdej rundzie jeden z żetonów na wieży katedry. Kiedy umieści na niej ostatni żeton, gra dobiega końca). Każda runda przebiega następująco:

  1. Gracze dobierają żeton akcji z woreczka i wpychają go w szachownicę  obszaru katedry.
  2. Gracze mogą wykonać trzy akcje z rzędu szachownicy w który został wypchnięty żeton (akcje nie są obowiązkowe).
  3. Jeśli w trakcie rozgrywki gracz pozyskał karty, może zagrać jedną z nich w dowolnym momencie swojej tury (nie trzeba do tego wykonywać akcji karty).

W zależności jakie żetony znajdą się w interesującym nas rzędzie, będziemy mogli wykonać następujące akcje:

  • monety (dobieramy 1 monetę z zasobów ogólnych)
  • czyszczenia- szachownicy (gracz zabiera 1-3 żetonów wypchniętych z jednaj wybranej krawędzi szachownicy. Jeśli w rzędzie znajdują się dwie akcje czyszczenia wówczas można zabrać żetony z dwóch krawędzi)
  • karty (można za dwa żetony akcji zakupić kartę, lub zagrać kartę z ręki, pamiętając że jedną kartę na rundę można zagrać za darmo)
  • barki (przesunięcie barki do przodu, jeśli pole przed naszą barką jest zajęte, wówczas zajmujemy kolejne, przeskakując barkę przeciwnika)
  • pieczęci (za opłatą dwóch monet można umieścić pieczęć na niezajętym polu w jednej z dwóch dzielnic, przez jakie akurat przepływa nasza barka)

Umieszczenie pieczęci umożliwia podjęcie dodatkowej akcji związanej z odpowiednią dzielnicą miasta.

Która droga najszybciej prowadzi do zwycięstwa?

Punkty zwycięstwa potrzebne do wygrania rozgrywki otrzymujemy za bardzo różnorodne działania, stąd jak wspomniałem wcześniej, dróg do zwycięstwa może być wiele. Dodatkowo cześć punktów otrzymamy już w trakcie rozgrywki, co pomaga kontrolować na bieżąco naszą sytuację. Będą to pkt. z kart zagranych na stos kart odrzuconych- dają naprawdę niezłe bonusy, ale utracimy możliwość zebrania sekwensu w ramach set collection, co również może przynieść sporo punktów, jednak już na koniec rozgrywki. Prócz tego punkty za postawienie pieczęci w dzielnicy Reichenauer Hof. Również trakcie gry możemy otrzymać punkty za herby miejskie w Dzielnicy Krzywego Domu i Ogrodu, za pozyskanie każdego herbu, oraz za herby ze złotą obwódką, za które można dostać w czasie rozgrywki dodatkowe punkty po spełnieniu określonych warunków. Ostatni element dający punkty przed zakończeniem to Potomkowie, a konkretnie strażnik miejski.

Na koniec rozgrywki, przeprowadzamy punktację końcową, biorąc pod uwagę ilość żetonów wróbli w zasobach (każdy wart 1 pkt.), pozycję barki na rzece (tu mogą być zarówno punkty dodatnie jak i ujemne), punkty z zagranych w obszarze gracza kart.

W Ulm będziemy mieć możliwość dostosowania się do sytuacji na planszy i kilkukrotnej zmiany strategii, należy jednak pamiętać, ze rozgrywka twa zaledwie 10 rund i długoterminowe plany mogą zwyczajnie nie wypalić. Na przykład, jeśli skupimy się na ruchu barką, mogą ominąć nas bonusy za pieczętowanie dzielnic, choć zdobędziemy sporo punktów za miejsce barki na Dunaju. Jeśli skupimy się na akcji kart, mogą pechowo nie podejść te, których potrzebujemy, by uzbierać określoną sekwencję, a jeśli zagramy na karty odrzucone, z pewnością dostaniemy sporo punktów, ale już nie uzbieramy bonusa za zebranie setu.

Zwycięstwo i splendor.

 

Ulm zaskakuje pod wieloma względami. Jest to niewątpliwie gra euro (a te jak wiadomo najczęściej pozbawione są klimatu), a jednak ilustracje, faktografia, ikonografia, wszystko to buduje choć namiastkę średniowiecznych realiów kupieckiego miasta. Zasady są proste, niezwykle szybko się je czyta, a instrukcje są rewelacyjnie zredagowane, niczego nie trzeba specjalnie szukać. Dodatkowo podział na zasady wprowadzające oraz szczegółowe to strzał w dziesiątkę. Dzięki temu Ulm nadaje się zdecydowanie także dla początkujących graczy. Nie przytłacza, nie odstrasza, pozwala rozwinąć się wraz z trwaniem rozgrywki. .

Dzięki pewnemu elementowi losowości, która występuje jednak głównie w trakcie set up i doboru żetonów akcji, gra staje się bardzo regrywalna. Jednocześnie mamy wpływ na niemal wszystko co się na planszy dzieje, i jesteśmy w stanie w 100% kontrolować losowość (na przykład możliwość wymiany wylosowanego żetony na żeton w dokach, czy możliwość zagrania kart na dwa różne sposoby, uruchamiające odmienne efekty). Co więcej każda rozgrywka jest zupełnie niepowtarzalna i nie mam tu na myśli tylko kolejnych rozgrywek, ale także po prostu partii w których będą brały różne liczby graczy.

Gra na dwie osoby różni się znacznie od tej na 3, a tym bardziej na 4. Początkowo myślałem, że to problemy ze skalowalnością, ale potem doszedłem do wniosku, że za każdym razem trzeba dobrać zupełnie odmienną taktykę. Gra dwuosobowa jest z jednej strony spokojna ale też ekspresowa, nie ma wiele czasu na przemyślenia. Gra na cztery może już być napiętnowana elementami negatywnej interakcji ale za to daje więcej czasu do namysłu.

Mamy kilka dróg do zwycięstwa, warto przećwiczyć każdą z nich. Jedną jest jak najsprawniejsze zajmowanie dzielnic miasta, inną jak najszybsze przemieszczanie barki z jednoczesnym zbieraniem sekwensów w kartach, inna zbieranie wróbli i bonusów z wykonywanych akcji. Wreszcie można spróbować wszystkiego po trochu i sprawdzić czy zdążymy zdystansować konkurentów.

Moim zdaniem Ulm doskonale nadaje się jako eurogra wprowadzająca do planszówkowego świata, jest szybka, łatwa do ogarnięcia, ładna i dość dynamiczna :)

Warto budować katedrę w Ulm.

Klimat Ulm jest nienachalnie obecny, nie jest to oczywiście gra przygodowa, ale cała otoczka, wprowadzenie, dbałość o szczegóły dotyczące poszczególnych elementów sprawia, ze mechaniki ładnie wpisują się w tą całą historię.

Rozgrywka nie powinna trwać dłużej niż 33-60 minut (w zależności od ilości graczy). Problem zamulania nie istnieje, akcja jest wartka. :)

Polecam gorąco Ulm, każdemu kto chce mieć proste ale ambitne euro, z ciekawymi mechanikami, w którym rozgrywka i rozłożenie nie trwa wiecznie.

Dziękujemy wydawnictwu Sharp Games za przekazanie egzemplarza do recenzji.