Już drugi rok z rzędu w Warszawie miały miejsce Grand Finals Ligi Wargaming.net. Tym razem zamiast w Multikinie odbywały się w Hali Expo XXI. Każde z tych miejsc ma swoje zalety i uroki, jednak żadne z nich nie było w stanie w pełni zaspokoić głodu fanów na emocje związane z rozgrywkami w World of Tanks. Wiele osób czekało pod Halą na swoją szansę zobaczenia rozgrywek na żywo ze środka, a nie tylko na telebimie ustawionym na parkingu.

Ta impreza przyciąga jak magnes nie tylko fanów WOTa, ale także entuzjastów czołgów. W tym roku przed Halą Expo można było podziwiać specjalnie odświeżone i ozdobione logiem Wargaming przez Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej, oddział Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie czołgi: T-34/85 (czyli słynnego Rudego 102) i Shermana M4A1.

WGF 5

Obok podstawowych rozgrywek przygotowano liczne atrakcje dla publiczności, poczynając od rozdawanych upominków, kodów na czołg AMX 13-57, złoto lub konto premium, przez rozgrywki w drużynach na stanowiskach przy wejściu do Hali, które umożliwiały wygranie ciekawych nagród, a kończąc na licznych konkursach co chwila ogłaszanych na Fanpage Wargamingu, które zachęcały nagrodami w postaci myszy Razer Death Adder i podkładek Goliathus w stylistyce WoT czy komputer Alienware Area-51. Kusiły także sklepy wypełnione oficjalnymi ubraniami z logo World of Tanks. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

W rozgrywkach brało udział 12 drużyn reprezentujących 5 regionów i dwie które otrzymały Dziką kartę: Hellraisers (wcześniej znani jako Unity; RU), Schoolbus (Europa), Arete (Azja i Pacyfik), Na’vi – obrońcy tytułu mistrza 2014 (RU), Elevate (Ameryka Północna), Yato (Chiny), EL Gaming (Azja i Pacyfik), Virtus.Pro (Europa), Rulette (Ameryka Północna), Kazna Kru (Dzika karta, Europa), Rg.Razer (Chiny), WP.SC6 (Dzika karta, RU). Warto jednak zaznaczyć, że te regiony są czysto teoretyczne, ponieważ skład poszczególnych drużyn bardzo często obejmuje przedstawicieli zupełnie innych obszarów niż te, z których startują — zupełnie jak w piłce nożnej. Polska, inaczej niż w zeszłym roku, była reprezentowana tylko przez jednego gracza z grupy Kazna Kru — Piotra „Ealien” Peschke.

WGF 2

Zanim przejdziemy do samych rozgrywek warto wspomnieć o nagrodzie, która czekała na zwycięzcę, a była ona niemała — w sumie 300 tys. dolarów (ok. 1,1 mln złotych) do podziału pomiędzy najlepszych 8 drużyn (1. miejsce 150 tys. dolarów oraz trofeum, 2. miejsce 75 tys. dolarów, 3. miejsce 35 tys. dolarów, 4. miejsce 20 tys. dolarów, a za miejsca od 5 do 8 po 5 tys. dolarów).

Zmagania odbywały się jednocześnie na dwóch scenach: głównej, z której akcję można było na bieżąco oglądać na telebimach w Hali i na Twitchu oraz na scenie dodatkowej, która była relacjonowana na żywo tylko na Twitchu przy udziale takich znamienitych graczy oraz Youtuberów World of Tanks jak Will „QuickyBaby” Frampton, Paul „The Mighty Jingles” Charlton, Kosma „Carmon” Baniewicz czy Maksymilian „NewMultiShow” Rak.

WGF 4

Ważną kwestią jest to, że w tym roku zmieniono zasady rozgrywki, np. remis przestał być dopuszczalnym wynikiem. Zgodnie z nowymi regułami w każdej walce brało udział po 7 graczy, którzy na przemian bronili dwóch baz rozmieszczonych na mapie albo atakowali je. Walka toczyła się do całkowitego zniszczenia drużyny przeciwnej lub zajęcia bronionej bazy. Na każdą rozgrywkę przeznaczono po 7 minut. Uważam, że te zmiany wyszły na dobre Finałom, ponieważ walki stały się znacznie bardziej dynamiczne i widowiskowe. W porównaniu do zeszłego roku, kiedy 90% rozgrywki stanowiło przyczajenie się i minimalizowanie strat co prowadziło do częstych remisów, w tym roku znacznie ważniejsze były umiejętności poszczególnych graczy, oraz koordynacja w trakcie walki w celu jak najszybszej eliminacji przeciwników. Często spotykaną formą konfrontacji był tzw. rush, czyli wyjechanie przez całą drużynę w kierunku wroga. Przeciwnik zwykle odpowiadał tym samym, co kończyło się niesamowicie efektowną walką na środku mapy.

Pierwszego dnia odbyło się 12 starć pomiędzy drużynami w ramach fazy grupowej. Na koniec rozgrywek odpadły następujące zespoły: Rulette, Arete, Rg.Razer i Elevate.

Drugi dzień zmagań o nagrodę otworzyło starcie pomiędzy Schoolbus i Kazna Kru. Dalsze potyczki skutkowały stopniową eliminacją kolejnych drużyn, aż w walce o trofeum i główną nagrodę pozostały 4 drużyny: Kazna Kru, Hellraisers, El Gaming oraz zeszłoroczny zwycięzca — Na’Vi. Niestety dla Na’Vi ich przeciwnik w półfinałach — Hellraisers — okazał się lepszy, co zmusiło zeszłorocznych mistrzów do walki o trzecie miejsce z Kazna Kru, które poniosło porażkę w walce z EL Gaming. Po zaciekłej walce finałowej pomiędzy Hellraisers i EL Gaming szala zwycięstwa przechyliła się w stronę Hellraisers, którzy wygrali 7:1 i zostali tegorocznym mistrzem.

WGF 1

Trzeba przyznać, że rozgrywki były bardzo intensywne, a w trakcie półfinałów i finału emocje sięgnęły zenitu. Zwycięzcy w wywiadzie przeprowadzonym od razu po finale byli w widoczny sposób zaskoczeni i nie docierało do nich, że udało im się pokonać tyle drużyn na drodze do trofeum.

Tegoroczne Finały Wargaming.net niewątpliwie należy zaliczyć do udanych imprez. Dzięki zmianie formuły rozgrywek akcja była zdecydowanie bardziej interesująca, co było widać po entuzjastycznych reakcjach publiczności. Na plus trzeba zaliczyć także liczne, zróżnicowane atrakcje, które umilały fanom czas w przerwach pomiędzy rozgrywkami. Dzięki świetnej organizacji trwająca cały weekend zabawa trzymała non-stop najwyższy poziom.