Podobnie jak rok temu, wraz z Anną Kułakowską byliśmy obecni na Dniach Fantastyki. W tym roku termin został wybrany idealnie – był to 7-9 lipca. Jest to okres po sesji, gdzie wiele osób ma już wolne i chętnie odda się atmosferze panującej podczas tego wydarzenia. A atmosfera była świetna.

Jak co roku wstęp do zamku na prelekcje był płatny. Darmowa była cała impreza odbywająca się wokół. Także na tą część warto było się wybrać. Za zamkiem znajdowały się sklepy, w których można było kupić wiele ciekawych rzeczy – zaczynając od planszówek a kończąc na biżuterii. Ponownie świetną robotę wykonały stoiska oferujące rzeczy cyberpunkowe. Na zakup wszystkich podobających się rzeczy nie starczyłoby pieniędzy. Także w tym roku za zamkiem była strefa z jedzeniem i piwem. Umiejscowienie jej było słabsze niż rok emu. Wtedy też, strefa ta była naprzeciwko amfiteatru, na której odbywały się koncerty. Szkoda, że tego lata nie mogłem spokojnie usiąść z piwem i popatrzyć choćby na występ Dziwoludów (wynoszenie alkoholu poza wyznaczoną strefę było zabronione). W okolicach zamku rozłożyły się także stoiska, na których można było postrzelać z broni. Tanio nie było, jednakże przyjemność z tego była ogromna. Warto też wspomnieć o obecnych cosplayer’owacach, którzy wprowadzali odpowiednią atmosferę. Niektóre stroje były przepiękne i ciężko było oderwać od nich oczy.

Podczas Dni Fantastyki odbywały się prelekcje, dyskusje oraz warsztaty. Podczas tych ostatnich można było poduczyć się w tworzeniu creepy past, pisaniu, tańcu czy innych rzeczach. Zajęcia podzielone były na bloki tematyczne. Jeden z nich obejmował spotkania z gośćmi, w tym roku obecni byli między innymi pisarze: Graham Masterton – brytyjski twórca horrorów, Brian McClellan – amerykański autor książek z gatunku fantastyki, czy polska pisarz Rafał Kosik. Zorganizowane zostały spotkania autorskie, po których kolejna godzina przeznaczona była na rozdanie autografów. W ramach tego bloku niektórzy goście wygłosili również prelekcje – Tomek Marchewka ciekawie przedstawił historię hakerów, a dr inż. Tomasz Szulc po raz kolejny na Dniach Fantastyki opowiedział o uzbrojeniu – tym razem wykład dotyczył broni, której można by użyć do pojedynku w kosmosie biorąc pod uwagę panujące tam warunki. Odbywały się też panele dyskusyjne z których można było dowiedzieć się od gości przykładowo o tym jak można przedstawić bitwę w książce, czy jak najlepiej uśmiercić głównego bohatera. Na szczególną uwagę zasługuje blok „inspiracje” w którym poruszano tematy związane z psychiką człowieka, czy tworzeniem gier komputerowych. Największym hitem okazał się panel o torturach i szpitalach psychiatrycznych, na który trzeba było przyjść co najmniej 20 minut wcześniej, aby móc wziąć udział – tak dużym cieszył się zainteresowaniem. Sebastian Grzesiak ciekawie przedstawił problem karoushi – śmierci z przepracowania, czyli do czego może doprowadzić pracoholizm. Przemysław Kwiatkowski opowiedział jak wygląda życie w CERN-ie i o tym jak chronić się przed manipulacją wynikającą ze sposobu jak działa nasz mózg – tę prelekcję uważam za jedną z ciekawszych. W ramach bloku „fani dla fanów” była możliwość podyskutowania o ulubionych komiksach, czy świecie Warcrafta, o którego historii opowiedział Jacek „Itharius” Dudziec podczas prelekcji o popularnej karciance Hearthstone. Na konwencie można było również wziąć udział w sesjach RPG, czy turniejach o tematyce na tyle różnorodnej, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Warsztaty obejmowały tworzenie muzyki, czy postaci do gier, zajęcia taneczne, pisania scenariusza, a prowadzone były przez specjalistów w danej dziedzinie. W sobotę wieczorem odbywał się konkurs na najlepszego cosplayera i Gala Dni Fantastyki, podczas której wręczano nagrody – Kryształowe Smoki. Dodatkowo każdy, kto dotrwał do końcówki konwentu mógł posłuchać koncertu zespołu muzyki celtyckiej Rhiannon.

W tym roku Dni Fantastyki odwiedziło ponad 4000 osób. Jest to całkiem sporo liczba osób jak na regionalne wydarzenie. Festiwal ciągle się rozwija i zmiany widoczny są co roku. Co najważniejsze, są to zmiany na plus. Jeśli wszystko dalej będzie szło w takim kierunku jak do tej pory, to Dni Fantastyki mogą stać się znane na całą Polskę.

Galeria zdjęć