Jeśli wierzyć filmikowi, który w ostatnich dniach wyciekł do sieci, model premium flagowego smartfona Sony będzie wyposażony w wyświetlacz 4k.

Wideo po raz pierwszy pojawiło się na koncie Youtube w posiadaniu Clubic.com. Ukazywało dyrektora marketingowego firmy, który ukazało informacje o nowej wersji smartfona Xperia Z5. Największe zainteresowanie wzbudził Z5 Premium, wyposażony w 23-megapikselową kamerę, jak również środki ochrony przed kurzem i wodą.

Nic jednak nie przebije 5.5-calowego (dla standardowego Z5 jest to 5.2 cala) wyświetlacza 4k. Będzie to pierwszy smartfon wyposażony w tak potężny ekran.

Tak duża rozdzielczość, połączona z mimo wszystko kieszonkowym rozmiarem daje 800 ppi (pikselów na cal kwadratowy) – dla porównania, w iPhonie 6 ta liczba to jedynie 401 ppi. Rekordzistami są Samsung Galaxy S6 i S6 Edge, ale i one mogą pochwalić się jedynie wartością 576 ppi.

Z5 Premium deklasuje rywali, jeśli chodzi samą liczbę, ale trzeba zadać pytanie – czy to ma sens? Jeśli – jak twierdził Steve Jobs – większość ludzi trzyma telefony czyli 25-30 centymetrów od twarzy, a typowy człowiek nie jest w stanie zauważyć ulepszeń powyżej 300 ppi przy tej odległości, wysiłki Sony można uznać za lekką przesadę. Z drugiej strony, cóż – overkill to najlepszy kill.

Trzeba też zauważyć, że kwestia dokładności ludzkiego oka jest kontrowersyjna. Raymond Soneira, prezes DisplayMate Technologies stwierdził, że szacunki Jobsa są niewłaściwe i liczba graniczna jest de facto bliższa 477 ppi. Szefa firmy Apple poparł neurolog badający siatkówkę ludzkiego oka, Bryan Jones, którego badanie określiło maksymalną widzianą rozdzielczość na około 297 ppi. Niemniej, ludzka percepcja działa w nieco inny sposób niż maszyna, zatem kwestia komfortu użytkowania może być bardziej skomplikowana.

800 ppi wydaje się być lekka przesadą bez znaczenia na to, czyją interpretację można uznamy za bliższą prawdy. W wypadku urządzenia wielkości smartfona większość użytkowników nie będzie w stanie docenić różnicy w gęstości pikseli. Co nie znaczy, że taka wartość nie będzie prezentowała się ładnie w materiałach marketingowych (i dyskusjach fanbojów).

Sony prawdopodobnie nie będzie jedyną firmą, która dostarczy na rynek tego typu technologię. Każdy klient powinien się jednak zastanowić dwa razy, zanim zainwestuje w jakość, której prawdopodobnie nigdy nawet nie zauważy…

[źródło i grafika: dailydot.com]